No, wypadzik był fajny. Tylko mój pan ma takie pomysły. Wiecie, że pojechaliśmy prawie 350 km w jedną stronę, abym mógł wyjść na spacer?
W tym wynajętym domku mieszkał też piesio Danio. Miał być bardzo zadziorny i jego Pańcia bała się o mnie. Niby miał mnie zjeść. W sumie okazał się fajnym towarzyszem zabaw.