Już się melduję po nocnych hulankach.
Z całego serca pragnę podziękować wszystkim za pomoc Prezesowi. Za to, że dziewczyny byłyście z nami. Za to,że los tego staruszka nie był Wam obojętny. Za cudowny dom tymczasowy, za jedzonko, za poszukanie chłopakowi takiego domku.
Cieszę się za tak doborowe towarzystwo na wątku tego starowinka, którego mogło już nie być na tym padole.
Wielkie całusy od nawiedzonych i czasem stukniętych nowotomyślanek:loveu: