o Boże drogi :crazyeye: za co ta kocinka tak cierpi???? :placz: najgorsze jest to, że nie wiadomo od czego to.. Malagos, a może najlepszym wyjściem jest pójście z kociakiem do weta, a nie radzenie się na forum (z całym szacunkiem dla doświadczenia zebranych tutaj cioteczek). Sama mam ostrą alergię pokarmową i wiem co to znaczy... (swędzenie i ból związany z tworzącymi się ranami) im dłużej się zwleka, tym większe cierpienie dla kota. Jeżeli jest to kwestia finansowa, to ja pokryję koszty weta. Tylko niech on przestanie już cierpieć :-( Zamiast zdrowieć, to zacznie popadać w coraz większe otępienie :shake: Tak strasznie mi go szkoda :placz::placz::placz::placz: