Nikt tego nie wie, Neczko...Często kieruje się stopniem zagrożenia...Jak psiak jej zbyt często daje dyla na wycieczkę, to ona się boi o niego, bo tam ruchliwa ulica...Mówi,że woli oddać,żeby żył chociaż w schronie niż żeby u niej zginął pod kołami...Czasami też kieruje się tym,że zwierzak podgryza inne psy (albo i ją samą).Ale do dziś np, martwi się o Rycerza - tego z poderżniętym gardłem, a Dudusia już raz kiedyś oddała do schronu bo sobie z nm nie radziła i szybko zabrała go z powrotem...
Przypuszczam,że jak Zaba ją poprosi,by któregoś psa nie oddawała, to pewnie tak zrobi, bo on u niej cieszy się wielką estymą