[quote name='leni356']Ja jestem bardzo ciekawa :razz:[/QUOTE]
Miałam Ci napisać w mailu ale napiszę tutaj, mam nadzieję, że Nela mi wybaczy...
Myślałam, ze mój mąż zejdzie na zawał, gdy zobaczył na podłodze połowę naszych kwiatów (nie do uratowania, zmiażdżone, kochane sukulenty...) wszystko to w pięciu kilogramach ziemi na podłodze, do tego rozwalił 40-letni talerz, taki ścienny, ręcznie malowany z konikiem... wydziadowałam go od mojej teściowej, tak bardzo mi się podobał, ech Hyziek Hyziek...