-
Posts
11679 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AlfaLS
-
[quote name='GoniaP']Tego nie pisz Alfo, bo tam SĄ ciepli i wspaniali ludzie, których już Tania poznała... Czarnej Andy nie zna... Przepraszam że to tak wyszło ale to przez emocje - absolutnie nie miałam na myśli lecznicy i lekarzy tylko to miejsce, z którego Tanię pomagałam zabierać. I tylko to miejsce. Zaraz poprawię ten wpis, żeby nie było żadnych wątpliwości o co mi chodziło....
-
Toscanka ma wątek na dogo? Możesz podać linka?
-
[quote name='czarna anda'] (...)Tak bardzo chcialabym sobie i Tani dac szanse abysmy sie wreszcie poznaly, spedzily czas razem w domu , poglaskac ja przed snem , przytulic stare schorowane cialko i wierzyc w to ze na lekach i ze wspomaganiem medycyny naturalnej uda sie jej przedluzyc zycie o pol roku choc iI nawet jesli przyjdzi eten dzien szybko wiedziec ze odejdzie w spokoju i domu (...) Ando jestem Ci strasznie wdzięczna za tą decyzję, choć wiem, że nie jest ona łatwa. Jak zobaczysz Taniulkę na żywo, jak ona na Ciebie popatrzy to na pewno dojdziesz do wniosku że to wspaniała psinka, która miała cholernego pecha w życiu:-( i strasznie przykre by było żeby odeszła bez ciepłych troskliwych ramion, które ją przytulą w swoim domku, na swoim własnym ciepłym legowisku. Dzięki Bogu, że tam gdzie teraz jest ma już prawdziwą opiekę i czułość.....:loveu:
-
Brak słów żeby skomentować te wiadomości:-(:-(:-(. Teraz decyzja należy do Andy, czy spróbuje dać Tani miłość na te dni czy miesiące, które psinie zostały i podejmie próbę leczenia czy podejmie decyzję o skróceniu cierpień suni:-(. I jedno i drugie jest w jakiś sposób złe - Anda ma strasznie trudną decyzję do podjęcia:shake:. Normalnie się poryczałam jak przeczytałam tego posta Goni:-(.
-
Wszyscy jesteśmy bardzo ciekawi ale chyba musimy jeszcze poczekać;)
-
[quote name='Vlk']i jak tam Punciak? :) Ile tego długu zostało jeszcze? Podnosimyyy[/QUOTE] No właśnie ile, bo jeszcze troszkę ponudzić Citkom trzeba o kaskę dla Punciaka;)
-
Cały dzień nie zaglądałam tu żeby się dowiedzieć co u Tani bo niestety nie miałam jak. A teraz patrzę i bardzo się cieszę, że wszystko na dobrej drodze:lol:. Taniulka wszystko będzie dobrze, niedługo będziesz w swoim domu :loveu:
-
Jak pozwolisz wszystko sprawdzę jutro jak będę robiła przelew za hotelik Miki i Postera. Ostatnio jestem zarobiona na maxa bo kończy się sezon pitowania / uroki bycia księgową:evil_lol:/.Jak kończę robotę to nie wiem jak się nazywam. A w sobotę i niedzielę co miałam możliwość choć troszkę zająć się swoimi sprawami to pekao s.a. zrobiło sobie reformę strony internetowej i też nic nie mogłam zdziałać. Jutro będzie dokładny raport, obiecuję:lol:.
-
Jak tylko będzie zaproszenie to jasne że się pofatyguje - jak już mam robić za nadwornego fotografa dogomanii w zachodniopomorskim to to do czegoś zobowiązuje, prawda?
-
Ja już wczoraj odniosłam wrażenie, że mimo, że ją to wszystko męczy to ona jest na swój sposób zadowolona;). Wykończona ale zadowolona. Wreszcie ktoś zajmował się nią, Tanią:loveu:. A dla mnie poznać Tanie, Pana Filipa to była sama przyjemność, czułam że Tanię powierzam w dobre ręce i jak widać dobrze czułam... I też uważam, że Tania jest psem, który bardzo chce mieć przy sobie przyjazną dłoń, przyjaznego człowieka, bardzo jej to jest potrzebne i ona na to bardzo zasługuje.........
-
Ta sierść robi nie tylko wrażenie na zdjęciu, ona jest niesamowita w dotyku, prawie same zbite kule, duże średnie albo małe.......:-( Tania jak troszkę odpocznie i pozbędzie się tego zewnętrznego bagażu to dopiero odetchnie........
-
Tak bardzo bym chciała żeby Tania mogła się jeszcze przekonać co to znaczy być kochaną, bardzo kochaną.......Mam nadzieję, że jeszcze się o tym przekona......
-
A w tym roku jeszcze ta zima była taka straszna i długa:shake:. Muszę przyznać że po Tani, opisach jej stanu zdrowia zupełnie innego wymiaru nabiera dla mnie określenie "dożywotka", na której to "dożywotce" Tania była u Ewy:-(
-
To czekamy dalej żeby Tania mogła wreszcie dotrzeć do kochających ja osób. Tania jest tak kochana, że na pewno i Ty i Twoje zwierzaki będziecie jej chcieli nieba przychylić.........
-
Nareszcie choć troszkę lepsze wiadomości. Dziękujemy za nie bardzo...Tania wczoraj przeszła aż za dużo, sama podróż to już stres a jeszcze ta kąpiel rano, te próby czesania - to za dużo na starego schorowanego psa........Taniu nadal wszyscy trzymamy kciuki za ciebie...........
-
Nasza kochana Sara biega za Tęczowym Mostem...
AlfaLS replied to magda222's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzięki Bogu że do tego nie doszło...........Odeszła chociaż kochana i"zaopiekowana". -
Ch......ra znaczy jest nieciekawie. Taniulka trzymaj się:loveu:
-
I piszcie bo my tu paznokcie obgryzamy............
-
ok, rozumiem. Trzymam kciuki za Tanię tak mocna jak chyba jeszcze za żadnego psa na dogo choć naprawdę różne sytuacje tu były.......
-
Mam nadzieję, że Tania jest już w tej klinice i są przy niej dobrzy ludzie, którzy jej pomagają... Taniulka wszyscy Cię strasznie kochamy i błagamy daj z siebie wszystko co możesz żeby ta pomoc okazała się skuteczna i żebyś dotarła do Iwonki po lepsze życie, które na Ciebie tam czeka... Trzymam za ciebie kciuki najmocniej jak potrafię..............
-
Amik, staruszek który ma tylko karton do spania, ma DS !!!
AlfaLS replied to margo001's topic in Już w nowym domu
[quote name='elik']Wiem, że nie można jeden pod drugim post wstawiać, ale Amiczka nikt nie odwiedza i on tak daleko spadł :( Cioteczki zaglądajcie do Amika, plissssss[/QUOTE] To cioteczki zaglądają i przy okazji podnoszą;) -
A wiadomo jak Tania po nocy? Irenko masz może jakieś wiadomości?
-
Jak byłam u Tani w czwartek czyli stosunkowo niedawno to odwiedziłam ją w jej boksie. I tam, ani na deskach w tej zadaszonej części, ani w budzie nigdzie nie było widać plam takich jakie zostają po załatwieniu się /siusiu czy nawet koo/. A to były deski niczym nie malowane, surowe drewno więc gdyby się tam załatwiła to byłoby widać, nawet gdyby to były plamy sprzed kilku dni....... No chyba żeby było tak super wyczyszczone, ale w czwartek takich śladów na pewno nie było. To pozwala mi mieć nadzieję, że może to nic groźnego....Dziś już w boksie nie byliśmy Tania na nas czekała w przyczepie kempingowej... Cholewcia, sama nie wiem co myśleć bo rano Tania podobno nawet troszkę biegała, niemrawo ale biegała........Może to zmęczenie, stres, może po kąpieli leżała gdzieś i to efekt:shake:. Tak bardzo chcę wierzyć że to nic poważnego........