[quote name='Aimez_moi']No bylam....... przyjela nas radosna chinka albo polaczenie hinduski z chinka......oczy miala jak chinka. Cala reszta jakas dziwna. Dago mial przebadane uszy, zeby, gardlo, plucka, mierzenie temperatury i oczywiscie te guzki. A i jeszcze niestety waga....... jest zdrowy jak byk! Te guzki sa niebolesne, wet przypuszcza, ze to tluszczaki. Poniewaz jest grubu.....gruby....45kg to najprawdopodobniej dlatego. Dla mnie to byl koniec wizyty. We wrzesniu bede w Pl to Go dokladnie przebadam. Ale nie...... wet uparla sie aby to dokladnie obejrzec czyli biopsja razem z pobraniem krwi. Niestety sie nie zgodzilam. I teraz potrzebuje Waszego zdania......co zrobic w takiej sytuacji? Do wrzesnia spokojnie sobie wytrzyma w w Pl i tak musze zrobic wszystkie badania. A koszt tutaj to okolo 400 funtow.[/QUOTE]
no to w sumie pozytyw.... gdyby widzieli Marcelka, to inny wymiar wagi