Jump to content
Dogomania

Kamila Proc

Members
  • Posts

    73778
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    338

Everything posted by Kamila Proc

  1. Stach tez sie bal, ze Roman zapomni pierwotnej kary
  2. to moja wina, rozkrecilam sie niebezpiecznie. wybaczcie
  3. Roman chwycil Antoniego i otworzyl bagaznik samochodu. "Posun sie - warknal do Stacha - masz kolege". I pojechali do lasu. W lesie maly karateka otworzyl bagaznik i powiedzial do Romana - Czyn swoja powinnosc Roman. Antoni i Stach wyturlali sie z bagaznika. - "Roman - szepnal Stach - ale pamietaj - mnie kij w tylek. Nie zapominales?".
  4. Maly podszedl do wlasciciela i zapytal go o imie. "Antoni - odpowiedzial ten diabelnik - Co ze mna zrobicie? Jestem wolny? Maly karateka usmiechnal sie z przekasem. Nie ma takiej mozliwosci - odparl. Przejalem cie od policji, bo co najwyzej dostalbys wyrok w zawiasach. A my cie bratku za to wszystko co robiles zwierzetom po prostu udusimy.
  5. Na szczescie sytuacja psiakow byla opanowana. A policja trzymala w kajdankach wlasciciela tego piekla. Maly karateka podszedl do funkcjonariusza i cos z nim poszeptal. Policja pojechala i zostawila wlasciela. Wlasciciel byl zdziwiony i myslal, ze mu sie upieklo.
  6. Zapakowali Stacha i ruszyli. Troche jechali, az dojechali do miejsca strasznego. To bylo pseudodschronisko. Tam juz byla policja i inne sluzby.
  7. Roman zlapal Stacha i wpakowal do do bagaznika. Maly karateka powiedzial do swojej kolezanki, z ktora odbywala wizytacje, aby uwolnila psiaka i zabrala go. "Szybko, musimy jechac na inna interwencje" - rzucil maly
  8. Maly karateka westchal i powiedzial: Ja juz Stachu nie mam do ciebie sily, zaraz cie stad wywieziemy a Roman wetknie ci ten wielki kij w tylek"
  9. Maluch wzruszyl ramionami, poszedl do swojego samochodu i wrocil z wydziaranym gigantem, niemal dwa razy wiekszym od Stacha. "To jest Roman" -oznajmił. Roman mial ze soba wielki kij.
  10. jednak po chwili olbrzymi Stach sie znowu oderwal, stanal przed karateka i powiedzial: Ja sie ciebie nie boje maluchu
  11. niestety, wlasciciel posesji byl czlowiekiem silnym i sie zerwal. Stanal przed drobnym czlowieczkiem i powiedzial: " Jestem Stanislaw W, nazywajom mnie tu Wielki Stach, to moje miejsce i co mi teraz zrobisz?
  12. im oczom ukazal sie straszny widok przywiazanego do uwiezi pieska. Malutki pan z kontroli powiedzial do wlasciciela: dlaczego pan trzyma psiaka w takich warunkach?
  13. Gosc z kontroli, malutki ale dobry czlowieczek powiedzial: a co tu sie dzieje???
×
×
  • Create New...