Jump to content
Dogomania

basiapron

Members
  • Posts

    2548
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by basiapron

  1. zobaczymy jutro.Naprawdę chciałabym mieć tą całą historię już za sobą.Mimo codziennie łykanego nervosolu śni mi sie po nocach:-/
  2. ja wiem że pies na łańcuchu nie powinien być,ale większe krzywdy się dzieją bez łańcucha,do piątku blisko więc sie przekonam.Przyglądając sie innym psom widzę większe tragedie,mam po prostu cichą nadzieję że życie Kudłatej się poprawiło,że nie będzie p[otrzeby jej brać i dalej szukac kogoś.Zauważcie że szukam od dawna,jeszcze zanim ona trafiła do ciotki rok temu to szukaliśmy kogoś i jedynie ciotka się zgodziła ją przyjąć nie widząc jej nigdy na oczy i nie znając.Na wsi pies jest tylko psem,ale dostaje jedzenie, ma gdzie mieszkac, nie musi patrzeć w oczy każdego człowieka i czekać aż ktoś sie zlituje.Ważne jest żeby nie musiał patrzeć przez kraty.Ja po prostu chce sie przekonać czy w jakikolwiek sposób życie Kudłatej sie zmieniło na lepsze-wczesniej nie miała gdzie tyłka ruszyć jak była w klatce,wydaje mi sie że to też jest ważne,że ciotka zauważyła że pies potrzebuje troche więcej przestrzeni.
  3. jade w piątek zobaczyć jak wyglądają warunki i razem z mamą zdecydujemy.Z tym ściemnianiem to jest tak ze sam fakt ze ciocia wzieła Kudłatą był dla nas pozytywny bo nie było co z nią zrobić.A teraz nagle nam sie nie podoba w jakich warunkach żyje,no to wiesz,dla ciotki to normalne że psa sie tak trzyma i dla niej to dziwne że my coś złego w tym widzimy.Podobno ma widok na podwórko.Musze to sama zobaczyć i zadecydować.Bo jeśli sie okaże że warunki są ok to zrezygnuję z zabierania jej.Musze zobaczyć ten łancuch i kolczatke,bo jak ostatnio widziałam tą klatke w której mieszkała to byłam zdecydowana.Wiecie,liczy sie też to ze Kudłata dostaje jedzenie,nie jest wychudzonym psem z Krzyczek,nie jest bita,nie ma łańcucha wrosnietego w szyję.Zauważcie że utrzymywanie psa w hoteliku i szczepionki będa mnie kosztować póki sie nie znajdzie nowy właściciel.Dlatego musze zobaczyć na własne oczy jaka jest długośc łańcucha i jak wygląda i czuje sie pies.wtedy podejmiemy decyzje.
  4. czyzby wszyscy zapomnieli o Kudłatej? bardzo prosze o jakieś wsparcie psychiczne bo musze mieć pewnosć że dobrze robie.
  5. wiesz co,może traktują psy źle,bo pies jest wg nich po to żeby pilnował domu i nie musi miec nawet imienia,ale to ludzie z miast często wyrzucają szczeniaki przy ulicy albo w lesie,skazujac je na pewną śmierć.Więc bez względu na to czy to wieś czy miasto to nie każdy wie że pies to żywe stworzenie:-(
  6. jak juz pisałam dzwoniłam do ciotki naściemniać że niby kurs szkolenia znajoma prowadzi i że byśmy wzięli psa na 2 miesiace,oczywiscie po 2 tygodniach zadzwonie ze pies uciekł bo ktoś nieodpowiedzialny otworzył klatke.tak naprawdę jechałaby do hoteliku w wieliczce gdzie będzie mozna jej zdjecia porobić i poszukac na spokojnie właściciela-tam jest 15 zł za dobe.tyle ze wcześniej musi mieć wszelkie szczepienia na choroby zakaźne-wścieklizna,nosówka,parwo,kto wie co jeszcze w ten skład wchodzi? jako że bedzie miała obniżoną odporność to przejdzie kwarantannę.przy okazji sprawzi sie jak sie zachowuje w mieszkaniu (u mnie przez 2 dni) i jak reaguje na dzieci (sąsiadka ma rocznego chłopczyka wiec sobie pożyczę:) ) no i na koty w hoteliku-dzięki temu będziemy dużo wiedzieć. moze rzeczywiscie jak sie okaże że ciocia ma kolejnego psa to wtedy wyśle kogoś na kontrole i sie naśle cos na nią.czekam na dalsze wasze wypowiedzi- to dla mnie ważne zeby podjąć ostateczną decyzje. ps.sniło mi sie dzis że ojciec miał wiecej psów i że też musze im pomó[I]c.[/I]
  7. chodzi mi o to ze i tak warunki ma lepsze niz w tym kojcu który był cały zasrany,potrzebuje waszych wypowiedzi bo wiem że na wsiach i tak trzymają psy na łańcuchach więc tej mentalności nie zmienimy niestety,dlatego mówię że jest do zniesienia jeśli ma trochę wolności i nie wrośnięty łancuch w szyję bo wiemy że tak bywa.Próbujemy z mamą zorganizowac ludzi na za tydzień,transport i w ogóle.nie wiecie moze jakie szczepienia dotycza chorób zakaźnych?i czy wet ma na codzień takie szczepionki u siebie?i ile kosztuja?
  8. ustaliłyśmy z mamą że przewozimy Kudłatą do hoteliku w Wieliczce,ale... dziś dzwoniłam do ciotki ze ściemą że koleżanka prowadzi kurs szkoleń i że dałoby się psa oduczyć zjadania kur,ciotka sie zgodziła,będe sie z nia kontaktować za tydzień i wtedy tam pojedziemy z kontrolą czy rzeczywiście brac psa.mianowicie podobno ciotka zmieniła jej miejsce zamieszkania i pies teraz ma kolczatke i mieszka na łańcuchu w stodole tak ze kury nie dochodzą,z tego wniosek że dalej jej nie puszcza,ale nie wiem tego na pewno.Wg mnie jeśli ja puszcza na noc to ok,jest to do zniesienia,ale jeśli pies jest nie puszczany to mamy poważny problem.Bo jak ją weźmiemy i za 2 tygodnie powiemy że pies uciekł to istnieje duże prawdopodobieństwo ze weźmie następnego i co wtedy? pomóżcie mi wymysleć jakiś dobry plan-żeby uratować Kudłatą i jednocześnie nie skazać kolejnego psa:/
  9. ktoś sie odezwał na gg,ja mam juz pewne plany,tylko z mamą je omówię i z wujkiem który nas transportuje jakby co.powinno być ok.dam znać w piątek jaką decyzje podjęliśmy.
  10. ktoś mi dal dobry pomysl na hotelik,dziekuje,juz o tym mysle...
  11. nie probowalam ale jesli chodzi o lokalna gazete to ciagle daje ogloszenia w innych sprawach i staram sie to ograniczac bo duzo osob dzwoni a ja nie zawsze mam czas odebrac a pozniej sie gubie w tym wszystkim
  12. podnoś podnoś,ja ciągle dzialam.tydzien zostal na decyzje:/
  13. to naprawdę cudowna psina,nei chcę żeby całe życie musiała zostac u ciotki,nawet jeśli jej tam zafunduje kojec porządny to i tak zostaje problem kur czyli zero wolności.A ona chce mieć domek i kogoś kto by ją głaskał i mówil jej jaka jest śliczna i kochana.Bo jest.Troszkę nieokrzesana co prawda ale to przez rzadką okazję przyjemności.Ale zawsze można ją wysłać na szkolenie żeby była jeszcze bardziej pańskim psem,bo ona lubi czuć że ma właściciela.Każdy pies lubi:(
  14. na tym linku jest jeszcze jedno jej zdjęcie: [url]http://krakow.gumtree.pl/krakow/40/21718740.html[/url] jak umiesz to przerzuć je tutaj bo ja się nie znam:/
  15. nie da rady zdjeć zrobić,jak już pisałam pies mieszka w takiej jakby klatce,z daleka od bramy wejściowej (jakies 10 m),no i szczeka jak ktoś sie zbliża-no to przeciez nie dosc że nie będzie widać na zdjeciu nic to jeszcze ciotka od razu sie skapnie że coś jest nie tak.
  16. jest na allegro jeszcze 5 dni.Była na gumtree już dwa razy i nic.Miała też ogłoszenia na 3 stronkach psich.W moim opisie gg też jest:) no i wśród wszystkich moich znajomych i znajomych znajomych itd.
  17. Kudłaczku mój kochany,nikt Cię nie chce biedulko,ja bym Cię bardzo chciała ale nie mogę.Smuteczku Ty mój cudny:(
  18. dałam ją na wątek "dla dużego psa-dam domek",jak dla mnie jest dobra i pasuje do kryteriów.Może ktoś ja w końcu pokocha zanim minie termin tych 2 tygodni (w sumie już 1,5) w którym chce wyjaśnić sytuację i w końcu ją jakoś rozwiązać.
×
×
  • Create New...