AMELIA
Members-
Posts
26 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AMELIA
-
Ja mam też długa smycz dla Andziuli ,która ma 2,5 metra . A propo Andziuli .ona zrobiła sie przez te półtora miesiaca taka okraglutka ze czasem ja nazywamy PEPPA hihi. Jest taka bajka dla dzieci o swince Peppie i Andzia jest do niej podobna .Przytyła u nas trzy kilo !! Jest zdrowa i wesoła .To mnie bardzo cieszy ,prawdę mówiąc ,bałam sie żeby nie było zadnych powikłań po wycieciu guzka ,ale pani weterynarz mówi ze jest wszsytko ok :)))
-
Ulka ,to sa piekne słowa ,ze sunie bronia tego co zdobyły !!! Andziula jest naprawde słodka i przekochana .W domku jest grzeczniutka ,nawet dla jamnisi ustepuje miejsca ,nie pogryzły sie jeszcze nigdy ,choc czasem powarkują na siebie . powiem tylko tyle ze ci co nie wzieli Andziuli moga mi pozazdrościc takiego wiernego i oddanego przyjaciela ! Ale ,jest wiel cudownych piesków w schronisku ,które na pewno beda tez wierne i kochane dla osoby która je zaadoptuje .Bardzo mnie wzruszył los Tobisia i zapewne gdybym nie miała Andzi starałabym sie o tego pieska .
-
Może Korek by sie i ucieszył ale moja Andzia jest taka agresywna do obcych piesków :( Wie dobrze ze nie wolno warczec i szczekać na inne psy ale i tak to robi . cały czas ją prowadzam na smyczy bo rzuca sie na nogi ludziom . Ostatnio znowu miałam przykry incydent .W drugi dzień świat wyszłam z Andzia i Kora do lasku ,pusciłam pieski luzem bo nikogo nie było widac na horyzoncie az tu nagle wynurzyła sie zza krzaków facetka ,widac było ze jest wypita a Andzia jak szalona ja zaatakowała .Wołam Andzie i ide żeby ja przywiazac na smycz a baba nawyzywała psa od gówien i złapała kija i chciała bic Andzie .Ta reakcja wzbudziła w Andzi jeszcze wieksza agresje .Ja złapałam za reke baby i chciałam wyrwac jej kij .ona oczywiście cały czas przeklinała a ja miałam ochotę jej............przywalic w łeb .Ale powstrzymałam sie ,bo niechce mieć nieprzyjemności przez jakąś pijaczkę .Przypiełam Andzie na smycz i zabrałam ja od tej wariatki .Wiem że Andziula mnie broniła ,pewnie myslała ze ta facetka rzuciła sie z kijem na mnie ,bo stałam blisko ,a z drugiej strony ,to babsko chciało mnie kijem uderzyc po nogach , ale nie trafiła i zapewne Andzia tak sie wsciekła . No cóż ,kocham swojego pieska i nie pozwole aby ktos ja uderzył .Ale jestem coracz ostrozniejsza i pilnuje Andzi i mało kiedy ja spuszczam ze smyczki .
-
miło mi jest gdy czytam takie słowa napisane przez wolontariuszy na temat mojej Andzi i innych piesków którzy dzieki nim trafili do wspaniałych domków :) dogomaniacy ,naprawdę jesteście wielcy !!! to dzieki takim osobom jak Wy mam taka cudowna sunię :) nie przeraża mnie to że Andzia jest po wycieciu raka sutka i ze ma 9 lat ,najwazniejsze jest to że mogłam dac jej miłośc i opieke na reszte jej lat ,mam nadzieję że długich ,długich :) to dzieki wolontariuszom sunia przejechała cała Polske aby zamieszkać u nas . Andzia jest przez nas rozpieszczana ,pozawalamy jej spac w łózu jesli ma na to ochotę ;) dostaje dobre jedzonko ,psie przysmaki a najwazniejsze że jest u nas bezpieczna i kochana , na pewno nikt jej nie skrzywdzi ,juz ja zadbam o to , będę broniła jej jak własnego dziecka .Wiem ze Andzia mnie kocha ,czytam to z jej oczu gdy patrzy na mnie a wtedy płakac mi sie chce że jeszcze niedawno mieszkała w schronisku ,w budzie bez głaskania i pieszczot ,teraz pragne jej to wszsytko wynagrodzic bo Andzia zasługuje na to ,ona jest naprawdę cudownym psem ,jakim mozna sobie tylko wymarzyć a ja jestem najszczęśliwsza pancią na świecie że Andzia jest moja !
-
dzieki fizia za miłe słowa o Andzi :) ciesze sie bardzo że mogłam wziąśc pieska ze schroniska ,nie sztuka wziaśc szczeniaka z dobrego domu i dac mu miłośc ,ale sztuka jest zaadoptowac pieska ze schroniska ,skrzywdzonego i niechcianego ,który jest oddany i kochany do konca zycia :) nie ma nic piekniejszego niz widok usmiechniętego pieseczka merdającego ogonkiem na widok swojej panci ;) . Mam wielką nadzieje że ta pani jednak zostawi sunię i da jej troche czasu aby piesek przyzwyczaił sie do dziecka a dziecko do pieska ,nie mozna tak odrazu rezygnować:)
-
witam , miesiac temu adoptowałam sunie ze schroniska z Mielca ,ja mieszkam w Olsztynie ,wolontariuszki wiozły mi ja az 700 kilometrów .Mam 5 letnią córeczke ,też z nie wiedziałam jak psinka bedzie reagowała na dzieci .po tygodniu pobytu u nas Andzia ,tak sie nazywa sunia , ugryzła w policzek moja córeczke ,poniewaz ona przytuliła sie do pieska jak spał. Nic sie nie stało takiego ,skóra nie była przegryziona ale tylko lekkie slady zebów .Ostro na to zareagowałm ,pokrzyczałam na Andzie że tak nie wolno ,sunia rozumiała że zle zrobiła ,ale przez mysl mi nawet nie przeszło że mogłabym ja oddac spowrotem !!! .Przeciez ja wzięłam na zawsze żeby zaznała miłości ,opieki i domowego ciepła !!!Nie wiadomo co Andzia w zyciu przeszła ,może była meczona przez dzieci ,bardzo ostro piesek reaguje na facetów w łachmanach od których czuc alkohol ,spotykamy ich czasem w lasku na spacerze ,moze taki ktos ja skrzywdził ,bił i wyrzucił na ulicę. Wiem że wszystkiego mozna pieska nauczyc, jezeli tylko sie chce i kocha .teraz moja córeczka jest ostrozniejsza ,powiedziałam jej żeby nie przytulała sie do Andziulki kiedy spi a po za tym swietnie sie razem bawią i pod moja kontrolą moja córeczka całuje sunie w pyszczek ile tylko sie da a ja wtedy mówie do Andzi : grzeczna sunia ,dobra , i te słowa sprawiaja że Andzia pozwala na pieszczoty ;) .N ie chce mi sie wierzyć że ta pani z takiego powodu oddała pieska do schroniska spowrotem :( ,przeciez tak nie mozna ,sunia nie może tam wrócić ! Ile czasu ta pani miała suczkę? Psinka jest sliczna i taka słodka ,trzeba tylko bardzo chcieć a da sie wszystko pogodzić ,zwłaszcza ze ta pani nie mieszka razem z małym dzieckiem , a po drugie ,trzylatki sa czasem nieznosne i na siłe chcą bawic sie psem ,nie z psem , tylko psem ,i może w tym tkwi cały problem ,albo zupełnie w czyms innym ,pozdrawiam
-
Ulka ,dziekuje za dobre rady ,chyba bede tez musiała zaczać nosic w kieszeni smakołyki dla Andzi i dawac jej za kazdym podbiegnieciem do mnie jak ja zawoałam .Ona rzeczywiscie głównie obszczekuje facetów w łachamnach i jak juz niesie ze soba reklamówke to normalnie szok .ale zastosuje taka metode ze smakołykami i mam nadzieję ze podziała :)musze bronic swojego pieska ,bo nie chcę żeby ktos jej zrobił krzywdę
-
no właśnie ,teraz musze uwazać i nawe w lesie nie spuszczac Andziuli ze smyczy ,a tak mi jej szkoda bo ona musi sie wybiegac .Andzia pomimo 9 lat ma w sobie tyle energii że prześciga młode psy ;) a powodzenie jakie ma hoho ,całe szczęście że jest po sterylizacji i jestem pewna ze nikt jej nie zrobi małych andziulek hihi
-
Witam serdecznie wszystkich dogomaniaków którzy interesuja sie losem Bianki. Od kilku miesięcy pragnełam adoptowac pieska ze schroniska i gdy zobaczyłam Bianke na allegro to sie w niej zakochałam .Napisałam maila do Albiemu czy byłaby mozliwośc adoptowania Bianki ,powiedziałam że mieszkam az w olsztynie . Albiemu odpowiedziała że jest jedna pani która na 99% wezmie Bianke .ale gdyby ta pani zmieniła zdanie to jest szansa ze Bianka trafi do mnie ,poniewaz jestm druga konkretna osobą ,która chce adoptowac Bianke ,nie traktując jej jak zabawki. Dzwoniłam kilka razy do wolontariuszki ,która informowała mnie co dzieje sie z Bianka i gdzie obecnie przebywa. Bardzo sie ucieszyłam gdy dowiedziałam sie że Bianeczka jest w hoteliku w Niepołomicach .Wcześniej ogladałam filmik z interwencji w schroniska w Orzechowcach .Tragedia i rozpacz!!! Nie wyobrażałam sobie że ta skrzywdzona sunia może dłuzej przebywac w tak strasznym miejscu ,zreszta żaden pies nie zasłuzył na tamtejszy pobyt .Po któryms telefonie z kolei powiedziałam Albiemu ze mam 5 letnia córeczke ,wcześniej mnie o to nikt nie pytał i tu zaczął sie problem .Niestety ,tak bardzo skrzywdzony pies nie moze trafic do domku gdzie przebywa dziecko .Zasmuciło mnie to bardzo ,ale mnie nie decydowac o adopcji Bianeczki .życzyłam pieskowi jak najlepiej , ale gdy zauwazyłam że w lutym Bianka znowu jest wystawiona na allegro to sie załamałam. Jak to ,mysle ,to ta pani z łodzi z niej zrezygnowała ,dlaczego ? Napisa.łam amila do Albiemu ,dlaczego Bianka znowu jest na allegro ,ale nie dostałam odpowiedzi . Ale do mnie tez sie usmiechneło szczęscie ,zobaczyłam na allegro cudowna sunie ,przebywała w schronisku w Mielcu ,to kawała drogi do Olsztyna .Od stycznia była w hoteliku u Murki ,nic o suni nie wiedziałam ,zadzwoniłam do Murki i długo rozmawiałysmy .Nie przeraziło mnie to że Andzia ma 9 lat ,jest po sterylizacji i wycieciu guza sutka. pokochałam ja i w jednym dniu zadecydowalismy z meżem że bedzie nasza .znowu zadzwoniłam do Murki ,oznajmiając że trzeba szykowac transport do Olsztzyna ,ze jestem zachwycona Andzia i chce zapewnic jej stały i kochajacy domek .wcześnie przeczytałam cały wątek na dogomanii na teamt Andzi ,zapoznałam sie z jej losem i nieszczęściem. Dogomaniacy zaczeli szykowac transport do olsztyna a ja trzymałam kciuki zeby to nastapiło jak najszybciej ,chciałam przytulic swoja Andziule, bo wiem że bardzo tego potzrebowała .Nie mogłam wyjśc z podziwu gdy dowiedziałam sie że sunia przyjedzie do mnie 14 lutego ,w dzien zakochanych .w sumie tylko tydzien czasu trwało przygotowanie transportu . dogomaniacy spisali sie rewelacyjnie i Andzia dojechała do mnie cała i zdrowa.minąła miesiąc ja sunia jest u nas a mnie sie wydaje że jest od zawsze :) . Bardzo sie zmieniła z wyglądu gdy trafiła do schroniska .Teraz jest sliczna ,czysta ,nakarmiona i zadbana a najwazniejsze jest to że ma swój kochajacy domek :) Bardzo sie ciesze że Bianka znalazła tez swój domek i swoich ludzi , którzy na pewno beda ja kochali i dbali o nia tak jak ja o swoja słodka Andziule . Wszystkim zainteresowanym podaje stronę watku o mojej Andziuli ,moze ktos zechce poczytac ,tam sa zdjecia suni i inne ciekawe opisy i sytuacje . Miłego czytanka :)
-
Mój mały diabełek Andzia :diabloti: chciała dzisiaj capnac w noge dziewczyne gdy ta przechodziła koło nas .Oczywiście odciągnęłam Andzię bo była na smyczy ,juz jej sie to zdarzało ,ze z nienacka chciała kogoś capnąc . Teraz jej pilnuje i mówie ze nie wolno gdy ktos obok nas przechodzi .Jeszcze jedno zauwazyłam ,ze sunia nie lubi facetów ,zawsze ich obszczekuje a ja musze ja uspakajac . Ostatnio byłam z pieskami w lesie i szedł jakis facet i Andzia oczywiście podbiegła do niego i zaczęła szczekac .Ja wołałam Andzie ale ona jak zwykle nie bardzo reaguje w takich sytuacjach .Facet przyczepił sie do mnie ,dlaczego pies nie jest na smyczy ,a ja na to że jeszcze co ,nie dosc że po ulicy i chodniki prowadze psa na smyczy to i w lesie mam psa wiązac? A fcet na to że ona chciała go ugryżć za nogawke a ja na to że nawet go niedotkneła .Facet sobie poszedł a ja znowu musiałam tłumaczyc Andzi że tak nie wolno. Dzisiaj natomiast gdy byłysmy w lesie to szedł jakis żul i zbierał puszki i Andzia jak szalona pobiegła do niego i szczekała a on.........matko ! wziął cegłę i w nia rzucił ! ,całe szczeście że nie trafił . Szybko przyp[iełam Andzie na smycz ,ale pijakowi nic nie mówiłam ,bo nie wiedziałam jak pajac zareaguje ,jeszcze we mnie rzuci cegłą.A do tego gdy Andzia uciekała od dziada to wpadła na rozbita butelke i rozcieła sobie poduszeczke :( . Widzicie dogomaniacy ,nawet w lesie nie moze sie piesek wybiegac ,więc gdzie możemy bezpiecznie spuszczac psy ? Przeciez nie każdy ma swoja ogrodzona posesje :-(. szkoda mi jest trzymac Andzie na smyczy ,bo ona tak bardzo lubi biegac i kopać ,jest wtedy taka szczęsliwa .
-
Jamnisia nazywa sie Kora i jest staruszką ,ma 13 lat i czasem ledwo wejdzcie na trzecie pietro ,trzeba jej wtedy pomóc ,no cóz ,babcia. Z Andzią sie nie bawią ale toleruja siebie w mieszkaniu ,czasem przy misce z jedzeniem wybuchaja awantury ale ja je zaraz godzę. Kora tez ma guzy na sutkach jakie miała Andzia ,ale nie chcemy juz jej tego ruszać ,mysle ze dłuzej bedzie zyła z tymi guzkami niz miałoby jej sie to naruszyc i nie wiadomo jakby sie goiło i czym skończyło . A tak wogóle to ciesze sie że mogłam dołączyc do dogomaniaków ,wszystkich serdecznie pozdrawiam i zycze jak najwięcej znalezienia domków dla zwierząt które tego potrzebują !!!
-
[IMG]http://img220.imageshack.us/img220/1768/20070311087yx8.jpg[/IMG] [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/2775/20070311082gw3.jpg[/IMG] [IMG]http://img361.imageshack.us/img361/302/20070311088vq6.jpg[/IMG] [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/6434/20070311093ag5.jpg[/IMG] Niestety jamnisi nie było z nami na spacerze bo ma za krótkie nóżki żeby za Andzią nadążyć :haha:
-
Dzisiaj byliśmy z Andzia na długim spacerze w lesie ,jejku co ona wyprawiała .Chciała wejść w każda dziurę , do bajorka i wywąchała chyba wszystkie drzewa .Ale ogólnie była grzeczna ,reagowała na wołanie i zaraz biegła do nas.Teraz zjadła obiadek i leży padnięta koło mojego męża a on ja głaszcze .Andzia przyzwyczaiła sie spać na łóżku a my jej nie ganiamy bo tak przyjemnie jest przytulić sie do psa . teraz kilka zdjęć Andzi z dzisiejszego spaceru w lesie .[IMG]http://img291.imageshack.us/img291/3339/20070311062tu2.jpg[/IMG] [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/4157/20070311066sf4.jpg[/IMG] [IMG]http://img361.imageshack.us/img361/3331/20070311079bu2.jpg[/IMG] [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/5294/20070311086af3.jpg[/IMG] [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/1368/20070311088ek4.jpg[/IMG] [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/9169/20070311059mx1.jpg[/IMG] [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/6264/20070311070ff4.jpg[/IMG] [IMG]http://img363.imageshack.us/img363/3605/20070311094yn2.jpg[/IMG]
-
Na pewno bedzie duzo zdjęc Andziuli i jamnisi :) Wtym tygodniu idziemy z pieskami do naszej pani weterynarz ,musimy zaaplikowac suniom preparat od kleszczy ,bo juz sie zaczęły :( Jamnisia wybraliśmy kleszcza , był wpity za ucho .Przegladałam sierśc Andzi i nic nie znalazłam ,ale wykapałm ja na wszelki wypadek w szamponie od pcheł i kleszczy .bede musiała jeszcze raz odrabaczyć Andzie ,tak kazała pani weterynarz ,pomimo ze już nie widac robaków. Andziula to taki pieszczoch ,bez przerwy domaga sie głaskania jak nie ode mnie to od męza ,no ewentualnie moze byc tez Amelka ;) Chetnie pójdę z Jagodą i jej pieskami na spacer ,czekam na telefon :) mam prawie cały tydzien wolny ,oprócz piatku i niedzieli .