no to pisze juz pisze a wlasciwie wklejam co mi kolezanka napisala:
" co do czworonoga ze zdjecia to jest bardzo uroczy. musialabym sie oswoic znow z ta mysla i obgadac to, ale wstepnie moge powiedziec, ze chcialabym sie nim zajac. nie wiem narazie czy na zasadzie adopcji, czy na stale, bo tak jak mowie nie jestem w stanie podjac decyzji w 3 minuty, ale napewno do schroniska nie wroci. napisz mi prosze cos wiecej o nim, szczegolnie co z ta rehabilitacja? czy ja bym musiala z nim jakos cwiczyć? chcialabym wiedziec na ile jest to powazna sprawa, ile ma na oko lat, historii jego pewnie nie znacie, ale podaj mi prosze jak najwiecej informacji. jest cudny i nawet podobny z mordki do mojego ukochanego nie żyjącego już Jogusia też teriera tylko miks jorka z jamnikiem, który zmarł pół roku temu. takze badzmy dobrej mysli."