Nie chcę straszyć, ale...
Wczoraj były u mnie koleżanki, powiedziały mi, że widziały jak leśnik strzela do psa. Od razu dziś z rana poleciałam do Żółtka, dzięki bogu Żółtek był. Teraz już dokadnie wiem, kto to robi i po co. Bezdomne psy poluja na zwierzynę leśną (nasza okolica jest z każdej strony otoczona lasami). Leśnicy dbają o swoich podopiecznych i tym zabijają w okropny sposób psy. Ostatnio także się dowiedziałam o pewnej psiej rodzince. Suka błakał sie około rok temu w sąsiedniej miejscwości. Miała małe. Także została zabita, postrzelona. Jej dzieci także. W norze zostało jedno małe, nie mogło pobiec za mamą, bo miało złamaną nóżkę. Sunia teraz jest już dorosła, kumpluje się z Żółtkiem. Jest zupełnie dzika, nie można do niej podejść. Dowiedziałam się, że od jakiś dwóch tygodni jest w ciąży.
TRAGEDIA !!! :(