-
Posts
929 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Rafal StWola
-
Jak mam jechac w piątek to jutro nie dam rady Halciu ..... sorry ...... chciałbym a 4 przyczepy slomy moge sam ale w poniedzialek .... samiutki od 7 rano dam radę ......
-
Też z zimnego kraju ? .... ja niestety znowu musze sie w tym gorącym obracać :) ....a było tak pięknie ... - 10 ...do plus 9 C...... pustynia zarem buchajaca ...pić sie chce .... :):) Pozdrawiam ps i sie mi dostalo ...ja nie pracuje ale duperele pisac umiem :)
-
Marudze , za mało zarabiam , zbyt niemiły jestem , aparycja też nie ta ...jednym slowem chodzący ideał .... a chętnych musze w kolejki ustawiać .... szkoda słow ... Ciotek ( Albiemu czyli Kasiek ) Ty wiesz że jak chodzi o piątek to ja gotowy jestem .... tylko wiesz co :) trzeba wujka od śmierci głodowej uchronic hehe
-
Ale puchy ... prawie 24 godziny .... Tylko wuj z zimnego kraju zagląda :):)
-
Dobrze się miewa ... dostała nowego miśka do budy ( starsza kurtka moja z misiem hehe) i tak się Jej to spodobało że nie wychodzi ze środka :) ...tylko na papu i spacer :) Co do moich planów matrymonialnych hmmm :) ja takowych nie posiadam :) powody są proste ... ani się znajdzie taka co by chciała , ani samemu mi sie nie chce ... nie wspominając o Zarce co zazdrośnica straszna a u mnie na pierwszym miejscu hehe :) Allegro też pomysłem dobrym nie jest .... dopłacać trzeba by było :) .
-
To widzę że nie tylko ja mam urwanie głowy .... ale szkoła w sierpniu ? :) .... Halcia ja wolny to jestem prawie zawsze tylko dojazd odemnie jest troche dalszy niż z rzeszowa .... nawet przy mojej Łajdaczce to jakies 50 zeta a nie 25 .... ja jeden wyjazd przez dwa musze mnożyć :( ..... Mam nadzieje że rozumiesz powody mojej absencji ... to nie lenistwo czy też skąpstwo lecz realja i fizyczne możliwości ...
-
w zasadzie to mógłbym nawet jutro .... niestety diabli wezmą ten misterny plan z powodów dosc prozaicznych .... w tym miesiącu mam cholerne braki budrzetowe .... ... u mnie to normalka niestety .... Ojciec wraca w przyszłą niedzielę wiec licze że coś mi skapnie , wtedy będę do dyspozycji .... no chyba że biednego Tatę oskubie siostra a ja golcem zostane hehe
-
I mimo raka .... i nie wiedząc o tym zyję i nie dam się ....... I wierzcie lub nie .... psiak z rakiem czasem jest .... jest lepszy ...wierniejszy , sprawniejszy ..... A o kasie zapomnicie kiedy patrzy na was....... kiedy wiecie że bez pomocy juz patrzec by nie mógł ...... i to daje coś na kształt siły by podjąc sie nowego wyzwania ...bez straty .... wręcz powiem po moich skromnych doświadczeniach ... powiem .... nic wam nie powiem ... spróbujcie sami .... jedno tylko powiem ...nie ma straty .... nie ma żalu ..... a pies sobie zyje i to ważne jest .... i nie potrzeba nam pomocy .... nie potrzeba nagrody .... Sami sobie znajdźcie nagrodę ..... My z Zarką już niedługo bedziemy tam gdzie zimno i gdzie Hasiory sie mają najlepiej ..... Traktując to jako koniec tego wątka.... wątek stary i nieaktualny ....... papa i weźcie sobie chorego psiaka .... nic tak nie daje chęci do życia jak to ......
-
Też bym wydarł ... miałem prawie 70 metrów liny okrętowej i inne przybory do błotka .... ale wiadomo LADOWARKA jest lepsza od auta hehe .... dobrze się skończyło więc nie ma co historii pisać :) Zadrapka leży i ma w deee a ja niestety ledwie żyję hehe Ona to ma dobrze .... kurczaczek ugotowany świerzutki , cały dzień sie leni .... HighLife ..... Oj za tęczowym sama będzie się panem opiekować szelma jedna :):) a pan na sunie i zimne piwko :)