-
Posts
1427 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by arjuna
-
[quote name='asher']Ja miałam okazję rozmawiać ze współwłaścicielką jednego z bardzej znanych polskich kenneli APBT. To moja znajoma, poznałyśmy się niezaleznie od naszych psich zaintereswoań. No i własnie od niej wiem, że z socjalnością u szczeniąt tej rasy bywa bardzo różnie :shake:[/quote] no to mogę prosić o nazwę hodowli, bo trochę ich w kraju jest i każda idzie w nieco innym kierunku. jak ta dyskusja ma być przejrzysta, jeśli wieloma argumentami są : "rozmowy z koleżanką..", powielane mity, niechęć do rasy i ogólne pragnienie, by zrobić z pit bulla nierozumnego gamonia? mam psy w domu od dziecka-przwinął się on, był collie, były kundle, asty i pit bulle. i na tych ostatnich skończy sie moja przygoda z psami, bo bardziej inteligentnych, mocnych i nieprzejednanych psów wczesniej nie spotkałam. a te właśnie cechy najbardziej mi u psa odpowiadają. to bardzo ciekawe, że w tym temacie udziela się tak wiele osób, które ani nigdy nie hodowało pit bulla,ani nie miało takiego, ani przy prawdziwym pit bullu nie siedziały, a nawet nie stały, a jeśli już miały z takim(lub a la pitem) cokolwiek wspólnego, to sobie z nim nie radziło i teraz grzmią, że to pies nie do szkolenia, nie do trzymania-slowem, do niczego. ja uważam, że to pies do wszystkiego.. ps. inbreedy czy outcrossy na linie walczące mają duży sens-dla tych, którzy wiedzą, jak to wykorzystac u psa. edit: do Mrzewińska: a co ma obroża z ćwiekami do walk psów i ich szkolenia? jeśli już mamy sobie dywagować jednak na tematy związane z psim ubiorem, to moje psy ubierają sie w magu. Jesli mogę sie pokusić o szczerosć, to się przynam, że jeden z moich psów mial skórzane szelki nabijane kolcami, ale jej wywaliłam, bo rozdzierałam o nie spodnie i ogólnie mi się znudziły... jeśli chodzi o modę to znam panią, która farbuje swego pudla na niebiesko..cóż-jej wola. ona lubi niebieskie psy, ja lubię szelki z kolcami, a inni lubią kokardki i fasolkę szparagową. o gustach sie nie dyskutuje-tak więc proponuję sie skupić na sednie.
-
[quote name='Berek']No wlaśnie. Toć to są jedne z najbardziej "klikerowych" psów.:lol: W takim sensie, że nacisk je naprawdę rozklada. Oczywiście, jak trafi się na egzemplarz ktory przy okazji na szczęście ma chęć współpracy, jednak jakąś tam wytrzymalośc na obciążenia i inne przydatne do szkolenia cechy, to można osiągnąć naprawdę wiele. Ale... ;) nie są to idealne psy do szkolenia - jak koś lubi pieski "klikane" to w porządku, naprawdę. Ludzie robią rózne rzeczy z różnymi rasami i chwała im za to. A jednak powszechność takich czy innych ras oraz nieobecność innych na ćwiczakach, w służbach i robocie (nie mówimy o wyjątkowych, zapalonych entuzjastach rasy, super ludzie ale troszku nie o to chodzi :lol: ) trochę mowi sama za siebie. BTW nerwowa reakcja na moją definicję"gameness" (już się dowiedzieliśmy, że to nie agresja i wygląda na to że nie poczciwy fight drive - hm, więc tak naprawdę czym jest gameness tego jednak jakoś nikt ze znawcow pitow nie sprecyzował, oprocz dość mętnych określeń :evil_lol:) daje do myślenia i każe się zastanawiać, czy naprawdę nie mam racji aby... Ale się nie upieram, z przyjemnością zmienię swoje zdanie o ile mnie ktoś przekona. Podobnie jak czekam żeby mnie wreszcie przekonano do "dzikości i nieustępliwości" jagdterierów - na razie nikt mi nie przedstawił realnych argumentów. Usilnie walczę z powszechnymi przekonaniami, ktore jednak trzymają się mocno. ;) P.S. Po obejrzeniu paru filmów z bogatej oferty tu przedstawionej podtrzymuję w pelni moje stwierdzenie - to baaaardzo "klikerowe" pieski, te pity. Dobrze, że ktoś usiłuje je tak szkolić. Ale.... no dobra, nie ma co bo trzeba by zaczynać dyskusję na nieco inny temat - stosunkowo podstawowy - szkoleniowy.[/quote] bredzisz.. co do jakichkolwiek wyjaśnień: [URL="http://www.google.pl"]www.google.pl[/URL] -uchroni Cię dobrze od pisania pierdół, a mnie od jakichś glupich tlumaczeń..
-
Berek-czy psiaczki pokazane przez Donę spełniają Twoje "wyzsze wymagania"? Bo ja myslę, że to mistrzostwo w szkoleniu psa, a pokręcony charakter pitka bardzo się przydaje w szkoleniach ipo. Dona sprowadza właśnie takiego strasznego rzeźnika do kraju-i pomimo tego, czy bedzie game czy tez nie-myslę, że dobre geny i odpowiednie prowadzenie sprawią, że jeszcze o nim usłyszycie:P
-
Katica-dobrze gadasz. Laluna-z całym szanuckiem, ale chyba nie wiesz o czym piszesz. co ma się game do leżenia psa przy zmarlym właścicielu czy zabiawie we freesbie? rozumiem Twoj punkt widzenia, jednak to ma się nijak do pit bulla. [quote]Otóz nie za bardzo - przynajmniej nie w opisywanym przypadku. Zabawne, ale większośc pitbulli to psy raczej "miękkie" w taki malo przydatny sposób. Obawiam sięze opisywana tu "gameness" to cos w rodzaju histerycznego "zakleszczenia się" w określonym działaniu pod wpływem stresu. NIe za bardzo to wyraz wytrwałości czy dzielności, w co głęboko wierzą wlasciciele tych psów (a szkoda - bo niechcący wyrzadzają im sporą krzywdę).:shake:[/quote] :D tragedia...gameness to "zakleszczanie":D i to histeryczne w dodatku...bardzo proszę-uważnie czytaj to, co piszesz..a zanim napiszesz-poczytaj:)
-
zdublowało się.....
-
[quote name='Katica']Dajcie spokój, to co piszą na tym forum do którego podano link to pic na wode. Prawdziwych walk nikt nie reklamuje w internecie, i ci którzy to robią na serio, napewno nie paplają o tym na forach. Pozatym, ja jestem generalnie przeciwniczką walk, oczywiście, ale wrodzony sceptyzyzm nakazuje się temu przyjżeć z dwóch stron... Psy które zostały wychodowane do walk, czyli między innymi pitbull, poprostu to kochają. Tak jak wyżeł kocha polować, border musi pracowac, pit ma we krwi walkę. Mówię tu o prawdziwych apbt a nie tych z bazaru, 40 kg klocach. A pozatym śmiertelność jest porównywalna z tą która występuje na skutek narkozy podawanej choćby dla cięcia ucha - zabiegu równie bezsensownego jak i walka.Jednak nigdy bym swojego psa do takiego czegoś nie wystawiła![/quote] dobrze gadasz!
-
obiecane zdjęcia królewny. [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/3693/ruda1eb5.jpg[/IMG] [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/6214/ruda2ix6.jpg[/IMG] [img]http://img228.imageshack.us/img228/5016/ruda3sg4.jpg[/img] [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/7586/ruda4dr7.jpg[/IMG] [IMG]http://img172.imageshack.us/img172/2937/ruda5na6.jpg[/IMG] [img]http://img228.imageshack.us/img228/3100/ruda6oz2.jpg[/img] suczka nie nadaje sie do domu, wk torym już jest suka!!! zdążyła mi już przetrzepać moją własną suczkę, tak wiec ostrzegam;) co do samców-potrafi się posporzadkować, ale tyczy sie to tylko zwierząt z któreymi mieszka. na spacerach tylko czeka, by coś upolować:) ruda jest już po kąpieli-i bardzo tego nie lubi:) skóra wydaje sie juz bardziej odżywiona-jednak myślę o badaniach w kierunku alergii i nużeńca(czasem nie wychodzą za pierwszym razem). wyleczyliśmy zapalenie spojówek, część szwów dalej niestety jest i chyba nie obędzie się bez premedykacji. Ruda ma piękną budowę ciała, nie wygląda na kundelka-nawet mój rasowy pit, przy Rudej wygląda jak mutant. Ruda przypomina mi psa z pewnej hodowli-postaram sie posprawdzać czy przypadkiem nie jest to ich pies-tym bardziej, że suka ma charakterystyczną czaszkę. warto w ogłaszaniu podkreślać, że suczka pod względem eksterieowym-to bogini(choć ma trochę ostające łokcie-co jest wynikiem niedożywienia i może-zbyt wczensego treningu siłowego). Ruda załatwia się nam w domu-Izmir nie wiem jak to zrobiłaś, że u Ciebie byłas taka grzeczna. U nas zachowuje się tak, jakby nigdy nie przebywała w domu9choć nie chce go opuszczać i trzeba podstępem zwabiać ją do kojca).
-
[quote name='Apbt_sól']Tak sie skalda , ze nie dowiedziona biotyna czeka ;) , tranu Wam dokupie wiec , przelece po sklepach i cos jeszcze dostanie;)[/quote] serduszko masz ze złota;)
-
smycz i super obrożę dostała już ruda od izmir-więc nie trzeba;) pod koniec następnego tygodnia zapraszam do siebie, sobie zobaczysz potwora:razz: jednye, co potrzebne to dobra biotyna lub tran-to suka dostaje w ogromnych ilościach i opakowanie starcza na ok.5-6 dni.. jesli masz coś kasy na zbyciu, to się nie pogniewamy;)
-
[quote name='diabelkowa']on jest bardzo okazaly... taaki wielki i szeroki ;p on to istny niedzwiedz... oczywiscie nie dostal rodowodu bo za duzy juz byl jako szczeniak:evil_lol:[/quote] a co ma wielkosć szczenięcia z rodowodem?:)
-
hejjj hoo!! cały tydzień mnie nie było, bo nie miałam czasu. ruda czuje się wyśmienicie-dzis uciekła z kojca i cały czas udoskonalamy zabezpieczenia. to urodzona uciekinierka-jest baardzo inteligentna i uczuciowa. to -moim zdaniem-bardzo młody pies-niech Was nie zmyli posiwiała mordka-żeby ma takie, jak 2-latek bardzo dobrze odżywiany. sierść ma w stanie tragicznym-ładujemy w nią tran, biotynę z cynkiem i witaminy, które dostaliśmy od Apbt_Sól.. Suka chodi za mężem jak cień, wdrapuje się na ręce, nawet jak jedziemy autem-to trzyma ryj na Jego ramieniu.. wczoraj byliśmy za ściągnięciu szwów-ale ruda chciała zjeść pana weterynarza i zostało zdjętych tylko kilka...pojutrze jedziemy na kolejne tete a tete z wetem-może znów uda nam się ściągnąć kilka.. ruda to wykapany pit bull-ostra do zwierząt(absolutnie nie do domu ze zwierzątkami futerkowymi!!!), bardzo się nakręca na gryzami i piłki, jest skoczna i bardzo mądra. nie mamy okazji, by poznać do końca jej możliwości-gdyż oszczędzamy ją po sterylce, ale myslę, że nowy właściciel będzie miał w domu małego sportowca-myslę, że przy Tug Of War czy Higth Jump-by się sprawdzała. jutro postaramy się wykąpac sukę-w szamponie, cytrynie i oliwie-może skóra się lepiej odżywi. niepokoją mnei także uszy-skoro zeskrobiny na nużeńca, świerzba i grzyba nic nie daly-to możliwe jest zarażenie uszu przez larwy much, możliwa jest także marwica ucha. na razie czekamy aż odpadną strupy i zobaczymy co tam ma pod spodem. w budzie ma ciepełko, w mrpźniejsze noce śpi w polarowym kubraczku-ale chyba jest jej za ciepło. znów w całym kojcu zakopane kości i inne skarby, wyłożyliśmy jej też blok grubego steropianu przed bude-gdy siedzi w kojcu wykłada się na nim i się wygrzewa w slońcu.. jutro zapodam zdjęcia.. bardzo Was proszę: ogłaszajcie Rudziaszka jak tylko się da!!!!To bardzo ważne, by jak najszybciej znalazła dom-ona nie czuje się dobrze sama w kojcu-ona chce spędzić życie w towarzystwie i na rękach człowieka.
-
dzieeki kochana. dziś zadzwonię;)
-
i potrzebny szybki transport do mnie!! Kochaniutka ElzoMilicz, czy nie wybierasz sie przypadkiem w najbliższym czasie w moje strony?:cool3:
-
spotkasz sie z nimi i ocenisz. moze zwyczajnie należy ich pouczyć, że suka absolutnie nie może zostawać bez opieki i należy sie zapytac, czy potrafią tak zabezpieczyc teren, by nie uciekła? można także umawiać się z nimi na comiesięczne(na przykład) wizyty poadopcyjne-by sprawdzić, jak sie suka miewa.. suka ma szanse na dom i nie można tego zmarnować. sama musisz ocenić, czy masz do czynienia z normalnyi ludźmi czy z matołami bez wyobraźni..
-
no to pięknie:D to już kolejny psiak, którego chcę wziąć na tymczas, a wcześniej okazuje się, że znajduje dom-bo szczerze licze na to, że sunia trafiła na swoją prawdziwą panią(choć się zastanawiam mocno, jak ta pani mogla pozwolić na to, by tak śliczna suka jak Ruda znalazła sie w takiej fizycznej rozsypce:mad:) jesli okaże się, że ruda znalazła dom-to zaczynam wierzyć, że mam magiczne dlonie i idę szukać ropy za pomocą różdżki...:cool1:
-
[quote name='izmir']Andzia co Ty chcesz temperować? Przynajmniej właściciele kajtków i burków przypominają sobie, że mają smycz w kieszeni kiedy obok przechodzę i nie muszę się drzeć- "proszę zapiąć psa na smycz" I jeszcze jedno - na jak długo miałby być ten tymczas?[/quote] tymczas byłby na tyle ile trzeba. co do tego, że nie lubi innych psów-mi tam wszystko jedno-każde moje zwierzę jest takie... domyślam się, że wolałabyś, gdyby tymczas był na kanapie, jednak to niestety w grę nie wchodzi. miałabym igrzyska w chacie;) mogę jednak zapewnić, że w moim kojcu będzie jej ciepło i sucho-sam kojec ma powierzchnię 7 metrów, buda jest dobrze ocieplona, mąż ostatnio wybrukował mi profesjonalne podłoże z kostki hollow:cool3:, szykujemy też całościowe zadaszenie kojca. kojec jest położony w zielonym ogrodzie i nie mam nic przeciwko temu, by Ruda sobie go zwiedzała, gdy wracać będę z pracy. Od Apbt Sól mam fajne witaminki na wzmocnienie suki, sama też już co nieco kupiłam, a co do karmy-moje psy jedzą głównie mięso wołowe i drobiowe-wiec na takim wikcie szybko dojdzie do siebie. tak wiec, myślę, że nie masz czego sie bac-będzie jej dobrze.
-
bardzo Was prosze o pomoc w ogłaszaniu Rudej, a także o zbiórkę funduszy na hotel, w którym jeszcze Ruda przebywa... miejce, do ktorego Ruda teraz trafi jest tylko Domem tymczasowym-nie mogę jej trzymać w nieskończoność..to mloda suka i najbardziej potrzeba jej domu z prawdziwego zdarzenia i kochającego właściciela.,, z góry dzieki.
-
[quote name='Wola']cisza z transportem? :roll: gdzie się podziewa?[/quote] transport jest juz wstępnie załatwiony-da nam go ElzaMilicz. czekamy teraz na to, aż rudej zabliźni sie rana po sterylce i będzie mogła do mnie przyjechać.
-
nie chcę marudzić, ale chyba najwyższy czas przenieść temat ramireza do odpowiedniego działu i zmienić tytuł wątku?;)
-
[quote name='ElzaMilicz']Proszę, mówisz- masz :p . Jest transport dla Rudzielca gratis. Bydgoszcz-Wałbrzych. Za parę tygodni. Dajcie znać wcześniej to ustalimy dokładny termin.[/quote] jesteś boska! mój kojec czeka. napiszcie mi jeszcze, czy przypadkiem w międzyczasie nie było robionych badań w sprawie ew. grzybicy rudej? CZy lysienie jest w 1000% sprawką pcheł? Pytam, gdyż chcę wykluczyć każdą ewentualność, jeśli chodzi o zarażanie mojej bandy;) czy ruda była szczepiona? jeśli nie-zaszczepimy ją na wszystko u siebie, jednak jeśli była-bardzo proszę, żebyście dostarczyli mi książeczkę zdrowia suki;)
-
a oto obiecane zdjęcia uwieczniające dzień życia Ramireza: najpierw żebranie przy stole, potem mizianki z Pańcią,a na końcu spanie w wyrku..pieskie życie.. [IMG]http://img515.imageshack.us/img515/2122/rami1tv5.jpg[/IMG] [IMG]http://img515.imageshack.us/img515/4291/rami2mr1.jpg[/IMG] [img]http://img443.imageshack.us/img443/6310/rami3fd9.jpg[/img]
-
dziś Ramirez został odjajczony, usunięto mu martwego zęba, zadbano o uszy. Przy okazji okazało się, że ma jakieś schorzenie skóry, które tez należy wyleczyć. Pies własnie się wybudza po zabiegu i próbuje się doczołgać do miski(nie jadł od wczoraj:lol:) tak sobie myślę, że chyba warto już przenieść ten wątek do działu "już w domu".. To już na pewno będzie jego stały dom i na pewno ostatni.
-
dorzucę się 50 zł. do transportu-dam "do ręki" tym, którzy mi ją przywiozą;)
-
napiszę, a co;) suczka wkrótce będzie po sterylce i jeśli nie znajdzie super domu-trafi do mnie na dom tymczasowy, gdyż mam doświadczenie z tego typu psami. gdy się ją trochę podreperuje-będzie ekstra laska.
-
rozumiem, że skoro jest dom w pobliżu-to tam suka zostanie. jednak to już 4 pies, na który zdecydowali sie Państwo...i znowu lipa...a ja już nie wiem, jak mam to powiedzieć dziecku, które czeka na psa...jeszcze wczoraj euforia-bo piesek to nich jedzie, a dziś znowu płacz... chyba sobie odpuścimy szukanie psa przez dogomanię.a szkoda.