kicia ma się coraz lepiej, choć nadal jest strasznie chudziutka :roll:
jak się zajrzy do klatki to widać tylko żarówę no i wielkie zielonkawe ślepka :p
po otwarciu drzwiczek słodko się przymila i głośno mruczy,
aż inne kociaki w lecznicy miałkają zazdrośnie :roll:
i wtedy Słonko na rączki i każdego mruczka trzeba troszkę pomiziać ;)
jest tam też malutki czarniutki kocurek z białą krawatką - przesłodki :loveu:
jego braciszka adoptowano ok. 2 tygodnie temu,no i on biedaczek został sam :-(
siedzi sam w dużej klatce, i co wchodzę to stoi przyczepiony pazurkami do drzwiczek klatki i miałka tak strasznie żałośnie, aż już zachrypł troszkę :shake:
może ktoś chciałby go przygarnąć, jest zdrowy i strasznie chętny do zabawy :loveu: