oto co napisala moja kolezanka na prosbe o dom tymczasowy( to bylby jej pierwszy raz):
cyt:
"serce mi się kraja, biedulek! bardzo bym chciala pomoc, musze jednak omowic z Toba pare kwestii technicznych, bo mam teraz kiepska sytuacje finansowo-zdrowotna. po pierwsze to wyszlam dzis ze szpitala, jestem teraz zabandazowana od stopy do pachwiny i ograniczona ruchowo, bo mialam wycinanego mega żylaka, wiec najwczesniej moglabym go wziac za dwa tygodnie, o ile rany beda mi sie ladnie goic. po drugie, jak duzy to jest pies? mozesz okreslic w centymetrach? po trzecie, czy jest na cos chory? jak duzo je, czy sama bede musiala oplacic mu karme? po czwarte, na jak długo miałby u nas zostać? mozesz napisac o nim pare slow, jak dlugo jest w schronisku, czy trzeba sie jakos nim specjalnie zajac. moj chlopak, boi sie o nasze rzeczy, dokumenty, ktore sa nisko nad podloga, albo wrecz na niej leza, czy moge go uspokoic, ze piesek tego nie zniszczy? przepraszam, ze zadaje tyle pytan, ale wiem, ze to ogromna odpowiedzialnosc i chce podjac dobra decyzje, a nie wziac go od razu i zwrocic po tygodniu."