Jump to content
Dogomania

neko

Members
  • Posts

    85
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by neko

  1. Z resztą wracając do filmiku "This kennel refused help from PETA when they offered to pay for and provide training on how to use euthanasia" A zatem autorzy filmiku nie są przeciwko ograniczaniu liczebności zwierząt poprzez ich uśmiercanie, tylko przeciwko zaprezentowanym metodom uśmiercania. Autorzy filmiku postulują wobec zwierząt właśnie EUTANAZJĘ i walczą o to, aby tak niehumanitarnego uśmiercania zwierząt w "schroniskach" zakazać prawnie. Poza tym takie metody uśmiercania są stosowane tylko w części USA, a nawet i tam rozsądni, myślący ludzie walczą o EUTANAZJĘ dla zwierząt.
  2. Świetnie, że Phirlipatka ma nowy super-domek. Co do filmiku - cóż żałuję, że w takich warunkach są usypiane. Jednak to chyba i tak lepsze niż śmierć z głodu...albo zagryzienie przez pobratyńców. Świetnie, że na Dogmanii jest wiele wspaniałych, dobrych i mądrych osób, które walczą o sterylki i ratują zwierzęta. Chwała Wam za to. Chciałabym jednak, żeby pozostałe zwierzęta, te których nie można uratować z powodu braku środków, czasu itp. mogły przynajmniej godnie zakończyć swoje życie.
  3. Szkoda Wilejki... Co do eutanazji to mnie właśnie mierzi, że ją się załatwia w taki pokątny sposób - zostawić zwierząta, żeby się zagryzły albo umarły z głodu. Dużo lepiej byłoby dla zwierząt, żeby umierały w cieple, spokoju i o sytych brzuszkach. Każdy ma prawo do godnej śmierci. Co do bogaczy to nic niestety nie zrobimy. Raskolnikow miał wprawdzie niezły pomysł, ale mu nie wyszło.
  4. Do tych banerków to nie mam talenu, ale stronka bardzo prosta do zrobienia - wystarczy miminum wiedzy o html.
  5. Może dlatego lepiej nie patrzeć im w oczy? Tylko zostawić to innym? Podobnie robią to urzędnicy NFZ z małymi, chorymi dziećmi, na których leczenie nie starcza środków... Miałam też ratunkową koncepcję medialną. Np. stworzyć banerki i motywy z czymś drastycznym i erotycznym, co przykułoby uwagę ludzi. Anoreksja od kilku lat jest na topie, więc może np. chude ciało młodej dziewczyny, z widocznymi żebrami plus - zamiast głowy - mordka ślicznego pieska. I jeszcze jakieś chwytliwe hasło, żeby ludzi zszokowało np. "bestialska dobroć" albo coś w tym stylu. Do tego prosta stronka interetowa z tabelką. W tabelce numery zwierzątek i ich punkty w kategoriach: wiek, płeć, zdrowie, usposobnienie, ładny wygląd itp. Potem punkciki zsumowane przy każdym zwierzątku jak w jakimś konkursie. Do tego dwie aukcje na allegro: jedna na karmę dla zwierzątek (siedemset zwierzątek na jeden miesiąc). Druga na zastrzyki na usypianie zwierzątek (skoro nie ma na karmę dla nich, to niech przynajmniej nie umierają z głodu). Aukcje powtarzane co miesiąc. Plus wyjaśnienie - te zwierzątka, na których karmę będziemy mieli - zostaną nakarmione zgodnie z kolejnością określoną na stronce interentowej (wg punktacji). A jeśli pieniędzy na jedzienie nie będzie, to będziemy usypiać je licząc od końca listy ze środków na uśpienie. Jeśli nie będzie pieniędzy ani na to ani na tamto to umrą z głodu... Ponieważ pomysł drastyczny i z kawałkiem nagiej anorektyczki z żebrami na wierzchu (banerki), to wszyscy powinni święcie się oburzyć. A jak się oburzą to znajdą z ciekawości aukcje na allegro i może się zrzucą...
  6. Wiem, że próbujecie ratować te zwierzaki i podziwiam Was za to, ale sama bym chyba poprosiła o uśpienie tych najsłabszych i najstarszych, a dopiero resztę próbowałabym ratować, bo uratowanie 700 wydaje mi się nierealne...
  7. [quote name='zasadzkas']Mam szczury wystarczająco długo, by móc się wypowiedzieć: szczerze odradzam.[/quote] A już wyobrażałam sobie jak słodko śpią obok siebie - czarna kotka i biały szczurek, a potem przyjaźnie ganiają się po pokoju. Tylko mąż mi uparcie powtarzał, że to naturalni wrogowie, bardziej niż pies z kotem. Widać mąż jest realista. Może Ściemce poprawi na wiosnę, jak obudujemy balkon, a ona będzie spędzać czas obserwując gołębie, których mamy tu zatrzęsienie. W odniesieniu do sytuacji zwierząt w schronisku w korabiewicach mam bardzo błahe zmartwienia... Mam dziwne wrażenie, że większość schronisk przypomina to w Korabiewicach. Podczas przetargów wygrywają najtańsi, co nie znaczy dobrzy. Sama kiedyś zajmowałam się przetargami, więc mam wyobrażenie, na jakich zasadach to działa. Może wydam się Wam bezduszna, ale myślę, że skoro nie stać nas na uczciwe utrzymanie zwierząt w schroniskach i zapewnienie im godnego życia, to lepszym rozwiązaniem byłoby humanitarne usypianie tych zwierząt, których nie można wyżywić i którym nie można zapewnić właściwej opieki. Przynajmniej nie byłoby tego obrzydliwego zakłamania i pseudo-przetargów, a ponadto więcej zwierząt miałoby - w ostatecznym rozrachunku - szansę na przeżycie, bo byłoby więcej pieniędzy na pozostałe zwierzęta (po uśpieniu nadliczbowych "pechowców"). W każdym razie, gdybym sama miała umrzeć z głodu i chorób to wolałabym szybszą humanitarną śmierć, ale oczywiście rozumiem, że można mieć inny pogląd na te sprawy.
  8. Dzięki za słowa otuchy, mąż nie zgodzi się na następnego kota - nadzieja w tym, że oduczę ją jakoś brutalnego budzenia mnie w nocy. Od biedy mogę też zacząć sypiać w rękawiczkach... Będę Was informować o postępach. PS. Pani Irena pracuje nad sprowadzeniem małych kotków do mieszkania...
  9. Brazowa, do czasów Ściemki nie miałam do czynienia praktycznie z żadnymi kociakami. Uroda małej mnie olśniła. Pięć lat to nie dwadzieścia, więc może przetrwam do czasu, jak wydorośleje...
  10. Zobaczymy. Po prostu będę ostrzejsza, jak będzie mnie napadać, gryźć czy drapać. Zdarzył mi się kot z dominującą osobowością. Taki widać moje szczęście.
  11. Z resztą - może się jeszcze zmieni. Wszystkie kociaki są podobno niesforne...
  12. Już jak brałam kotę to myślałam o dobraniu jej towarzystwa, ale musiałabym duuuuużo popracować nad mężem, żeby się zgodził. Na jedną Makumbę Ściemkę pracowałam dwa lata, (mąż i tak uważa, że koty są od szczurów i myszy tak jak krowy od mleka), więc zanim ubłagam męża o drugiego kota to ona już na mur beton będzie dorosła, terytorialna i żadnej przybłędy chcieć nie będzie. Zastanawiałam się też nad szczurem dla niej do towarzystwa, ale mąż uważa, że to głupi pomysł.
  13. Matko, a jeśli ona ze swoim żywym usposobieniem potrzebuje większego stada w postaci psów, kotów, dzieci i wrzaskliwych dorosłych? A ja pracuję i ona czuje się samotna ? Tak bardzo chciałam mieć kota, chciałabym żeby była szczęśliwia...
  14. Na moją pociechę ona przynajmniej często śpi, a wtedy jest słodka...
  15. Czyli gryzienie, drapanie i budzenie w nocy gryzieniem i drapaniem jeszcze przez 20 lat ?!?! Jeżeli ja z nią sobie nie poradzę to wątpię by ktoś inny był w stanie. Może waleriana na spółkę z kocimiętką zmieniłyby jej usposobienie na bardziej łagodne?
  16. Makumba Ściemka ma zbyt żywy temperament. Skacze, gryzie mnie, drapie i budzi w nocy. To piratka w świecie kotów. Sterylizacja kotki jest moją nadzieją na przyszłość. Przywiązałam się do niej i uwielbiam ją, ale nie wyobrażam sobie, żeby mogła być taka jeszcze 20 lat, bo mnie wykończy. Pocieszcie mnie proszę, że ona się zmieni.
  17. Fona, strasznie mi szkoda Gastona, chociaż nie było mi dane go poznać. Jednak zawdzięczam Ci Makumbę Ściemkę. Pomyśl proszę o wszystkich zwierzątkach, które uratowałaś i których właściciele zastanawiają się, jak swoim zwierzątkom uprzyjemnić życie. Gaston pewnie chciałby czegoś dobrego dla Ciebie, bo zasługujesz na to. Ja, Ściemka i wiele innych istot też chciałoby dla Ciebie czegoś dobrego.
  18. Zrobiłam Ściemce prezent pod choinkę w postaci deseczki na parapet obszytej polarem. Oczywiście mogłabym coś takiego kupić w Animali, ale z uwagi na męża i jego zapędy oszczędnościowe, wykonałam prezent własnoręcznie, do czego wykorzystałam starą, spraną i zmechaconą bluzę z polaru, folię bąbelkową z dwóch dużych kopert i dużą, wyeksploatowaną plastikową deskę do krojenia. Użyłam także skórzanego rzemyka jako mocowania deski do ramy okiennej. Przygotowywałam prezent około dwóch godzin podczas oglądania z mężem telewizji, dzięki czemu mąż miał sposobność utwalić sobie, że jestem oszczędna, pomysłowa i troskliwa („ona jest delikatna“ tłumaczyłam mężowi „nie powinna siedzieć bezpośrednio na zimnym parapecie“). Z dumą umocowałam deskę na parapecie, a zwierz przyszedł, powąchał i uciekł... Byłam bardzo rozczarowana. Następnego dnia poszłam do pracy. Mąż zadzwonił do mnie i powiedział „jednak docenila Twoje wysiłki - siedzi na deseczce“. Niezwykle mnie ta wiadomość ucieszyła:-) Ściemka doceniła w końcu moje wysiłki:-)
  19. Przynajmniej komuś na Nim zależało. Ktoś o niego dbał. Ktoś był przy nim w ostatnich chwilach. Dzięki Wam nie był samotny.
  20. Fona, Makumb dziękuje za uratowanie i prosi, żebyś nie była taka smutna...
  21. Bierze jakieś leki przeciwbólowe? Może brać? Szkoda, żeby cierpiał. Jest szansa, że wyjdzie z tego?
  22. Jest nam przykro z Makumbą Ściemką z powodu Gastona.
  23. Dzisiaj Makumba Ściemka samodzielnie wdrapała się na najwyższe miejsce w pokoju (ponad dwumetrowy regał), potem ambitnie postanowiła zejść sama, ale widać jej nie wyszło bo spadła z regału po drodze obijając się o kilka półek. Może jej się po tym wypadku w łepku przestawiło, bo od tej pory już dwa razy napastowała mnie poprzez wylizanie mojego policzka, co wcześniej jej się nie zdarzało. Poza tym żadnych dziwnych zjawisk po spadnięciu z regału nie odnotowałam. Czy Waszym kotom zdarza się wylizywać Wam twarze?
  24. Teraz są u niej w piwnicy, gdzie mają ciepło, jedzenie i kuwetę. W piwnicy jest otwarte okienko, przez które Mama Kicia wychodzi, żeby się szlajać. Pani Irena weźmie je do mieszkania w czwartek po świętach, ma im przygotować osobny koci pokój, gdzie kociaki będą same (z dala od dwóch pozostałych kotów Pani Ireny) i będą mogły drapać i niszczyć do woli. Nie bierze ich do mieszkania teraz, bo rodzina przyjedzie na święta, więc w piwnicy i tak kociaki do wyjazdu rodziny będą miały większy komfort. Metoda obcinania pazurów została podpowiedziana przez Fonę. Na trzeźwo mała nie da ich tknąć. Może też dojdę do wprawy;-)
×
×
  • Create New...