Jump to content
Dogomania

milena_sz

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by milena_sz

  1. W końcu usiadłam do komputera i obiecane kilka słów o Sabie. Problemów zdorwotnych na szczęście nie ma żadnych. Apetyt rewelacyjny, w domu jest czyściutka. Powoli się socjalizuje i tu spora zasługa Macho. Mała np nie podchodzi do ręki, nawet jak się kucnie i zachęca miłym głosem to nie podejdzie. Ale wystarczy się odwrócić i odejść kilka kroków, to biegnie przy nodze. Czesem sie zapomina i jak widzi, że Macho do nas biegnie to też przychodzi. W sumie jak chcę ją zawołać do wołam ją i Macho i mam dwa psy przy sobie. Wczoraj byli u nas znajomi i w ogole sie nie bała. Nie przybiegła od razu się przywitać ale obserwowała Macho jak się cieszył i też się odważyła. Potem, to już sama przychodzila i zacęcała do zabawy. Teraz problemem jest tylko ta nieszczęsna pogoda. W ogrodzie jedna wielka kałuza a przed bramą błoto. Psy maja sporo energii i wyjści na siku i tak kończy sie kilkuminutową gonitwą. Zastanawiam sie, czy juz teraz nie podjechać do psiego fryzjera i skrócić tochę sierść na łapach. Ona ma takie fajne łapy, takie misiowe, ale brud się w nie również mocno wbija. A przy okazji mycia łap zauważyłam, że na jednej ma bliznę. I to taką dość sporą, musiała mieć kiedyś rozrciętą łapę. Generalnie jest bezproblemowym psem, tylko trzeba ją traktować bardzo łagodnie. Teraz śpi pod stołem a ja grzeję sobie stopy w jej miekkiej sierści ;-)
  2. A Sisa już pokazała, że ma charakterek. Macho zakochany, więc jej ustępuje we wszystkim. Tylko o jedzenie jest zasdrosny i już nie grymasi tak przy misce jak wcześniej. Sisa czuje się już bardzo swobodnie w domu. I szaleje jak szczeniak. Dzisiaj spędziły cały dzień na dworze i to Sisa zaczynała zabawy. Jest szybsza, więc Macho momentami miał już dość tych gonitw. W domu nie pozwalamy im szaleć, rozniosłyby wszystko. A Sisa z iskierką w oku zaczyna a potem jak niewiniątko szybciutko zwija się w kłębek i udaje, że ona nic nie zrobiła :-) Zupełnie po niej nie widać, że to pies po przejściach.
  3. Witam no i Macho rozkręcił Sisę. Już po godzinie psiaki szalały w ogrodzie. Nie mogła pozostać obojetna na widok bulla dostającego korby i dołączyła do niego. Zaczęlo się od gonitw a potem doszły do tego dzikie skoki. Teraz psy są już w domu. Sisa grzecznie lezy na kocyku i jest obojętna na zachęty do zabawy, więc Macho również połozył się obok. Było już spotkanie z kotami i wzajemna obserwacja. No i na tym się skończyło. Koty widzą, że Sisa nic od nich nie chce więc się zajmują sobą. Generalnie wszystko przebiegło spokojnie. Sisa zwiedziła już parter domu, na razie nie wchodzi na górę ale wszystko z czasem.
×
×
  • Create New...