Reno2001.. no tak, racja.. Moja sasiadka miala psa - collie, zastrzal sie i nie mogl chodzic normalnie, przewracal ciagle, chodzil po schodach strasznie bardzo powoli, na 2 pietro.. mial problemy z tylnymi nozkami, pozniej sasiadka juz musiala go nosic na rekach, to nie byl ciezki psiak.. (psiak wziety ze schronu) myśle ze dla tego labradora lepszy bylby dom bez schodow albo parter... nie az 4 pietro :roll: