Jump to content
Dogomania

diuna_wro

Members
  • Posts

    4980
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by diuna_wro

  1. tak, tak. Ligocie też okoliczni rolnicy sprzedawali i przywozili. To słoma ma być, nie siano :) siano jest do jedzenia dla krówek i koni :)
  2. Ruttka koce, kołdry itp. nasiąkną wilgocią, zamarzną i będą długo trzymać lodowatą wilgoć. Lepiej nie dawać tego do bud, bo się tylko psy pochorują. a w tej miejscowości nie ma jakiegoś nadleśnictwa, jakiegoś sołtysa, żeby np. słomę kupić. Możemy zadzwonić do nich jako Fundacja i zapytać czy mają w sprzedaży i czy dostarczą tej Pani?
  3. Terror Squad, fajnie, że się tu zalogowaliście:) chyba widziałam Was kiedyś z daleka w lasku Osobowickim, jak byłam z astami schroniskowymi na spacerze.
  4. u Skota odbyła się wizyta behawiorysty. Wszystko na dobrej drodze, bo najlepsze w tym, ze ludzie nie rezygnują i nie załamali się, nie stchórzyli. Będą pracować. Mają wprowadzić nowe zasady i rytuały wchodzenia/wychodzenia z domu oraz dawać mu do gryzienia drewniane zabawki. Pani ma przejąć rolę przewodnika, bo tęsknota Skota jest za Panem.
  5. [quote name='Jara']Bardzo się cieszę, że wam się udało pozbyć problemu poprzez adopcję drugiego psa. Ja jednak uczulam. Bo często niestety nowy pies uczy się zachowań od pierwszego psa i w takim przypadku są dwa demolujące i wyjące psy w domu. Dwa miesiące temu poprzez dogomanię adoptowałam mieszańca i widzę codzień jak papuguję mojego bulteriera :evil_lol:[/QUOTE] to prawda. moja tymczasowa mała amstaffka wychowuje się się przy gończej suce. Więc tropi, węszy, gania za ptakami, wypatruje w lesie saren. Czekam tylko aż dorosła gończa zacznie mi gryźć buty i meble, papugując od małej astki:crazyeye:
  6. znajomi, którzy niedawno adoptowali drugiego psa, znaleźli taką mikrosunieczkę [IMG]http://images41.fotosik.pl/1137/321aed11f8767c42gen.jpg[/IMG] ma ok. 2 lata, waży niecałe 7kg juz odrobaczona, odpchlona, zaszczepiona nie chcą oddawać do schroniska, proszą o pomoc w znalezieniu dt są w stanie zapłacić koszty utrzymania i sterylizacji, jeśli dt byłoby bezpłatne jeśli płatne, to max 2-3 miesiące mogą płacić.
  7. jest w domu. śliczność wyjątkowa:loveu: grzeczna, ułożona, kocha ludzi, w tym dzieci, generalnie bezproblemowa, poza tym że zaczęła zjadać małe pieski i koty.
  8. teraz powinno być OK
  9. mamy takie cudo do adopcji: [IMG]http://www.dogomania.pl/%3Ca%20href=http://www.fotosik.pl%20target=_blank%3E[IMG]http://images49.fotosik.pl/1136/8d361502efd01ba7med.jpg[/IMG][IMG]http://images49.fotosik.pl/1136/8d361502efd01ba7gen.jpg[/IMG]
  10. jaka milutka Lenusia! i ten piesio też fajny, tolerancyjny. u mnie niestety Klara na widok schorowanej Leny dostała szału, a i Lenka wykazała agresję. Super, super, że się bawią!
  11. ja na pewno deklarowałam wpłaty na hotel, i chyba ostatniej nie wpłaciłam:oops: za co z góry przepraszam. późniejszych wpłat nie jestem w stanie oszacować, więc w miarę moich możliwości
  12. a ja chyba zalegam z jakąś jedną deklaracją... teraz przeanalizowałam, tak mi się wydaje.
  13. [quote name='fioneczka']a jak się ma Lenka ... napisz troszkę co u małej jak dajecie sobie radę może jakąś fotkę macie :)[/QUOTE] właśnie to samo pisałam. więc tylko dołączę się do pytań: jak sobie radzisz, krakowianko?
  14. amstaff - pożeracz batoników i zalizywacz dzieci. Telewizjo i praso - czemu nie pokażesz tego w wiadomościach i na pierwszych stronach? Lucysiu, spóźnione życzenia wsiego psiego najlepsiego!
  15. i nauczyła się nowej sztuczki: stoję wyprostowana, mówię HOP, a ona wskakuje na ręce, łapami trzyma się moich ramion i liże mi gębę. :) Ogólnie szybko się uczy i doskonale skupia na człowieku podczas nauki. Nadal kocha dzieci i nawet wydawane przez nich komendy są skuteczne.
  16. u Diunki dobrze... dokładne badania wykazały mineralizację kości spowodowaną niedoborami w wyniku złego żywienia w okresie wczesno-szczenięcym. Nie ma zmian agresywnych-nowotworowych, a w drugiej łapce odprysk kości w nadgarstku zaczął się organizować i już tak nie puchnie. Nie ma sensu ryzykować operację, to diagnoza dr Bieżyńskiego. Skończyliśmy też walkę z ciążą urojoną i laktacją. Wygląda niestety jak mała maciorka, mam nadzieję, że skora nabierze znów elastyczności i brzuszek wróci do normy. Nie urosła zbyt wiele, tylko obrosła nieco mięśniami, ale nadal jest drobna. Poza tym zeżarła Klarze posłanie, stołek z bambusa, kawałek poręczy fotela i mojego pięknego, nowego, jesiennego buta. Więc wszystko w jak najlepszym szczenięcym porządku:diabloti::diabloti::diabloti:
  17. złe wiadomości od Skota:-( Skot zaczął potwornie niszczyć mieszkanie. Wgryza się w drzwi, już prawie na wylot. Zeżarł telewizor itd. Mimo, że od początku Państwo kierują się zasadami, jakie powinny wyeliminować lęk separacyjny, niestety Skota dopadła ta choroba. Ludzie są załamani... Wysłaliśmy do tego domu dwóch behawiorystów, niestety na koszt Fundacji. Czekamy na ich wizytę... Niestety Skot jest bardzo silny i podejrzewam, że klatkę kennelową rozniesie w drzazgi. Nie wiem co, poza farmakoterapią, polecić tym ludziom, by w miarę szybko się uspokoił.
  18. Ulv podaj proszę nazwy puszek i suchej, jaką je Słowik. Robimy koncert charytatywny, podczas którego ogłoszę zbiórkę karmy dla Słowika
  19. ogłoszenie zbiorcze trzech naszych dziewczynek, do najpilniejszych adopcji [URL]http://wroclaw.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-amstaffy-do-adopcji-W0QQAdIdZ323098628[/URL]
  20. Ja z Uru jadę do Wawy 30 paźdz. lub 1.listopada. Wieziemy z sobą agresywnego spaniela:diabloti:. Kogo jeszcze miałybyśmy zabrać?
  21. w skrócie: po co? dokąd? kto na tym zarobi? że nie wiadomo nic co potem z psami że handlarze wygląda na to, że nowi wolontariusze schroniska zamiast zapytać o temat starych wolontariuszy, którzy się tym zajmują od lat, to robią szum na FB
  22. na FB wrze w sprawie weekendowej wywózki psów do Niemiec
  23. pod kołdrą. w wyrku;) mojej Małej Dju nie moge oduczyć spania w łóżku. Nie daję rady. Wszystkie sposoby zawiodły. Posłanie ma jak łózko, obok mojego łóżka. Itd. Klocek się uprze i nie zejdzie. Trzeba było znosić, więc noce zarwane, by być konsekwentnym. Nie, ona musi tam gdzie my, najlepiej ze swoim warchlakowatym oddechem tuż przy twarzy. To pierwszy AST jakiego mam na tymczasie (TZ się kiedyś nie zgadzał, a teraz zakochany) i wiecie do jakiej rasy widzę pewne podobieństwa: do jamnika:diabloti:
  24. Dni Otwarte schroniska dla naszych TTB przebiegły spokojnie. I dobrze. Obawiałam się nieprzemyślanych decyzji ludzi, bo "za darmo dają" Psy czują się dobrze. Są w dobrej kondycji. w sobotę znów uciekł Graff (furtka nie została zamknięta na klucz:shake:) Szukaliśmy go razem. I kto znalazł Graffiątko?? JA:diabloti: Mimo grozy sytuacji, uśmialiśmy się, bo Graffa znalazłam na placu szkoleniowym fundacyjnego Centrum Szkolenia, znalazłam go o 16:02, a na 16:00 miał umówione zajęcia. Grzeczny chłopiec, mimo, że na gigancie to do szkoły przyszedł:p
  25. Po wczorajszej kontroli, Klara została przez nas odebrana właścicielowi siłą :angryy::angryy::angryy: Przebywa teraz w domu tymczasowym. Wymaga stabilizacji i uspokojenia, zamieszkała więc tymczasowo z córką Pani, która ją kiedyś adoptowała wraz z Amorem. Klara zna i kocha tę dziewczynę. Szukamy domu stałego.
×
×
  • Create New...