-
Posts
10549 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by GameBoy
-
pogadamy jak wasza jazn zejdzie sie w jedno
-
[quote name='Kotti']no coś ty- bezmózgi nie wiedzą co to IP :)[/quote] pewnie dlatego poajwil sie elman
-
[quote name='Kotti']nie nie znam- ale mogę poznać- o ile pomoże mi w znalezeinieu domu dla Soni- bo to jest teraz dla mnie najważniejsze[/quote] Kotti wiesz co to IP komputera?
-
kotti znasz elmana?
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
GameBoy replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
nic nie da ban dla amiczki na dogo serwisow jest duzo przeciez nikt nie bedzie pilotowal wszystkich -
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
GameBoy replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
[quote name='Amiczka']Nie mogę spokojnie spać wiedząc, że tu odgrywa się lincz na mnie. Ja się własnie obawiam tych 'kolejnych kroków', bo po pierwsze nie mam pojęcia co chcecie zrobic. Nie moge sie wytłumaczyc, wszystko dzieje sie tak jakby obok mnie. Ja chce tylko, żeby ten ostatni raz został zmniejszony ten wymiar kary dla mnie, ja to odpokutuje inaczej. Proszę.[/quote] to nie jest zaden lincz chcialas nas, w tym mnie okrasc, w dodatku nie wplacalas pieniedzy na konto schronu z bazarkow myslisz, ze ja nie mialam w zyciu zadnej trudnej rozmowy z Mamą moja?? mialam wiele choc tematy byly inne bylas taka madra, zeby chciec wyludzic pieniadze, porozmawiaj z Mama swoja sama a pozniej zweryfikuje to ktos z dogo najgorsze jest to, ze Ty ciagle krecisz, ciagle klamiesz -
to nie o mnie chodzi ja jestem psiara nie kociara ale TZ piszczy, ze taka mala to po co oddawac i poki ja lecze nie puszcze do nowego domu
-
moj kooooooooooooooot :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: uprzedzam, ze moj TZ nie chce oddac Tośki i muszę najpierw jego przekonać, że idzie w naprawdę dobre ręce....
-
[quote name='Kotti']Game mi tez się chce płakać- z Ciebie- piszesz do mnie, ze porzebuję rtg mózgu... Czepiasz sie a sama?? uzywasz meskiego nicka?? czyzby zachwianie równowagii??- ja mam prawo mieć dość- dość twojego niewyszukanego towarzystwa... [B]GAMEBOY TO IMIE MOJEGO KOTA, KOTRY JEST W AVACIE[/B] jesteś chora? Tak? przykro mi- tylko nie rekompensuj sobie swoich chorób czyim kosztem Tak? [B]CZYIM KOSZTEM I CO SOBIE REKOMPENSUJE?[/B] Choroba jest bardzo dobrym wytłumaczeniem się dlaczego nie weżmiesz Sońki. [B]BO TO TWOJ PIES - TO CHYBA GLOWNA PRZYCZYNA. A PYTANIE JEST BEZCZELNE NA MAXA.[/B] Jednak powiedz mi co się będzie działo ze zwierzakami, które masz obecnie - czyż by same miały zostac w domu na czas twojej rekonwalescencji? Jeżeli nie- to jaka jest przeszkoda żeby zabrać Sońkę? I zapewnić jej te same warunki? [B]CZY TY MASZ PROBLEMY Z MOZGIEM? JAK MOZNA COS TAK BEZCZELNEGO KOMUS NAPISAC? JESTEM POWAZNIE CHORA, NAWET JAK BIORE TYMCZASY, WSZYSCY WIEDZA, ZE MOZE BYC TAK, ZE TRZEBA BEDZIE MI POMOC. MAM W DOMU KOTY I PSY I TYMCZASIE I MAM BRAC PSA BO TY MASZ FOCHA JECHAC NA SWIETA DO TESCIOWEJ? JA TEZ JADE NA SWIETA I JADE Z NIMI... MYSLISZ, ZE STAC MNIE NA 6 ZWIERZE - TERAZ PRZED SWIETAMI?? MYSLISZ, ZE TE KTORE MAM SA ZDROWE???!! ZALOSNA JESTES DZIEWCZYNKO [/B] Jeśleli jednak nie masz zwierząt to co się z nimi stało? czyzbyś je oddala na czas choroby do schronu? [B]żENADA[/B] [B]najłatwiej siedzieć przed monitorem i biadolić...[/B] i oceniać... FUJ! Jedno co- swoim ozorem doprowadzisz w końcu do tego, że ktoś nie doczyta cech charakteru Soni.. bo będzie czytał Twoje beznadzieje wywody- podkreslam jeszcze raz-[B] jak bym chciała się pozbyć Soni- od razu- bez słowa bym ją oddała już dawno[/B]. [B]WATPIE, BO WTEDY ODPOWIEDZIALABYS ZA PORZUCENIE TEGO ZWIERZAKA.[/B] jak byś nie rozumiał / a asiamm jest jedną jedna z wolnotariuszek, która miała styczność z Sonia przed adopcją, więc dziwi mnie, ze nie rozpoznała choroby z autopsji- bo przecież mi pisze o znawstwie z tym temacie!- zatem Ty czytaj ze zrozumieniem. [B]NIE ROZSMIESZAJ MNIE[/B] ps. wystarczy spojrzeć na podpisy pod postami ps 2 tak wchodzi wcinanie sie do rozmowy, w której nie jest się zorientowanym ps 3. jakże trafnie do Twoich wypowiedzi pasuje starożytne stwierdzenie parafrazując: człowiek człowiekowi wilkiem, a pies przyjacielem[/quote] [B]TO CO TU NAPISALAS SWIADCZY O TOBIE. AHA ZAPOMNIALAM DODAC, ZE ZWIERZETOM NIE POMAGAM WCALE TYLKO HOPAM WATKI WIEC RZECZYWISCIE CO JA TAM WIEM. [/B]
-
[quote name='Kotti']Teraz będę wredna! [B]kurcze- no... asiamm.. znasz z autopsji? co ty nie powiesz!?... i nie podałaś tej wiadomości do schonu jak już rozpoznałaś chorobę?[/B][/quote] czy Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem?????????? w normalnych warunkach bym sie smiala ale w tej autentycznie chce mi sie plakac
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
GameBoy replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
a jaka Ty masz dziecko ta "wielka kare"? -
staw sie "rozrusza" a i owszem ale pies nie powinien biegac!!!!!!!!! podczas biegania obciaza sie straszliwie staw, szczegolnie gdy pies jest duzy i ciezki, tak jak schodzenie ze schodow...co Ty wypisujesz???? temu psu potrzeba rentgena stawow niektorym przyda sie rtg mozgu
-
[quote name='Kotti']żenada to to, że nie odpowiedziałaś mi na pytanie- proste pytanie- tym bardziej, że miałaś doczynienia z chorobami (ja nie)- zatem ponawiam pytanie: [B]Zaopiekowała byś się chorym psem- z pełną świadomością jego choroby? Mieszkając na III piętrze- bez windy?[/B] uwierz mi Game- szczekać to i ja umiem... jak Ty- Ty też masz ostry język- ja na razie nie chcę swojego używać- bo... zależy mi znacznie bardziej na jakimś rozwiązaniu niż na sprzeczkach- masz pomysły? rzucaj- ja chętnie poczytam- przyjmę do wiadomości i pogadam z mężem- bo w temacie schronisk/ chorób- jetsem zielona jak szczypiorek. zatem decyduj się- czy chcesz pomóc Soni (i mi- wiem .. ja to pikuś... ale jednak- siadają mi nerwy i biorę juz prochy- bo nie mogę myślec o tym, żeby ją oddać do schronu- dla mnie to jakaś chora paranoja dawać ja za kraty!)... .. czy chcesz się ze mną sprzeczać? Decyzja należy do ciebie- mozemy sobie urządzić targowisko i drzeć koty- albo możesz mi coś podpowiedzieć, i pomóc w znalezieniu wyjścia z sytuacji- w końcu- znasz sie na tym... Tak?[/quote] dziewczyno przeciez Ty nawet nie wiesz dokladnie co jej jest!!!!!! psu choremu na stawy podaje sie np: wywary z kurzych lapek, artroflex, leki homeopatyczne badz w ostatecznosci sterydy dostawowo. zabijasz mnie tekstami o tym jak wychodzisz z nia na dwor i rzucasz jej patyczki :shake: a pozniej ona nie jest w stanie wrocic na to 3cie pietro odpowiadajac na Twoje pytanie, gdybym wziela chorego psa, zdiagnozowalabym go najpierw, poszukala wszedzie pomocy, poprosila o pomoc finansowa ewentualnie tutaj, ale nie szantazem - nie bede nic robila bo mnie nie stac...zrobila bazarek, allegro powiem Ci wiecej gdyby nie to, ze jestem chora i jestem w trakcie leczenia wiazacego sie z wyjazdami do szpitala sama bym ja od Ciebie wziela. mimo, ze mam psy i koty. bo wspolczuje temu psu, ze na Ciebie trafil:shake:
-
[quote name='Kotti']mi ręce opadają Game jak czytam- pisze i pisze - wyjaśniam jak chłop krowie na rowie poszczegolne decyzje... NIE WIESZ, ZE KOLOKWIALIZMOW, SZCZEGOLNIE TEGO TYPU NIE STOSUJE SIE W WYPOWIEDZI PISEMNEJ?? 1. nie traktuję Soni jak zabawkę- oszalałaś? tak? ... Ona ma problem u nas- bo są schody, które często sa dla niej przeszkodą TAK, OSZALALAM, DZIEKI, ZE MI TO USWIADOMILAS 2. nie- NIE-SPODOBAŁ- tylko jest chora- i to poważna choroba- tak? SKAD WIESZ SKORO PIES NADAL NIE ZDIAGNOZOWANY? 3. Sonia nie nawidzi kotów - a my mamy w drugim domu kota. Domu, do którego jedziemy na święta. (stąd 20 grudnia) NIENAWIDZI PISZE SIE RAZEM, MOZNA NA TE KILKA DNI ZWIERZAKI ODSEPAROWAC, JA U RODZICOW I TESCIOWEJ TEZ TAK ROBILAM Pozatym nie zauważasz jeszcze jednej rzeczy- mnie oceniasz, ze nie chcę chorego psa, (w sumie to nawet nie moje "chcenie" czy "niechcenie" tylko rozsądek- że nie podołam obowiązkom) a za razem - jakoś nikt chętny na chorego psa sie nie znalazł. Zaopiekowała byś się chorym psem? MIeszkając na III piętrze- bez windy? SZUKALABYM WSZYSTKICH MOZLIWYCH SPOSOBOW NA WYJSCIE Z TEJ SYTUACJI - TY POPROSTU CHCESZ SIE JEJ POZBYC, ZERO SZANS NA JAKIEKOLWIEK ROZWIAZANIE MOJA OSTATNIA SUKA ODESZLA Z POWODU BARDZO CIEZKIEJ DYSPLAZJI TYLNIEJ I PRZEDNIEJ, UWIERZ MI WIEM CO MOWIE I WIEM, ZE Z TYM MOZNA SOBIE PORADZIC Nam (mi i męzowi) naprawdę ciężko podejmować decyzję o oddaniu Soni... ale jeśli ktoś dostrzega tylko czarne i białe- to nie ma szans, że dostrzeże odcienie szarości...[/quote] z kazdej sytuacji mozna znalezc rozwiaznie, trzeba tylko chciec, Tobie nawet nie chcialo sie dowiedziec co jest tej biednej suni, od razu postanowilas sie jej pozbyc ...szczegolnie rozbawil mnie fragment " poprostu potraktuje ja jak tymczas".... ZENADA
-
to nie tak mlode onki, szczegolnie takie ladne jak te ida jak woda problem to wybrac dobry dom, moglam je wziac od razu obie i szukac jej tu domu nie pomyslalam o tym
-
wiesz, zadziwiajaca jest dla mnie Twoja beztroska wzielam psa ale mi sie nie spodobal to zabierajcie go z powrotem jak popsuta zabawke macie czas do 20 bo ja jade na swieta jak jej nie zabierzecie trafi do schronu jakie to proste, nieprawdaz? tu nie chodzi o punkt widzenia a elementarne poczucie obowiazku i odpowiedzialnosci , choc w tym przypadku raczej jego brak
-
WSZYSTKO O NOWOFUNDLANDACH (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
GameBoy replied to lidiya's topic in Nowofundland
odkad Kluska pojechala do nowego domu, zoastaly mi tylko takie 2 niufki [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img356.imageshack.us/img356/9648/s4021963zd0.jpg[/IMG][/URL] -
zglosila sie do mnie Pani z okolic Wawy, ktora byc moze bylaby gotowa wziac druga onke, o umowie adopcyjnej wie i o tych 50 zlotych tez. czy w razie czego bylby mozliwy dowoz suczki do Wawy?
-
pooglaszalam 2 suczke w serwisach w ktorych czasem oglaszam swoje psy napisalam, ze mala do adopcji i koniecznosci podpisania umowy dopisalam tez, ze koszt adopcji to 50 zlotych jak sie zglosi ktos madry dam znac
-
..............zmadrzeje?
-
Koma pojechala do nowego domu. Wujek przyjechał usiadł z nią na podlodze, sunia go ugryzla delikatnie ze 3 razy, pozniej obsikala i na koniec stwierdzila chyba, ze nie jest taki zly bo niesmialo polizala po reku. Zabral ja do samochodu i pojechali do Gdyni gdzie czeka juz na nich ciocia. Przyjechal z materacem, kocykiem, miseczkami, woda i royalem dla owczarków. Koma rozpoczyna nowe życie. Jak wrócą do Warszawy - obiecuję będą zdjęcia.
-
[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img459.imageshack.us/img459/9486/s4021984ck2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img453.imageshack.us/img453/3660/s4021989li0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img453.imageshack.us/img453/3990/s4021990cl7.jpg[/IMG][/URL]
-
jedyne co ja rusza to sytuacja w ktorej kot siega po jej jedzenie o karmę jest zaborczo-zazdrosna i koty odgania:eviltong:
-
troche lepiej ruszyla sie za kotem troche zjadla zaczela pic wode dzis wujek po nia przyjedzie sam za jakies 3-4 godz ja zabierze bo oni sie tam juz nie moge doczekac
-
ręce i żuchwa mi opadły jak to przeczytałam brak mi słów Kotti to co zrobilas jest tak żenująco beznadziejne, że powstrzymam sie od dalszych komentarzy bo to i tak nic nie wniesie do sprawy.... czy potrzeba jeszcze jakichś pieniędzy na zdiagnozowanie tej suni?