To faktycznie komplikuje sprawę. Mała jest nerwus. Po tym, jak zaakceptowała Was, wiadomo, ze zaakceptuje swoich ludzi stałych. Tylko trudno o taki domek.
Bardzo mi Derek w serce zapadł. Dzisiaj wysłałam jego fotki Pani, która szuka pieska. Może to będzie to?
Derek pewnie wcale nie chce opuszczać Moni i psiaków, tak ma tam dobrze :)
Dzwoń jutro, i pisz, co u suni:)
Ja nie powinnam tego pisać, ale siła sprawcza Fundacji Nero, to na dobrą sprawę dwie kobiety: Ziutka i Luka1. To tylko dwie osoby, a każdy widzi, co robią!
Prosimy o pomoc, na prawdę jest nam bardzo ciężko!