a ja przygotowuję kolejne rzeczy na bazarek, tym razem biżuteria, jutro powinnam wystawić. Musze znowu myśleć o łapaniu na kopalni. Kocur ze Wsi terroryzuje stado, przychodzi i odgania od miski nawet starą Kaśkę.
Dawno już nie widziałam 2 czarnych kotek od sąsiada, a trzeba je przed wiosną wysterylizować. Poza tym, wczoraj widziałam sostrę Simby - wcale nie jest kocurkiem i co gorsza właśnie teraz ma rujkę! Miałczałą na całą halę i latała za kocurami. Czyli 3 do ciachnięcia, nie mówiąc o kocurach.
15 stycznia chyba wraca p. Adam, mam nadzieję, że uratuje palec. Potrzebny mi jest logistycznie do wożenia kotów, a do tego czasu muszę uzbierać trochę pieniędzy.
Dzisiaj też kupię Fiprex dla Miski, bo się drapie. Kaśka odpchlona, a Miska nie. Murki nie widziałam od Świąt, mam nadzieję, że przychodzi.