sprawa wyglada nastepujaco- mam dwa psy. mieszkam w bloku. czasem wypuszczam psy na balkon. psy jka psy, czasem poszczekaja. ale jest ot chwilowe, zreszta zawsze ktos je przywoluje do porzadku. nigdy nie zamykamy psow na balkonie. nigdy nie sa na balkonie pod nasza nieobecnosc. niestety mam ssiada w bloku obok, ktory uwielbia rzucac w nasze psy petardami, ta sytuacja trwa 2-3 lata. pomimo zwracanie uwagi, straszenia policja, jedyna rekacja jest cyt. "pocaluj mnie w dupe". niestety, nie mam ochoty juz z ta cholota (inaczej ich nie moge nazwac) rozmawiac, potrzebny mi jakis konkretny paragraf, bo jesli mam dzownic na policje lub do strazy miesjkiej, nie chce byc zbyta. bardzo prosze o pomoc:)