-
Posts
18511 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mestudio
-
Sańka ciągle szuka własnego domu. Czy ktoś ją kiedyś pokocha?
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
[quote name='Evelin']Sańka podmieniona..:) Mam nadzieję,że wszystko się jakoś ułoży..Ale szok musi przeżywać-nagły przeskok z błota, głodu i zimna do prawdziwego psiego życia...[/QUOTE] Też mam nadzieję, że będzie dobrze. Niestety dziś wraca Nuka z adopcji, mini maleństwo, przerosła ją cała sytuacja. Trochę nam będzie tłoczno niestety, a jeszcze ta sunia z miasta w ciąży mi siedzi w głowie. -
Sańka ciągle szuka własnego domu. Czy ktoś ją kiedyś pokocha?
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
[quote name='evita.']Bardzo się cieszę, że Sańka z koszmaru trafiła do mestudiowego psiego raju :loveu:, a wiem co mówię, bo byłam i ten psi raj widziałam ;). Trzymam kciuki żeby psiaki się jakoś "dotarły" i wsie zakumały jakie jest ich miejsce w stadzie :) Po pierwszym wrzucę jakiś grosik do sańkowej skarbonki ;) P.S. Mestudio- jak Twoja "posańkowa" alergia ? Mam nadzieję, że objawy chociaż troszkę ustąpiły :)[/QUOTE] Nie zwracam specjalnie uwagi na takie chwilowe dyskomforty (gorzej latem jak świeci słońce), a katar alergiczny mam 100 razy na dobę:-). Skóra już nie swędzi bo Sańka została wykąpana dwa razy, a pyszczek osobiście czyściłam jej chusteczkami dla niemowlaków. A co do charakteru Sańki to będziemy ją oceniać tak na poważnie za jakiś czas, niech się trochę dotrze. Dziś np. kilka razy miała styczność ze staruszką Briną i nic się nie działo, w ogóle na Brinę nie mruknęła. Może ją drażnią takie małe psiaki jak Kropka? -
TZ przed chwilą wrócił do domu z Łodzi i Bełchatowa, zabrał kontenerek i pojechał dalej po Nukę, mam nadzieję, że wróci cały bo wyjechał dziś o piątej rano z domu.
-
Sańka ciągle szuka własnego domu. Czy ktoś ją kiedyś pokocha?
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
No ale zimno jej było bo wskakiwała tylko łapkami na chwilę i uciekała zaraz i tak parę razy. Ale wodę uwielbia, prawdziwa z niej Fiźka. -
[quote name='Ellig']Nawiazując do tematu. Chcialam wyrazic swoje zdanie na temat ciężarnych suczek, ktore trafiają do BDT a raczej pomocy materialnej dla tych domów, otorz uwazam ,ze zadaniem nas tu pomagajacych , ratujących zwierzaki jest walka z bezdomnoscia , jedna z metod zapobiegania bezdomnosci jest sterylizacja w tym aborcyjna prawda? To dlaczego zgadzamy sie na to ,zeby sunie, ktorym mozna bylo zrobic sterylizacje aborcyjna rodzily male? Ja sie na to nie zgadzam i występuje do Zarzadu z wnioskiem o zapisanie w Regulaminie punktu o tym ,ze nie bedziemy pomagac takim BDT gdzie "rozmnaza" sie i eskaluje bezdomnosc.[/QUOTE] Ja się z tym w 100% zgadzam Ellig i wiem o co chodzi bo czytam i czytam.... Tym bardziej, że nasz weterynarz pewnego razu powiedział mi, że najczęściej te maluchy zasypiają po narkozie suki na zawsze. Martwi mnie ta mała sunia, może potem przejdę się do miasta i jej poszukam, od nas do skraju jest tylko 4 km, jeśli wieczór nie będzie strasznie ciemny to pójdę (nie ma tu oświetlenia niestety).
-
Sańka ciągle szuka własnego domu. Czy ktoś ją kiedyś pokocha?
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']Fiziulcu, co Ty - morsem jesteś, żeby się o tej porze roku kąpać?!?!?!!?? ;) Chyba to jest zazdrość ze strony Saniuchy. Karcenie pomaga? Daje się "usadzić"?[/QUOTE] Ja ją zwyczajnie odwołuję, a jak jest uparta to przytrzymuję za obrożę i jest ok. Musi minąć trochę czasu aby ocenić o co chodzi. Na spacerze do pewnego momentu było super i nawet zdjęcie jej zrobiłam z Kropką, wczoraj w ogóle Kropce nie pozwalała podejść na spacerze. -
Sańka ciągle szuka własnego domu. Czy ktoś ją kiedyś pokocha?
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Byłyśmy na spacerku, dziś Sańka nie reagowała już tak uparcie na Kropkę, dopiero w drodze powrotnej jak Kropcia radośnie do mnie podbiegła i łapkami oparła się o mnie, to Sańka zareagowała i mrucząc stała nad Kropcią - tu był ewidentnie element zazdrości. Sańka jest bardzo spokojna jak dotąd, teraz jest w domciu, leży sobie przy moich nogach, musiałam wyjść do kuriera i jak wróciłam to spokojnie czekała. Nie było żadnych dziwnych zachowań typu piski, drapanie w drzwi czy latanie od okna do okna. Niestety jak weszła do domu Kropka z werandy Sańka na poważnie się do niej wyrywała. Tu wczoraj po kąpieli na legowisku. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-r4JH692ZtUs/ULNy5TMdisI/AAAAAAAAHak/92V5c5svQJs/s640/b2 017.jpg[/IMG] A tu dzisiejszy spacerek. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ocUGrEs3WUk/ULNy9bOqy1I/AAAAAAAAHbg/eJP4B1bX8aM/s640/b2 026.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-kqXK8h8cXU4/ULNy738ooKI/AAAAAAAAHbM/nvmdsJmYD78/s640/b2 024.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/--CTLEiu1pss/ULNzAaAUIqI/AAAAAAAAHcQ/3TtdkUHnjWY/s640/b2 032.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-FHSgyiDo-rQ/ULNzB4NBy9I/AAAAAAAAHcg/lhFGEzqpR1Y/s640/b2 035.jpg[/IMG] I specjalnie dla Ziutki nasza Fiźka, która absolutnie nie może sobie darować jak widzi wodę. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-RnPiEcocdLw/ULNy-PokXUI/AAAAAAAAHbs/idZO8t3NcdY/s640/b2 028.jpg[/IMG] -
[quote name='malagos']Wg mnie takich wpadek z domem nie ustrzeżemy się, my, jako domy tymczasowe. Moga być setki wizyt przedadopcyjnych, rozmów itp. a życie i tak zweryfikuje. Takich ludzi sie nei wyłowi, niestety, a potem tylko klopot. Dobrze, ze się tak często nie zdarza. Mestudio, mieliscie juz takie zwroty?[/QUOTE] Nie, to pierwszy zwrot taki dziwny w ogóle bo Nuka u nas nie przejawiała takich panicznych zachowań, nie brudziła w domu i nawet zdarzało jej się sygnalizować potrzebę pod drzwiami. Jedynie panikowała przy przypięciu smyczy i jak się ją brało na ręce to był lament, a zaplątanie się w smycz też przeżywała. Mieliśmy inny przypadek zwrotu panny Fąfel bo kot ugryzł panią gdyż był zazdrosny o nowego domownika, kot od pierwszych chwil dostawał szału na widok Fąflicy, która koty uwielbia, państwo twierdzili, że sobie poradzą, ale sobie nie poradzili bo się im nie chciało i po dobie odbieraliśmy psa. Czasami ludzie uważają się za takich wszystko wiedzących i umiejących, a potem wychodzą tego typu kwiatki. Oprócz tego nigdy nie było problemów, a psów wydaliśmy dziesiątki.
-
Ale ta pani nie chce z psem pracować bo chce mieć jak to określiła komfort psychiczny i nie martwić się problemami z pieskiem, szkoda, że nie zrozumiała, że dostaje psa nieśmiałego i strachliwego. Wczoraj wieczorem ponownie jej przecież wytłumaczyłam to co wcześniej, straciłam całe doładowanie na durną rozmowę, a dziś z rana już info. że psa należy natychmiast zabrać, w ogóle fakt, że w tygodniu my nie mamy jak tam pojechać jest niemile widziany no bo jak ona wytrzyma ten cały tydzień z takim "nieprzystosowanym i nienauczonym" psem.
-
Sańka ciągle szuka własnego domu. Czy ktoś ją kiedyś pokocha?
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']Nio... pogoda to nas naprawdę w tym roku rozpieszcza! Oby tylko się na wiosnę nie "zemściła"...[/QUOTE] Przecież w grudniu ma być koniec świata - tylko zapomniałam którego więc już żadna wiosna nam nie straszna:-). Idziemy w pole...... -
Sańka ciągle szuka własnego domu. Czy ktoś ją kiedyś pokocha?
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Obiadek dla suni upichcony, zaraz idziemy na spacer nad stawik. Zabieramy standardowo Fiźkę i Kropkę. Pogoda super jak na koniec listopada. Nawet wiatr nie wieje - cicho, spokojnie, świeci słoneczko. -
Ależ wspaniała wiadomość, Paulina dzięki bardzo za dobry początek tygodnia. Byłam już tym wątkiem, a raczej losem tych psiaków podłamana bo myślałam o kolejnej ich zimie w lesie. Pipi, dzięki za pozwolenie na przetrzymanie klatki:-).
-
Pani zwyczajnie nie może dostać pieska strachliwego i potrzebującego trochę czasu aby się dopasować do rytmu domu. Musi dostać pieska, który nie miał żadnych nieprzyjemnych przejść i jest z natury wesoły. Nuka zwyczajnie się boi, a blok nie jest miejscem dla niej, psina źle się czuje jak jest za dużo ludzi wokół i tyle. Szkoda, że uparła się sama przed sobą, że chce pieska po przejściach, biednego, strachliwego aby mu pomóc. Jedyną złą aurą jak oddawałam Nukę było spostrzeżenie Pani, że Nuka nie jest biała tylko taka kremowa, to mi utkwiło w pamięci i myślę, że Pani oczekiwała zupełnie białego pieska. Muszę jeszcze poćwiczyć widać, bo co z tego, że na to szczególnie zwróciłam uwagę, jak nie podjęłam tematu i nie wypytałam czy aby na 100% może być ten nie idealnie biały pies.
-
[quote name='Nutusia']O matko - zmroził mnie tytuł... Czyli jednak pani się dobrze "maskowała". Moim zdaniem powinna się uczesać i przywieźć Nukę do Was![/QUOTE] Pani nie słuchała widocznie, jak mówiłam, że Nuka jest psem strachliwym i może ciężko przejść przeprowadzkę, a szczególnie do bloku gdzie dużo ludzi na spacerach itd. Nuka u nas zachowywała się pod względem czystości b.dobrze, a tu wmawia się mi, że "pies jest w ogóle nieprzystosowany" - to określenia pani. Czyli ja panią okłamałam, w ogóle pani nie rozumie, że coś Nuce tam nie odpowiada, że coś ją przeraża. A najbardziej mnie zdumiało jak pani mi zaczęła mówić, że ona Nuce zdejmuje obróżkę po spacerku, a potem zakłada - Nuka tego nie znosi, nie cierpi jak się jej gmyra przy obroży więc ją nosi na stałe i nie ma problemu, ale pani uważa, że psu niewygodnie z obrożą i tyle.
-
Sańka ciągle szuka własnego domu. Czy ktoś ją kiedyś pokocha?
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
[quote name='WiosnaA']Witaj Sanieczko! :smile: ,a ciocie i wujaszków zapraszam na bazarek m.in. dla Sani .Gorąco proszę o pomoc w podnoszeniu. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236228-CIACHA-kosmetyki-porcelana-i-MOC-różności-dla-Sańki-Lolka-Biszkopta-do-6-XII[/URL][/QUOTE] Dziękujemy za bazarek dla pieseczków. Sańka przespała noc na legowisku - nie wiem czy pisałam, ale wczoraj przetestowała wszystkie legowiska i jej bardzo pasowały. Rano o 5 pan wyjeżdżał więc Sańka wyszła na spacerek króciutki, jak pan pojechał to popiskiwała. Potem o siódmej był drugi spacerek, śniadanko i teraz jest w kojcu. Ma sobie po śniadanku podrzemać w spokoju, a my sprzątamy chałupkę. Około południa pójdziemy na długi łąkowy spacer z Fiźką i Kropką:-) i będzie drugie jedzonko dla Sańki - ugotujemy zaraz wątróbkę z drobiu z ryżem i warzywkami. TZ kupił 3 kg wątróbki dla psiny. Najważniejsze, że ona się nie rzuca tylko groźnie mruczy, warczy na psy, ale i tak wolę ją wtedy krótko przytrzymać żeby nie podchodziła do żadnego. W każdym razie tłok psi nie jest wskazany w domu jeśli Sańka w nim jest. -
Niestety Pani absolutnie nie zamierza czekać aż Nuka się odstresuje. Zadzwoniła dziś po siódmej rano, że psa mamy zabrać i w ogóle gdyby nie to, że jej córka dziś wzywała do domu lekarza bo boli ją kręgosłup to same by psa odwiozły natychmiast. Pani chce mieć komfort, nie ma czasu na długie spacery i czekanie aż pies się załatwi, dziś do pracy pojechała nieuczesana i późniejszym autobusem. W ogóle dostała psa nieprzystosowanego. No cóż mamy bardzo duży problem. Rozmawialiśmy o zachowaniach Nuki kilka razy uczciwie, uprzedzaliśmy, że Nuka może się zamknąć i mieć problem z nowym miejscem, ale jak widać źle i nierozumnie się wysławiam. W tej chwili prosimy o kolejny pakiet ogłoszeń z adnotacją, że Nuka nie może zamieszkać w bloku gdyż bardzo się stresuje dużą ilością ludzi wokół. Spróbuję wieczorkiem coś napisać sensownego.
-
Ech, u nas na wjeździe od nas do miasta ktoś porzucił sunię w ciąży, niskopodłogowa, widać brzuszek, waży może 10 kg, a może mniej. Niestety jest płochliwa i nie daje do siebie w ogóle podejść. Włóczy się w okolicy stacji benzynowej i TZ już nawet pracowników poprosił żeby złapali jak się im uda i podał nr telefonu do kontaktu. A może taka wypasiona jest, a nie w ciąży?
-
Sańka ciągle szuka własnego domu. Czy ktoś ją kiedyś pokocha?
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
[quote name='yoshi22']Może to po prostu zazdrość o człowieka, Twoją bliskość, zainteresowanie ?[/QUOTE] Powód w tym momencie nie ma znaczenia (będziemy się nad nim zastanawiali później) bo ja nie mogę z nią być sama w domu z innymi psami i rocznym dzieckiem bo źle to się skończy, nie mogę też zrobić dla Sańki jako jedynej miejsca na werandzie bo mieszka tam dziadek Mufin między innymi i on zupełnie nie toleruje samca Jordiego więc nie może wejść do domu. Niestety w stadzie są dwa samce i w ogóle nie mogą na siebie patrzeć. Kropka chwilowo jest na werandzie i nie pojmuje biedna dlaczego. Sańka jeszcze w ogóle nie miała styczności z naszą Lady, która by ją za takie zachowanie pożarła, no więc styczności raczej mieć nie będzie:-). W każdym razie mamy problem do pilnej obserwacji i zdiagnozowania w najbliższym czasie, dla mnie nie wygląda to na zazdrość tylko taki diablikowaty mankament natury psiej. -
Sańka ciągle szuka własnego domu. Czy ktoś ją kiedyś pokocha?
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
No ja się nie piszę na ten kosmetyk:-). Widać TZ zdesperowany. Sańka ma jedną narastającą wadę - nie toleruje żadnego psa, na wszystkie warczy i to coraz poważniej. Nasza mała Kropeczka staruszka jest już bardzo zdezorientowana bo się okropnie jej boi, nawet na Jordiego, z którym jest cały czas w domu dziś fuknęła jak chciał przyjść z przedpokoju do nas i szedł obok niej. Wychodzę na spacer to wypuszczam z werandy dwie suczki i starego pieska, a potem wołam Sańkę, ale jak wychodzimy to pieski jak zawsze czekają na mnie przy schodach i dla Sańki też jest to problem i bardzo na nie warczy. Jeżeli będzie taka to jak będę w domu sama z dzieckiem, Sańka będzie więcej czasu spędzała w kojcu niestety, a szkoda bo ona fajnie współgra w domu z człowiekiem. Dziś polegiwała sobie w legowiskach, czyli jednak wyczaiła, że to fajna sprawa. -
Ech z Nuką jest problem, sika na dywan z bardzo długim włosem, dywan jest nietypowy bo wygląda jak nieprzystrzyżona trawa dosłownie i Nuka sobie go upatrzyła. U nas nie ma dywanów i Nuka w ogóle nie sikała z wyjątkiem trzech dni po sterylizacji - zdarzyło jej się nasikać pod drzwiami kilka razy. Zresztą o wszystkim uczciwie informowałam. Jednak dla pani największym problemem jest, że Nuka zamiast iść pod drzwi i piszczeć to idzie na dywan i siusia. Uważa, że powinna jej sygnalizować chęć wyjścia. Pies jest zwyczajnie zestresowany i to bardzo, i potrzebuje paru dni na dojście do siebie. Będziemy czekali na rozwój sytuacji, może wszystko się unormuje - dziś pod wieczór pierwszy raz się wysiusiała na dworze.
-
Sańka ciągle szuka własnego domu. Czy ktoś ją kiedyś pokocha?
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']Polecam :Vetrdiderm (dla psów i kotów) z pantenolem i biotyną. Ładnie się pieni i pięknie pachnie. Zapach się potem utrzymuje na psie i najwyraźniej mu nie przeszkadza, bo nie szuka na dworze naturalnych "perfum". Nawet szorstkowłose psiaki mają po nim bardzo miękką i miłą sierść. I jest bardzo wydajny ;)[/QUOTE] A to do ciała czy do włosów. Bo może wspólnie użyjemy? Tylko muszę sprawdzić czy razem w brodziku się zmieścimy. Zaraz sprawdzę gdzie takie cudo można znaleźć w interneta. TZmestudio -
Sańka ciągle szuka własnego domu. Czy ktoś ją kiedyś pokocha?
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Czy ktoś zna może porządny szampon dla psów? Taki ze środkowej półki. TZmestudio -
Sańka ciągle szuka własnego domu. Czy ktoś ją kiedyś pokocha?
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Byłam z Sańką na długim spacerze na polach. Zabrałyśmy ze sobą dwie małe suczki rozbrykane -Kropkę i Fiźkę aby się dziewczyny trochę przekonały do siebie. Sańka spacerowała na 10 metrowej taśmie, bardzo się pilnowała, co chwilę zerkała na mnie lub wracała żeby dotknąć mnie pyszczkiem albo pomachać ogonkiem. Sańka jest bardzo spokojna na spacerku, tylko chwilami z ciekawością podchodziła do koleżanek i sprawdzała co tam podkopują (szukały nornic). W świetle dziennym Sańka wygląda jak wypłosz, zanim odżyje minie trochę czasu. Teraz z przyjemnością śpi na podłodze oczywiście. [img]https://lh3.googleusercontent.com/--8KVmezgS24/ULH6cGThR4I/AAAAAAAAHW0/mTRe8bYeDEE/s640/b1%2520023.jpg[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-2TooMYw21ns/ULH6ZCi4GgI/AAAAAAAAHWA/HIhmHNdScBk/s640/b1%2520016.jpg[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-RAfapxn1wQ0/ULH6WQCmSJI/AAAAAAAAHVo/-Z4eUFWmGNU/s640/b1%2520012.jpg[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-oJtVM_A0RdU/ULH6cVo_pGI/AAAAAAAAHW4/AYixwhldY9k/s640/b1%2520024.jpg[/img] -
Sańka ciągle szuka własnego domu. Czy ktoś ją kiedyś pokocha?
mestudio replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Noc minęła spokojnie. Najpierw Sańka poszła do kojca, była w nim ze 2 godziny i zaczęła płakać - nie piszczeć, nie wyć tylko głośno prosiła żeby ją zabrać więc przyprowadziłam ją na werandę i noc spędziła ze staruszkiem Mufinem. Była cichutka, spokojna. Rano o 7 był spacerek, wszystkie kretowiska były Sańki, obwąchała każde i każdą kępę trawy. Spacerowała z żywym zainteresowaniem nowym terenem. Zupełnie nie toleruje naszej miniaturowej Kropki (przy dziewczynach wynosiłam ją do innego pokoju). Po spacerze zjadła niecałą porcję gotowanego jedzonka, a teraz wsadziła mordkę do wiadra z suchą karmą więc dostała miseczkę do pochrupania. Kręgosłup ma na wierzchu, ech same gnaty na pleckach czuć. Będziemy Sańkę uczyli bycia w domu, spała będzie na werandzie ogrzewanej, w ciągu dnia parę godzin będzie w kojcu aby wiedziała, że to nic złego. Sańka jest bardzo mądrym psem, rano zanim postawiłam miskę z jedzeniem powiedziałam - siad - i pies natychmiast zareagował, potem siedziała przy mnie i klepnęłam ją w bok i powiedziałam żeby dała łapę i łapa zaraz wylądowała na moich kolanach. Czyli albo babka ją dobrze wyszkoliła tą laską swoją albo Sańka miała kiedyś styczność z normalnym człowiekiem. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-CuSpwToic28/ULG_msRU-JI/AAAAAAAAHSs/1bRV-UVkjPA/s640/a9 018.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-9oB7-oW885Y/ULG_lywNvRI/AAAAAAAAHSg/urIsDHrO2cU/s640/a9 014.jpg[/IMG] Jeszcze mam pytanie - jakie jest prawdopodobieństwo, że Sańka jest w ciąży?