Jump to content
Dogomania

mru

Members
  • Posts

    17663
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mru

  1. na pewno tak :) [CENTER][IMG]http://i249.photobucket.com/albums/gg232/mrufczak/dziecko/DSC06895.jpg[/IMG] [IMG]http://i249.photobucket.com/albums/gg232/mrufczak/dziecko/DSC06896.jpg[/IMG] [IMG]http://i249.photobucket.com/albums/gg232/mrufczak/dziecko/DSC06897.jpg[/IMG] [IMG]http://i249.photobucket.com/albums/gg232/mrufczak/dziecko/DSC06899.jpg[/IMG] [IMG]http://i249.photobucket.com/albums/gg232/mrufczak/dziecko/DSC06900.jpg[/IMG] tak śpię :) [/CENTER]
  2. nie zauważyłam :) mi też było potrzebne wsparcie jak musieliśmy uśpić Mojżesza a potem umarł mi tragicznie Dymek :( i to bardzo pomaga, jak ludzie coś piszą na wątku Twojego psiaka, jak pamiętają trzeba się wspierać :)
  3. banerek wersja pierwsza ;) i druga... ciągle niewyraźnie... może to?
  4. o Charly nie widziałam tego o tym panu :) hmm jak pracował to fajnie hihi dogadaliby się tylko szkoda, że ten blok koniecznie dowiedz się jak wysoko mieszka no i co sam pan sądzi o tym?
  5. [quote name='Murka'] Do adopcji nadaje się jak najbardziej. Więcej o nim będziemy mogli powiedzieć za kilka dni, ale wygląda na to, że ma świetny charakter: lubi się bawić, jest bardzo grzeczny i posłuszny. Na spacerach trzyma się człowieka i szuka z nim kontaktu. Z dziećmi musi się oswoić (przynajmniej z tymi małymi)[/quote] o to super :) kurcze może szybko jakiś domek sie takim mini ONkiem zainteresuje strasznie jest pocieszny edit: zmieniłam pierwsze dwa posty :) dodałam min. nowe fotki Boryska :)
  6. tak sleepin, masz rację nie wydaje mi się, żeby to był czynnik neurologiczny Gacek się czuje zupełnie dobrze, hasa, bawi się z Diego a podczas kroplówek jest bardzo spokojny :) podnosi główkę , patrzy co ja tam trzymam nad nim ;) co najważniejsze też Mojżesz trząsł się czasem poza atakami, trzęsła mu się skóra na czaszce, drgały mu mięśnie Gacek tak nie ma, nic zupełnie od piątku sie nie wydarzyło
  7. jesteśmy z Tobą ja i tak myslałam, że nikt nigdy nie zechce takiego psa jak Stink :roll: ludzie zawsze narzekają, że oj chory, że stary to zaraz umrze i będą płakać użalają się nad sobą a przez ten czas mogliby dać dom psiakom, które najbardziej ich potrzebują, bo odchodzą mój Mojżesz umarł po 4 mcach i ja myslę, że w schornie jego organizm był zdeterminowany żeby przeżyć a w domu dał na luz, bo był bezpieczny, spał na łóżku, nie musiał się do miski pchać, nie było innych psów i dlatego choróbska wyszły - też padaczka... też na tle neurologicznym :( ale odszedł przy ludziach, tak jak Stink :)
  8. ja też jestem młoda, a jak moj Mojżesz dostał padaczki w 3 miesiace po tym, jak go wzięliśmy ze schronu to nawet mi przez myśl nie przeszło, żeby tam dzwonić i kazać im go zabierać byłam zła na dziewczyny, że mi nie wspomniały, że miał jakiś atak kiedyś, no byłam, ale czy gdybym wiedziała nie wzięłabym go? pewnie nie powiedziałabym mamie i już. to był mój pies i sami się za niego wzięliśmy (chociaż rodzice byli bardzo źli i przerażeni i w ogóle już wcześniej chcieli go oddać i robili nam problemy - ale się w końcu przekonali), siedziałam przy nim w nocy, mimo że wstawałam rano itd. Mojżesz za miesiąc już nie żył, ale umarł z nami. nie chodzi o bycie bohaterem, ja też jestem wygodnicka strasznie chodzi o jakieś zasady :) honor i takie tam inne żadnej istoty nie można chorej zostawić i trzeba się też liczyć z ludźmi za tym stojącymi - za ich czasem, za ich kasą i nerwami. mój Mojżesz miał głębsze problemy neurologiczne, pewnie raka mózgu ale młody Patos ma ogromne szanse na normalne życie tylko potrzebuje spokoju i stateczności :roll:
  9. haliza, trzymaj się dałas mu wiecej, niż myślisz
  10. trzymaj się, Patosku :( szkoda, że znów się przekonujesz, że człowiek potrafi być straszny...
  11. Oh Stink :( moj boże ale byłeś szczęśliwy, było to widać taki śliczny się zrobiłeś, zadbany... Halizo, dziekujemy... :placz:
  12. w 100% się zgadzam z Neigh - nic dodać nic ująć, to nie jest zabawa w ratowanie piesków to jest odpowiedzialność i nikogo nie obchodzi czy i ile zarabia czyść TZ i czy lubi pieski biorę psa, to mój pies i go leczę nie chce mi się leczyć, nie stać mnie na ew chorobę i w ogóle - nie biorę dowartościowywać się można w inny sposób
  13. podpisuje sie pod wypowiedzą sbd... [url]http://images48.fotosik.pl/107/132a57b8ed9bc99amed.jpg[/url] nie może być! :crazyeye:
  14. ja też uważam, że nie czekać na żadne Asie tylko szukać mu domku świadomego :) szkoda jego czasu no i w ogóle nerwów.
  15. dzieki za ogłoszenia, odświeżę cafe animal... :roll:
  16. jeśli biorę psa, to jest mój pies... tak to widzę ja :roll: szczególnie, że Krzyczki wciąż trwają, psy z Krzyczek wciąż są i czekają są zasady w życiu, każdy z nas może zachorować na wszystko przecież w każdej chwili każdy by chciał mieć zdrowego czystego psiaka ale czy o to chodzi...
  17. ale czemu kurcze ataki są przyczyną oddania (bo rozumiem, że wraca na dobre...?) to bardzo przykre :( badanie krwi jest ważne, bo to może byc nie padaczka tylko nerki lub wątroba jak już ktoś pisał ale jeśli miał więcej ataków to trzeba się spodziewać padaczki jednak, też jak już ktos pisał, to może być spowodowane stresem w nowym miejscu ataki mogą zniknąć! a juz przy ustalonej przez weta dawce luminalu i ew czegoś jeszcze w ogóle Patos może normalnie żyć do końca swoich dni! nie można tak się pozbywać problemu... (jeśli źle zrozumiałam, że on wraca na dobre to przepraszam, ale to strasznie nie fair...) mój Gacek dostał ataku padaczkowego w piątek badania krwi wykazały, że to najprawdopodobniej wątroba jednak miałam też psa z padaczką - dla niego już było za późno, był wyniszczony, najprawdopodobniej juz mózg nie działał i padaczka go dobiła lecz ile jest psów na dogo, które z padaczką żyją? tylko domu trzeba takiemu :(:(:(
  18. jejku no ja mam nadzieje, ze to ta wątroba (nie żebym była pesymistyczna, wrecz odwrotnie odkąd zobaczyłam te wyniki - ale wiecie, nie cieszę się z góry, bo potem po głowie dostaję) i tyle :roll: i że jak mówisz - przejdzie musi no.
  19. [quote name='Charly'] acha...ta co przed chwilą zadzwonila problem z chodzeniem zalatwia w ten sposob, ze psa wypuszcza na spacerek............:roll: I wlasnie nie wrócil i chce nowego:p[/quote] o to niech weźmie ze trzy od razu, na zapas :)
  20. "dzień dobry, dzwonię pani powiedzieć, że ten piesek jest za stary chociaż nie wiem, czy bym doczekała jego przyjazdu, bo coś mnie od wczoraj łamie" no prooooszę...
  21. [quote name='Charly'] edit: eee fakt, na zdjeciu Vitki to widac, na tym ich rozmazanym zdjeciu nie widac nic. to tak jak z nikusiem w metro. ludzie dzwonili i mysleli Nikus to ....jamnik:-o:evil_lol:[/quote] ej ale to już przesada, nawet na tamtym zdjęciu NIko co dali w metrze wiadć, że ma długie nogi i proporcjonalnie do mężczyzny jest większy niż jamnik! ignoranci! :P hihi ja tak tylko, że szkaradek ;) Nero jest piękny molosONek i tyle.
  22. hihi ta fota co metro załączyło to dobra jest :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Nero trochę szkaradek hihi ale dom to dla niego super rozwiązanie :)
  23. [quote name='Negri_2008']Mam nadzieję, że to sunia którejś z Was a nie jakaś bezdomna psinka :placz:[/quote] w zime znaleziona zagłodzona i wyziębiona :( jak ją zobaczyłam po raz pierwszy to myślałam, że to jej ostatnie chwile na szczęście już ze 2 tygodnie ma domek :D
  24. [quote name='becia66']sama ???? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: łojejku mru, to ty jaka pielegniarka czy co ???[/quote] mru [IMG]http://pages.prodigy.net/indianahawkeye/newpage13/19.gif[/IMG]? a gdzież :roll: do lecznicy mam daleko (do dobrej, do naszej nie pójdę już, bo mi znów zabiją psa) a kroplówki trzeba robić rano przed pracą (właśnie o 5 np...) robiliśmy już naszemu Atosowi choremu na nerki przez pół roku kroplówki czy ileś, codziennie po 0,5 litra pod skórę co prawda, ale zasada ta sama tylko tu trzeba płukać wenflon przed podaniem pani wet powiedziała, że dam radę ;) no a jakby coś to żeby dzwonić do niej
  25. [quote name='becia66']Gacuś pewnie kroplówkowany.....bądż piesku grzeczny bo wiem co ty możesz tam wyrabiać....:roll: mru napisz zaraz proszę jak wrócisz jak tam z Gacuchem.....[/quote] o przeskoczyłam Cie :) z Gacusiem są dziś rodzice i siostra (po południu jeszcze TZ dołączy zanim ja wrócę) więc ma fajnie :)
×
×
  • Create New...