-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
[quote name='E-S']Kurde mol ... [B]w schronisku by Niedźwiadek w ciążę zaszedł???[/B] Przez te kudły nie widać co on/ona ma pod spodem. Spieszyłyśmy się z Teresz trochę, nie miałyśmy czasu sprawdzać wszystkich psów, ja robiłam fotografie i że tak powiem nie czułam się upoważniona do wchodzenia do boksów. Żeby siku Niedźwiadek robił/a też nie widziałam ... Może dlatego do psów fika, bo to suka ciężarna?[/QUOTE] No zachodzą :roll:, jeszcze nie sterylizują, mają dopiero z tym ruszyć, bo zrobili salkę pooperacyjną... No i do boksów nie możemy wchodzić, ze względów bezpieczeństwa, jak to powiedział kierownik. Cudak była suką jakby miksem wilczarza irlandzkiego, lejąca sierść, ogromna kremowa suka z cudacznymi uszami. Niedźwiadek to samiec, Paulina Mickey pisała o nim na drugiej stronie tego wątku. Po prostu nazbierał smalczyku na zimę ;)
-
No tak, ja kumam, że różnice są np. mamuty mają brązowe oczy a nie niebieskie ani kolorowe, ale to co chodzi w większości po ulicach to tak zmiksowane osobniki, że trudno powiedzieć "co to miało być"... :roll:
-
[quote name='Martens'] Ksiązki o rasach (przynajmniej te cokolwiek warte) piszą ludzie z wykształceniem zootechnicznym, z dużym doświadczeniem w dziedzinie hodowli, którzy mieli kontakt z dużą ilością psów róznych ras, z ich hodowcami i właścicielami, którzy jeżdżą i pracują, by jak najlepiej poznac daną rasę zanim ją opiszą. Ja osobiście nie uznaję "książek o rasach" przedstawiających setki psów, bo mają one wartość jako album z ładnymi zdjęciami, a nie pozycja merytoryczna. Nie sposób po prostu poznać 300-400 ras na tyle, żeby napisać o nich coś wartościowego.[/QUOTE] Podpisuję się pod tą wypowiedzią w stu procentach.
-
Gops - moje odczucia co do haszczaków na wystawie były podobne - "Boże, co to za pokurcze?!" :O a tu się okazało, że prawdziwy husky wygląda zupełnie inaczej niż te mieszanki z malamutami i nie wiadomo z czym jeszcze, które widujemy na ulicach... :roll:
-
Dostałeś odpowiedź na swoje pytanie, właśnie od Martens... Kompetencje bardzo duże? Hm, ciekawe. Jak ktoś chce pisać poradnik o rasach to miło byłoby, gdyby miał kontakty z przedstawicielami ras, o których ma zamiar napisać. Z prawdziwymi, rasowymi (=rodowodowymi) przedstawicielami, żeby było jasne. Swoją drogą - serio pytam, czemu chcesz napisać jakiś poradnik o rasach. Jest tego od groma, naprawdę naprawdę.
-
No to ja ślepa przegapiłam, że ma propozycję DS :oops: *** Beko, ten piękny ONek jeszcze jest - tu na zdjęciach Ewy: [IMG]http://lh5.ggpht.com/_jPRKC9R8AIA/Sz-X6rF_cWI/AAAAAAAAAJI/pEQiGPiEefY/s800/dsc_6272.jpg[/IMG] To ten w głębi na środku. [IMG]http://lh4.ggpht.com/_jPRKC9R8AIA/Sz-X_KIs99I/AAAAAAAAAJQ/8xgtWbBLoQA/s800/dsc_6273.jpg[/IMG] I tutaj - mordka z prawej.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
evel replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Ło, normalnie rasowy siberian :evil_lol: -
Ale powiedz mi proszę - po co? Przecież jest od groma różnych poradników o rasach psów, mniej lub bardziej udanych... Także nie bardzo wiem, po co marnować papier, tusz i swój cenny czas ;)
-
Nowodworska skarpeta - wątek rozliczeniowo-sumujący
evel replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Słusznie! ladyS., przelać do Ciebie czy do Lidki od razu? -
[quote name='miri9']wredna babka i tyle !! a tak wogóle jakaś osoba z tego forum pisze : rasowy=rodowodowy !? [B]nieprawda [/B]bo ja mam jednego psa rasy cocel spaniel angielski i chodz niema ona rodowodu to rodzice mają i jest ona rasowa ! a jeden znajomy ma ala yorka widać że niejest to york a ma rodowód !!![/QUOTE] No jak cocel to rzeczywiście rasowy ;)
-
Nana i Cykor, nowodworskie szczenięta - już szczęśliwe w DS!
evel replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Hm. Jak zeżarł to i wysła ;) Może obędzie się bez komplikacji... Lidzia - trzymaj się! -
[quote name='bianka0'] Czy któraś a Was uzgodniła z danką1234 zmianę w planach i opłacanie hoteliku dla innego pieska o którego stanie na razie ciągle nic nie wiadomo?[/QUOTE] Jak się pojawią zdjęcia to się dowiemy, co zostało wyciągnięte, bo ja zrozumiałam, że kundliczka i spanielica, jamników niet.
-
Jeśli trzeba, mogę wstawić zdjęcia, mam konto na imageshacku i jeszcze chwilę będę miała dostęp do kompa. [email][email protected][/email]
-
[quote name='bianka0']Jeżeli jest tak jak piszesz to wszystko OK. Ale te zdjęcia często mówią o czym innym. No cóż żadna z Was nie jest tam stale, zapewne robicie co możecie.[/QUOTE] Cóż, ogólnie patrząc na większość psów to psy są w dobrej kondycji. Niestety takie maluszki jak jamniki sobie radzą bardzo średnio, zwłaszcza w zimie przecież a jak trafi taki jamnik albo inny maluch już podziębiony to różnie to bywa :( Często do schronu przybywają psy chore. Tej czarnej jamniczki ostatnio nie było, to "nowy nabytek" o ile można tak powiedzieć. Niektóre psy są niezsocjalizowane w ogóle i z przerażeniem w oczach śmigają do budy jak tylko widzą człowieka. Pracownicy są w porządku, czasem miło popatrzeć na jakiegoś psa, który z początku był bardzo zamknięty w sobie a np. po dwóch tygodniach stoi przy kratach i się do nas cieszy. Wiadomo, trafiają psy bardzo różne i różnie sobie radzą ze schroniskiem - dla jednych to ogromny stres, inne uważają, że tam jest ich dom. Niektóre zostaną dzikawe do końca życia... Mamy obecnie pięknego, rocznego malamuta, który [B]sam [/B]wrócił po raz czwarty [!] z adopcji. Jak tylko się nadarza okazja to wieje przez płot i wraca jak gdyby nigdy nic do schroniska, drze się pod bramą żeby go wpuścić i zachwycony idzie prosto do swojego boksu. Zastanawiamy się co z tym delikwentem zrobić... ;)
-
[quote name='matrioszka2']Druga to ta, o której pisała ewajanka, że siedzi ze szczeniakami [URL]http://img190.imageshack.us/img190/7769/obraz049du.jpg[/URL][/QUOTE] [B]Nie, ta na zdjęciu to mała dzika "pinczerka". [/B]Druga jamniczka jest miksem jamnika z jakimś małym kundelkiem - ma ciut grubszą kość, jest ruda ale nie tak gładka jak normalny jamnik, tylko trochę bardziej okłaczona. Nie była zbyt wylewna, po prostu stała i się przyglądała, ale nie szczekała ani nic. Dobrze sobie radzi w miejscu, w którym się znalazła. [quote name='bianka0']O drugiej jamniczce chcemy wiedzieć jak najwięcej, w jakim jest stanie i czy jej życie również jest zagrożone jak Atlanty. Kiedy będziecie miały jej zdjęcia to może być wstawiona na wątek jamników i ogłaszana, tak samo jak wszystkie jamnikowate które znajdziecie.Bez ogłoszeń i informacji o nich nie mają szans na adopcję. Trudno planować jakąś pomoc kiedy nic o niej nie wiadomo.[/QUOTE] Bianko, ja będę w schronie z bonek w środę. Porobimy zdjęcia tej drugiej jamniczkowatej i spróbujemy się o niej dowiedzieć więcej. Ostatnio było trochę zamieszania, radio i w ogóle... [quote name='bianka0']Czy wolno Wam zbliżać się do psów i dokarmiać słabsze ?[/QUOTE] Wolno nam wyprowadzać psy pod okiem pracowników na terenie schroniska oraz w najbliższej okolicy, jeśli pies nie przejawia zbytniej chęci zwiania w siną dal. Psy tam nie są głodzone, (niektóre są nawet za grube jak na moje oko), dostają tyle jedzenia, ile potrzebują jednak niektóre nie chcą jeść albo jedzą tylko troszkę :( Spodziewamy się wielu nowych psów po wczorajszej strzelaninie... Mam nadzieję, że większość z nich wróci do swoich właścicieli. Schron jest otwarty od rana gdzieś do godziny 16.
-
Mamy długi, na dzień dzisiejszy to ponad 300zł. Wszystkie środki (większość z nas nie pracuje, jesteśmy studentkami) i możliwości (typu bazarki itp.) przeznaczamy na psy, które już teraz mamy pod opieką, za chwilę trzeba szczepić Cykora, mamy dług za Milusię - dla mnie wyciąganie na hurra i nie branie pod uwagę konsekwencji jest strasznie krótkowzroczne - psy pojadą, super, pójdą do domów, super ale długi zostaną i będą coraz większe i większe. Niestety tutaj rozum musi wziąć górę nad emocjami. Moim zdaniem.
-
Ale [B]gops [/B]nic "nie powiesiwszy" ;) jak dla mnie to ona tylko wyraziła zdumienie, że będziesz sama się zajmować ubojem królików i napisała, że ona by nie dała rady. Później napisałaś, że ubijać nie będziesz, bo od brudnej roboty będziesz mieć ludzi ;) Ja rozumiem, bo sama bym się nie podjęła uśmiercania, jeśli już bym miała mieć psy i karmić je zwierzętami hodowanymi przeze mnie (no nie wiem, kurami, królikami czy nawet np. kozami w przypadku większej ilości psów) też bym pewni 'wynajmowała' kogoś do uboju. Swoją drogą, karpi podobno teraz nie można zabijać samemu w domu - to tak w ramach ciekawostki.
-
3 dobermanki 8 miesięczne wrzucone do schroniska
evel replied to Justyna_wolontariat's topic in Już w nowym domu
No w allegro zmieniłam wczoraj ;)