[quote name='ludwa']onki a co? Nic nie biorę pod opiekę dopóki nie pójdzie żaden z zasiedzianych psów[/QUOTE]
spoko, chodzilo mi o glupawa zabawe na jednym z watkow. od lat glosuje sie codziennie - albo dodajesz albo odejmujesz glos. zostaly rotki i onki. moje ukochane onki sa w defensywie, ale sie nie dajemy. strasznie glupie, ale wciaga i odpreza