-
Posts
14698 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by EVA2406
-
10 zł deklaracji na wagę życia dla POLI. POMOCY!!!
EVA2406 replied to EVA2406's topic in Już w nowym domu
Wykupiłam Poli wyróżnione ogłoszenie: [url]http://warszawa.oglaszamy24.pl/ogloszenie.php?advert_id=2078721621[/url] -
10 zł deklaracji na wagę życia dla POLI. POMOCY!!!
EVA2406 replied to EVA2406's topic in Już w nowym domu
Polcia, zostałyśmy same :( -
10 zł deklaracji na wagę życia dla POLI. POMOCY!!!
EVA2406 replied to EVA2406's topic in Już w nowym domu
Polcia, ani jednego telefonu z pytaniem o ciebie :( Chyba już dożywotnio zostaniesz u Ani. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
EVA2406 replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[quote name='malagos']Dziś w "Psich adopcjach" na TTV oglądałam Jolę i kilka psiaków. Ale powiedzcie mi, ten program był nagrywany jesienią, pół roku temu, to chyba jakaś powtórka?...........[/QUOTE] Tak, to była powtórka :) -
10 zł deklaracji na wagę życia dla POLI. POMOCY!!!
EVA2406 replied to EVA2406's topic in Już w nowym domu
Mnie też kiedyś okradziono, a nawet trzy razy. Tylko dwa razy straty nie były zbyt wielkie. Raz na bazarku i na szczęście nie miałam ze sobą portfela, tylko portmonetkę z niewielką sumą. Czułam moment jak mi się lekko w kieszeni zrobiło, ale gdy się odwróciłam stało wokół mnie kilka osób i jak krzyknęłam, że mi ktoś wyciągnął pieniądze z kieszeni, wszyscy się spojrzeli po sobie i nic... Drugi raz to było w sklepie mięsnym. Stanęła za mną kobieta. Po chwili pracownik sklepu powiedział głośno, żeby uważać, bo jest w sklepie złodziejka. Niestety, było za późno, bo jej już nie było.... Wtedy straciłam nie portfel, a kosmetyczkę, a w niej mój ulubiony scyzoryk ( inaczej otwierany niż tradycyjne), który był pamiątką po moim Tacie. Trzeci raz było to traumatyczne przeżycie i jak teraz się nad tym zastanawiam, to postąpiłam.....same oceńcie... Podjechałam samochodem pod lecznicę wet z psem. Ja z psem wysiadałam z samochodu, trzymając w ręku torbę - aktówkę ze sztywną rączką. Od tyłu podbiegł młody chłopak i wykręcając mi rękę wyrwał torbę. Świadkiem tego była moja Mama, która siedziała w samochodzie. Ja tylko widziałam plecy tego typa. W tej chwili wyszła z klatki obok kobieta, która na moją relację o kolorach kurtki typa powiedziała, że nazywa się tak i tak, mieszka tu i tu, a fanty przebierają......." ja panią zaprowadzę". Poszłam.....jakimiś podwórkami, zaułkami. Pokazała mi wejście z bramy w dół do jakiejś piwnicy. Tu moja odwaga się skończyła.....ciemna nora, gdzie poruszać można się tylko w pozycji zgiętej....zwątpiłam. Nie upłynęło 5 minut jak pojawił się mały chłopiec( miał może z 5 lat) i pyta mnie czego szukam. Odpowiadam, że zostałam okradziona. A on na to: zobaczę, może uda się i pani coś przyniosę. Jeszcze mu powiedziałam, żeby powtórzył że zawiadomię policję i będą kłopoty. Poleciał. Długo trwały pertraktacje, ale przyniósł torbę, mówiąc żebym sprawdziła. Otworzyłam i zobaczyłam, że wszystko musiało być wywalone. Każdą najmniejszą rzecz obejrzeli. Pyta czy wszystko oprócz pieniędzy jest. Mówię, że nie ma telefonu i takiej maleńkiej figurki Św. Antoniego, którą miałam w portfelu. A on na to, że figurka jest.......Była. Telefon po kolejnej wizycie na melinie mały przyniósł. Złapałam torbę i biegiem wracałam, bo bałam się o Mamę. Wszystko mi się trzęsło. Byłam świadoma, że kasy mi nie oddadzą, a miałam ok trzech tysięcy służbowych pieniędzy. Poza tym karty, czeki ( jeszcze wtedy były), pieczątki firmowe i masę innych wartościowych rzeczy. Pojechałam na policję. Czekałam godzinę i nikt nie miał czasu przyjąć zgłoszenia, a ja musiałam mieć świstek, bo służbowa kasa. Zawiozłam Mamę do domu i pojechałam znowu. Trzymali mnie kilka godzin na korytarzu. Gdy mnie załatwiono była godzina 1 w nocy. Na dodatek pan oświadczył mi, że to nie był rabunek tylko zwykła kradzież, bo nie " zwiedzałam asfaltu". Następnego dnia już nie mogłam ruszać ręką, bo jak się okazało miałam wykręcony ( zwichnięty) bark. Byłam na zwolnieniu. Pieniądze służbowe musiałam spłacić :( Jeśli ktoś lubi niebieski Włocławek, to zapraszam: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239813-Niebieski-WŁOCŁAWEK-i-kubek-dla-ANI-na-ZNAJDKI-i-do-22-02-godz-22[/url] -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
EVA2406 replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Zapraszam na bazarek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239813-Niebieski-W%C5%81OC%C5%81AWEK-i-kubek-dla-ANI-na-ZNAJDKI-i-do-22-02-godz-22[/url] -
Cieszę się, że Czakuś już bezpiecznie dojechał :) Koniecznie trzeba go uczyć, że nie może warczeć na osobę podchodzącą do miski w czasie jedzenia. Ja miałam tak z moją Nuką i udało się, ale wymaga to czasu i spokoju. Poza tym pies musi się już przyzwyczaić do opiekuna. Odrobaczenie trzeba zrobić przed szczepieniem ok dwóch tygodni wcześniej.
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
EVA2406 replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Martusia :loveu:, ja kocham kotki i jakby co na PA przyjadę :evil_lol:. Asta jest cudna i bardzo mi smutno, że tak długo domku szuka, tak samo jak Figielek. Obydwoje to pro ludzkie i pro psie koty :loveu: Martusia, z rodzicami to umów się, że to kot tylko na tymczas, na kilka dni ;) -
10 zł deklaracji na wagę życia dla POLI. POMOCY!!!
EVA2406 replied to EVA2406's topic in Już w nowym domu
Polcia :loveu:, obronne psisko :evil_lol: Chyba schudła trochę? -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
EVA2406 replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Krajobraz podobny do tego wokół Przytuliska, tylko droga jakby lepsza :evil_lol: -
10 zł deklaracji na wagę życia dla POLI. POMOCY!!!
EVA2406 replied to EVA2406's topic in Już w nowym domu
Koniecznie zastrzeż dokumenty, bo potrafią nawet kredyty wyłudzać na kradzione dokumenty. Znajomej przyszły raty do spłacania za sprzęt AGD na ukradziony kilka miesięcy wcześniej dowód. Bardzo Ci współczuję Elu, bo pomijając stratę kasy, to załatwianie wszystkich dokumentów to już duży kłopot. A w jakim to sklepie było? -
10 zł deklaracji na wagę życia dla POLI. POMOCY!!!
EVA2406 replied to EVA2406's topic in Już w nowym domu
A moje nie lubią. Jak Mila ( mama jamniczka, tata NN) była mała, to nawet kuli smakuli się bała, ale potem się jakoś przekonała. A teraz nawet nie podejdzie żadna. Wszystkie zabawki są be. -
10 zł deklaracji na wagę życia dla POLI. POMOCY!!!
EVA2406 replied to EVA2406's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaja8888']Ewcia ja chyba za styczeń wpłaciłam, bo jestem tak zakręcona, że nie nadążam ;)[/QUOTE] Wpłaciłaś [B]Elu[/B], wpłaciłaś :) [B]Aniu[/B], czytając opis zabawy Polci uśmiałam się do łez :lol:. Z niecierpliwością czekam na filmik. jak zamawiałam ostatnio karmę dla moich stworów, jako gratis, dostała sporą piszczącą kość. Moje się tym nie bawią, więc przy okazji wrzucę ją dla Polci. Jest niebieska. Dwa końce to piłeczki o średnicy ok 5 cm, a na nich wzorki w kształcie kosteczek i łapek. Śmieszna :) A jak tam się trzymają szarpaki od Lidzi? Może trzeba już zamówić kolejne? [B]Zoja[/B], pomarzyć nie można już........:evil_lol: -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
EVA2406 replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[quote name='paros'][B]Bill [/B]w nowym domu mieszka z niewielką sunią i kotem. Sunia pierwszego dnia chciała go zjeść ale teraz Bill jest jej kolegą do zabaw. Muszą śmiesznie wyglądać :lol: [B]Z kotem jeszcze nie zaprzyjaźnił się, Bill usuwa mu się z drogi.[/B][/QUOTE] I słusznie, ktoś musi w domu rządzić ........:evil_lol: Kasiu, zdrówka :hand: -
10 zł deklaracji na wagę życia dla POLI. POMOCY!!!
EVA2406 replied to EVA2406's topic in Już w nowym domu
Dostałam rachunek za styczeń. A już myslałam, że styczeń był gratis :evil_lol: -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
EVA2406 replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Miło oglądać takie fajne foty :) Kasiu, dobrze, że jesteś, ale jak się czujesz? -
10 zł deklaracji na wagę życia dla POLI. POMOCY!!!
EVA2406 replied to EVA2406's topic in Już w nowym domu
Aniu, masz niesamowity dar opisywania przygód mieszkańców Twego domku :). Czytając, zawsze się uśmiecham :) Pamiętam jak czekałam na opowieści o Alfie i jak się cieszyłam każdą nową opowieścią. Tak teraz czekam na relacje o Polci. Czyli wniosek z tego jest taki, że domek powinien umieć postawić na swoim, bo w przeciwnym razie Polka gotowa rządzić :diabloti: -
[quote name='sajlana']wstrzymajmy sie może jeszcze ta chwilę....ja moge dać Tulikowi dom z kocim towarzyszem ;) ale pracuję na pełen etat i mieszkam w centrum warszawy wiec jesli druga cioteczka mogła by dac mu dom z terenem i wiecej czasu....[/QUOTE] A nie chciałabyś Polenki, gdyby Tulik znalazł inny DS?:oops: