Spajkulka sparaliżowany strachem opuścił schronisko na moich rękach... Jaką wielką krzywdę ludzie zrobili mu, skazując go na tyle lat w schronisku :shake:
W aucie przywarł do podłoża i tak bez ruchu przejechał całą drogę, zapewniając nam rozrywkę - sprzątanie, spowodowaną psim strachem :roll:
Spajkuś, teraz będzie już tylko lepiej, nie musisz się już bać :)