Sprawa nie jest taka prosta, wręcz przeciwnie. Nasze wyobrażenia na temat DS odbiegają od tzw. normy. I moim marzeniem jest spotykać psy w warunkach jakie opisuje Kaja. Jednak aktualny właściciel psa podpisał umowę bezpośrednio ze schroniskiem, nie z nami. Z opisu i ze zdjęć po wizycie nie wynika, żeby nowy dom Gabi złamał jakikolwiek punk umowy adopcyjnej, zatem nie ma formalno-prawnych podstaw do odebrania psa i... powrotu do schroniska(?)
Jedyne co można i należy zrobić w tej sytuacji to [I]pouczyć [/I]Pana (woda nie powinna być zamarznięta, a w budzie powinna być słoma). Niestety żadna ustawa, ani regulamin schroniska nie przewiduje sprawdzania stopnia uczucia, jakim obdarza właściciel psa, ani nie nakłada obowiązku socjalizacji i zabawy, a sama reakcja Gabi może wynikać z etapu rozwoju, w którym się znajduje, wtedy opinia byłaby krzywdząca dla opiekuna, dlatego proszę najuprzejmiej jak potrafię o ostrożność w formułowaniu opinii, żeby nie obróciło się to przeciwko nam, naszej współpracy ze schroniskiem, możliwości przeprowadzania wizyt w ogóle, możemy zostać źle zrozumiane, po prostu...