Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. Nie mogę. Zwyczajnie nie mogę bo nie powinnam zabierać kolejnego psa, który atakuje koty. Dopiero uporałam się z Figą, która dostawała amoku na widok kotów. Ja mam aż 4 koty, których wszędzie jest pełno. 4 koty jeszcze bardziej będą złościły Rudą. Figa trafiła do mnie przez przypadek i zostaliśmy wprowadzeni w błąd co do jej zachowań i mieliśmy okropny problem, a koty nie miały chwili spokoju przez dwa tygodnie. Rudej pomogłabym gdyby nie koty w zamian za odrobinę karmy. Oprócz kotów jest jeszcze ten dziadek z Kozienic, dziś wieczorem go znalazłam na drugim końcu miasta pod marketem i już jest u nas. Bardzo mi przykro, ale ja czasami nie daję już rady z tym przychówkiem, który mam i czasami muszę pomyśleć o TŻ i córce.
  2. Próbuj, owszem. Tylko ja mam w tej chwili 7 psów u siebie z czego 5 to raczej zostanie na zawsze.
  3. [quote name='ostatniaszansa']przyda się tak czy inaczej i na inne ewentualne okazje [/QUOTE] Czy o czymś jeszcze nie wiem? :crazyeye: A może jeszcze jakieś zdjęcie jak to wygląda? Skoro nie trzeba wiercić... Bo widziałem tylko takie do wycinania otworów w drzwiach. TZmestudio
  4. Biedak z ulicy i tak trafiłby na rozpoznanie do kojca, do domku z kojcem, a Ruda pewnie do domu. Na tą chwilę nic jeszcze nie wiem. Muszę porozmawiać z TŻ.
  5. Ruda nie zna kota jako stworzenia i nie zaakceptuje go natychmiast. Figa z filmiku, w nocy rzucała się na koty jak tylko te się poruszyły. Ponieważ upodobała sobie spanie w naszym łóżku mieliśmy koszmar przez wiele dni i nocy. Ruda będzie potrzebowała przynajmniej 3 dni aby się wyciszyć jeśli chodzi o koty i potem potrwa ze 2 tygodnie jak je zaakceptuje. U mnie są 4 koty i po 3 tygodniach pobytu Figa uwielbia jednego, akceptuje dwa pozostałe i nie znosi czwartego, ale jedynie go obszczekuje w tej chwili. Ganiała koty równo, włącznie ze skakaniem po szafkach, na które wskakiwały koty, a to duży problem bo Fidze nigdy nie obcinano pazurów i ma grube, mocne paznokcie niszczące podłogi i meble. Jak widać u nas są koty i udaje nam się jakoś zgrać je z psami. Trudno mi w tym momencie odpowiedzieć czy wezmę Rudą, muszę mieć kilka godzin - do wieczora - i jeszcze wiedzieć czego oczekujecie ode mnie konkretnie, jaki czas wchodzi w grę, bo znalazłam biedaka staruszka na ulicy i poluję na niego od wczoraj aby go przywlec do domu:-). Dajcie mi kilka godzin, pliiiiizzzz. Wątek Figi - ciekawy bo oszukano nas jeśli chodzi o psa i jego dom. [url]http://www.dogomania.pl/threads/193326-Figa-u%C5%82adza-si%C4%99-w-DT...jest-coraz-lepiej[/url]!
  6. Na początek wstawię Wam link z filmem o psiaku, który mi się trafił kilka tygodni temu - 3 ( w ogóle wątek jest ciekawy), zachowania te na filmie to tylko delikatny i kontrolowany przez nas pokaz zachowań Figi, będę się odzywała ale mam stertę papierów w pracy i tonę. Tak było na początku i jeszcze gorzej, szczególnie w nocy [URL]http://www.youtube.com/watch?v=uF9y9hZywq4[/URL]
  7. Czy ktoś pomoże? Potrzebne ogłoszenia.
  8. Ale Figa jest masywna, nie ma możliwości aby przeszła przez bramkę nawet wstawioną dla Odiego. Może ryj włoży, ale ta klata to już nie przejdzie:-). Dziś pięknie nam się spało, całą noc... niesamowite przeżycie. Wieczorem skrobnę opis. Ewa.
  9. Agnieszka, poczekam aż przyjedziesz to ja już odpowiednio skomentuję te podśmiechujki :mad: A tak na poważnie to na portalu aukcyjnym są drzwiczki i drzwiczki z zamkiem magnetycznym. Te ostatnie mają jako dodatek obrożę, którą zakłada się kocięciu i tylko ono może wejść. Inne bez obroży nie mogą wejść, bo drzwiczki nie są otwarte. Działanie tych drugich to rozumiem, ale te pierwsze już nie. Wychodzi na to że trzeba dopasować rozmiar aby kot przeszedł, a pies już nie - czy dobrze zrozumiałem? Co do ogłoszeń, to uwazam, że czas jest ku temu. Pewnie jeszcze przez czas przejściowy będziemy nad nią pracowali, ale ona nie ma żadnych patologicznych zachowań które by to uniemożliwiały. Opis Figi zostawie dla mestudio. Ale u niej krucho z czasem... TZmestudio
  10. Nie mam pojęcia co dalej jak go zabiorę. Mam za dużo psów w tej chwili i ewentualnie mógłby być w jakimś kojcu sam, ale tylko jakiś czas bo ja już nie mam czasu na normalność. Mogę go zostawić bez jakiejkolwiek pomocy, albo próbować mu pomóc tu.
  11. Mój TŻ jest skazany na moje fanaberie i jeszcze je jakoś toleruje, ale kto wie jak będzie za jakiś czas. Takie osoby nawiedzone jak ja powinny mieszkać całkiem same, wtedy nie muszą się pytać o zdanie ani narażać nikogo na różne niewygody życia.
  12. Marlenko, dzięki za pomoc. Dziś rano szukałam psiaka bo zabrałam mu jedzenie, no ale oczywiście go nie było. Zawsze mam około 15 minut zanim odjedzie mój bus i tyle mogłam połazić po okolicy, ale jak pech to pech. Może wieczorem będę miała więcej szczęścia.
  13. [quote name='ostatniaszansa'] sama nie wiem co Wam poradzić w przypadku tego żwirku , może bramka w drzwiach łazienki ? są takie specjalne nawet i bym zasponsorowała , ale czy Twój TŻ zechce to zainstalować ? Jak mnie zobaczy to w końcu widłami pogoni albo :mad: [/QUOTE] W zasadzie nie mamy doświadczenia z takimi wynalazkami i mam więcej pytań niż wątpliwości czy będę umiał to zamontować. Oto lista pytań: [LIST] [*]jak drzwiczki rozpoznają że to kot? Figa jest w sumie mała. A Odi dość sporym kotem. [*]czy drzwiczki wytrzymają, jak figa będzie się próbowała przecisnąć? [*]czy koty rzeczywiście przechodzą przez takie drzwiczki (czy to działa)? [/LIST]pozdrawiam, TZmestudio
  14. No to super, oby teraz znalazł się naprawdę dobry dom bo chyba za dużo tych różnych zmian jak na jednego biedaka psiego.
  15. Wiem, że jest w okolicy AnnaA, niestety nie potrafię z nią współpracować. Szukam innego rozwiązania.
  16. [B][U]Staruszek Mufin odszedł po ponad trzech latach spędzonych u nas w DT. Odszedł tak jak żył - cichutko, spokojnie, na podusi pod kocykiem. Dzień wcześniej biegał po ogrodzie jak zawsze... nigdy nie chorował, nikomu nie przeszkadzał. Był tylko stary i przyszedł jego czas. Więcej zdjęć na stronach3,4, 6, 8, 9, 10[/U][/B] Od dwóch tygodni spotykam prawie każdego dnia starego, niedużego psa chodzącego po ulicach Kozienic. Wysiadam w mieście po 8 rano i idę na bus, którym jadę dalej do pracy. Pies stoi czasami pod sklepem, czasami idzie ulicą. Myślałam, że to kolejny kozienicki pies należący do kogoś i zwyczajnie wypuszczany z domu samopas. Dziś miałam dzień wolny i byłam w mieście i spotkałam tego psa, ale leżał na przystankach PKS, a potem zaglądał do sklepu. Poszłam więc do sklepu z artykułami zwierzęcymi, kupiłam obrożę i smycz, załatwiłam w mieście co miałam załatwić i wróciłam po psa, którego już nie znalazłam. Ponieważ autobusy do mnie jeżdżą bardzo rzadko musiałam wracać, ale po godzinie córka zadzwoniła z miasta, że pies znowu leży na przystanku. Niestety możliwości dojechania po niego już nie miałam żadnych. Nie bardzo też powinnam go zabierać bo mam w tej chwili 7 psów, o kotach nie wspomnę. Może ktoś tu miałby jakiś pomysł jak pomóc biedakowi? Na ulicy czeka go jedynie zabranie do przechowalni Kozienickiej Gospodarki Komunalnej, a dalej jakieś schronisko albo podczas selekcji uśpienie gdyż jest stary. Córka powiedziała mi też, że pies kulał więc coś mu się musiało przydarzyć w międzyczasie. Czy ktoś podsunie jakiś pomysł, sama boję się zająć psiakiem bo on raczej mało adopcyjny, a u mnie tłum. [B]27.10.2010.[/B] Psa nie było na ulicach ani rano, ani wieczorem. Pojechaliśmy na drugi koniec miasta po zakupy i okazało się, że żebra o dobre słowo i jedzenie pod marketem. Podeszłam do niego i założyłam obróżkę ze smyczką. Pojechaliśmy do domu. Jest spokojny, smutny, miał złamaną łapę (jest bardzo krzywa). Teraz śpi w kojcu. trzeba go odpchlić, umyć i doprowadzić do stanu używalności, a potem może ktoś się nad nami zlituje i uzyczy mu miejsca u siebie albo pomoże w ogłaszaniu. 28 październik. Zdjęcia na szybko z samego rana, zrobię lepsze. [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/9576/img0921rg.jpg[/IMG] [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/79/img0920ae.jpg[/IMG] [B]Fundusze dla dziadka uzbierane z bazarków - 42 zł kolejny bazarek z serwetą - 44 zł 20 grudnia 2010 - wpłata od bumel - 50 zł:loveu: 37,50 bazarek [URL]http://www.dogomania.pl/threads/220113-Nowa-bielizna-rozliczamy?p=18281844#post18281844[/URL] [/B] [B]Wydatki na dziadka[/B] - żarełko - nie wiadomo ile, ale smakuje mu:-) - 12 listopad 2010 wizyta w gabinecie pani weterynarz - 25 zł odpchlenie i odrobaczenie - 5 luty wścieklizna, szczepienie - 20 zł - 25 luty Fiprex - 7 zł - 26 luty - tabletki na odrobaczenie Dehinel Plus x 3 - 15 zł - wyróżnione allegro i zwykłe allegro (styczeń i luty)- 17 zł - - wścieklizna 2012 - 15 zł -żarcie nie wiadomo ile -odpchlenie lipiec - 10 zł [B][COLOR=#ff00ff]Dary Ziutka- karma, smaczki, witaminy, legowisko[/COLOR][/B] [B]Ogłoszenia dla dziadeczka[/B] - od 16 listopada [URL="http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Mufin,26570"]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/...sy/Mufin,26570[/URL] [URL]http://www.kupsprzedaj.pl/secure/myAdverts.do?rid=1[/URL] [URL="http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/?start=20&limit=10"]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/og...rt=20&limit=10[/URL] [URL]http://warszawa.gumtree.pl/c-ManageMyAds[/URL] [URL]http://szerlok.pl/zwierzeta/mufin/[/URL] [URL="http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,22732,L2Fkb3BjamEtcHNhLXBpZXMtc3p1a2EtZG9tdSxzdWIscDcuaHRtbA==.html"]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa...uaHRtbA==.html[/URL] allegro
  17. Jednak jak widać ta Pani ma jakieś problemy psychologiczne i to dość poważne. Gdzie teraz jest Rudzinka?
  18. Zasięgnę opinii weterynarza bo Lisio naprawdę jest starutki i to on tak bardzo polubił dom. Jak spacerują to Krówka często jak już sobie pobiega to idzie do kojca (jest zawsze otwarty) i czeka co zrobi Lisio, a Lisio oczywiście kierunek dom. Wtedy Krówka też idzie do domu.
  19. Mam nadzieję, że psinka znajdzie domek i to szybko. Zdjęcie na kocyku super.
  20. Figa pięknie nauczyła się siadać do jedzenia. Przestała też okropnie i bezsensownie szczekać. Ciągle drażnią ją koteczki niektóre, ale są i takie, z którymi już poleguje na kanapie. Figa jest bardzo zazdrosna o inne psy. Kiedy wychodzimy na dwór lub wracamy do domu i psy się cieszą, to Figa atakuje na poważnie każdego pieska, który się chce do mnie przytulić. Wniosek z tego, że psiak powinien trafić do domku bez zwierząt, ale też bez dzieci ze względu na swoja niedelikatność. Ogólnie, pomijając większość nocy jest całkiem dobrze. No i Figa kradnie miski kocie i je niszczy, rozgryza. Nie wiem czy ze złości czy może dlatego, że akurat jej się nudzi. Figa akrobatka, wskoczyła na parapet po orzechy. [img]http://img525.imageshack.us/img525/4278/img0918uk.jpg[/img]
  21. Panna fąfel też się Paniom bardzo spodobała, nie wiem czemu wszyscy uważają, że jest taka ładna, ja tej urody za bardzo nie widzę, ale może się nie znam:-). Dzis mam dzień wolny no i wybrałam się do Kozienic i spotkałam takiego dziadziusia bezdomnego lekko kulejącego, widuję go od kilku tygodni prawie każdego dnia, ale myslałam, że to jakiś okoliczny pies. Niestety dziś leżał na przystankach PKS więc już jestem pewna, że biedak bezdomny. Córka mi mówi, że on każdego dnia tak leży. Poszłam załatwić swoje sprawy, kupiłam obrożę i smyczkę no i oczywiście jak wróciłam to psa ni widu ni słychu, a teraz córka pojechała do miasta i znowu tam leży. Pies nie ma szansy na dom zapewne jak go zabiorę bo to taki nijaki staruszek - ma siwą brodę więc młody nie jest. W mieście ma za to szansę na zwinięcie do KGK i pewnie uśpienie. Chciałam go cichaczem do domu ściągnąć przed TŻ, a tu porażka. będę musiała się przyznać do swoich planów. Tak bardzo mi szkoda starych i nijakich psów i suczek błąkających się w poszukiwaniu odrobiny jedzenia czy dobrego słowa.
  22. Lisiowie spokojnie sobie żyją. Skończyły się wieczorno - nocne serenady, ale jest przymusowa pobudka trochę po 5 rano. Lisio sypia na werandzie z Krówką na mięciutkim posłanku albo sam na poduszce jeśli na werandzie są tylko we dwoje. Tylko w słoneczne i ciepłe dni zostają na kilka godzin w domku z kojcem i jeśli o 5 rano nie pomoże spacer i dalej szczekają to idą do kojca na dwie godzinki. Ja myslę, że one oczekują o 5 rano śniadania dlatego po spacerze dalej szczekają. Z Lisiem jest problem sikający. Sika po ścianach i wszystkim w okolicy okropnie dużo. Ściany namokły i odpada farba, a nawet tynk co nie jest fajne. Jest takim gamoniem, że ja nakładam jedzenie, a on beztrosko podchodzi sobie do ściany i sika jak szalony i wcale się nie przejmuje. Czy możecie mi podpowiedzieć czy kastracja w tym wypadku coś pomoże, czy może jest to za stary pies i lepiej nic w tym kierunku nie robić, tylko że tak być nie może, że mi ściany nasiąkają siuśkami i odpadają płatami, o zapachu nie wspomnę, szczególnie latem. Nie wiem co robić, naprawdę. Oprócz sikania psiaki dalej potrafią załatwić się w nocy do misek, z których jadły kolację, albo do miski z wodą do picia. Nie wiem co to za zwyczaj. Ale tak robią. Bywa też, że legowiska są zasikane, a nawet więcej no i takie to już wyrzucam. Chciałam im dać takie porządne legowisko - prawdziwe, ale chyba nie ma to sensu bo też nadawałoby się po chwili do wyrzucenia. Psy nie lubią brudzić sobie w miejscach, w których śpią więc dziwi mnie to zachowanie. Nigdy nie wiem jaka niespodzianka na mnie czeka rano:-). Co myślicie o kastracji Lisia? Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z takim staruszkiem?
×
×
  • Create New...