O rany. Może go wystrzały przestraszyły?
Ja tez mam niezbyt dobre wiadomości. Jedna z moherowych babć próbuje wygonić czarnego malucha i jego mamę, ma pretensję, że koty dostają jedzenie. Odkrywczo stwierdziła, ze jak ktoś chce karmić kota, to niech go sobie zabierze. Wiem, ze jest jedna Pani, która chce wziąć malucha, ale obawia się, ze w przypadku jej śmierci kotek zostanie sam. Nie wiem, co poradzić...