-
Posts
4018 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Madzik77
-
[quote name='zuziaM'][B]Na watku zalozonym przez TOZ Wroclaw sa aktualne informacje na temat psow z Kamienca :[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10514769#post10514769"][B]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10514769#post10514769[/B][/URL][/quote] [quote name='Belula']Tak, prośba o głosowanie na ich stronę, prośby o wpłaty, prośby o zakup kamery, a na naszej klasie same prośby, prośba o 1%. przepraszam, ja wymiękam. Kto jedzie do kamieńca? Zbierać się, bo zostaniecie z ręką w nocniku. Chętni pisać tylko na PW.[/quote] Belula popieram w 100% ...zalamac sie mozna ....
-
Saga...choroba właścicielki! MA DOM!!!! :))))
Madzik77 replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
oki -to czekamy na efekty -
puszek sie pokazuje
-
Saga...choroba właścicielki! MA DOM!!!! :))))
Madzik77 replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
kiedy startuje wyroznienie?? -
Wiesci z nowego domku: "(...) a sunia rzadzi!!! "ustawia" mojego starego psinke wydaje mi sie ze juz jest szczesliwa,bardzo dobrze reaguje na mnie, i na otoczenie...nawet juz ogonek czasem "merda". w zgodzie jest tez z kotem.......tylko ma pchly !!!! ....... ZAMORDUJE!!! jak "podaruje" je innym stworkom w moim domku ;-))" (ups ;) Nowa Pani zapewniala mnie ze sunia nie ma szans na ucieczke z podworka, ze dobrze ma ogrodzony teren z podmurowką. I tak bylo tylko ze pani niemyslalam ze sunia wydzie dziura przy bramie dla kota bo myslala ze aga jest trzy razy wieksza :) Na fotach wygladala jej na owczarka niemieckiego a tu taka pchelka przyjechala :) hehe Napewno jak Modliszka wroci napisze nam wiecej i foty wrzuci -ale juz mozemy spac spokojnie w zwiazku z agą. A dziura zostala porzadnie zabezpieczona -wstawiono kawalek pleksji-
-
MOZEMY ODETKNĄĆ! Sunia w nowym wysnionym domku. Oczywiscie nie obylo sie bez stersow i nerwow bo przeciez tak to byloby za prosto ale wazne jest ze osiagnelysmy cel. Sunia sie klimatyzuje i JUZ DALE SIE POGLASKAC i je z reki. Nie chce zadnych psich przysmakow tylko ludzkie jedzonko (wiadomo-przyzwyczajona do tego) ale pani nad nia popracuje i przezuci ja na to co dla niej zdrowe. Sunia ma na razie swoje poslanie w garazu w ktorym jzu widac ze czuje sie bezpiecznie ale pomimo strachu ciekawosc wygrala i zapuscila sie na zwiedzanie domku gdzie po calym obchodzie z obwachaniem wszystkiego nasikala na srodku :) Nowa pani skomentowała to tak: "nasikala na srodku mówiąc to wszystko bedzie teraz moje!" Powiem Wam ze w najsmielszych snach o takim domku nie marzylam! JEstem o nia spokojna bo wiem ze trafila w wspaniale rece. Tak jak pisalam wczesniej sunia miala byc psem corki tej pani i leciec do Irlandii ale juz po paru godiznach pani mowi ze chyba jej nie odda -"niech córka szuka sobie innej bidy tyle ich na tym swiecie." Wiesci z domku bedziemy mialy, jak i zdjecia -wiec jeszcze zapraszam na ten watek zreszta planuje zaprosic te panie -bo tak wrazliwe osoby na krzywde zwierzat powinny byc razem z nami. [SIZE=3]Chcialabym w tym miejscu szczególnie podziękować przede wszystkim [B][SIZE=5][COLOR=red][U]Emilia2280[/U][/COLOR][/SIZE][/B] za danie szansy suni i zasponsorowanie jej wyzroznonego allegro oraz za pomoc w kosztach transportu, [COLOR=red][B]Kasi[/B][/COLOR] za zrobienie tego allegro oraz [COLOR=red][B]Modliszce[/B][/COLOR] za transport bez ktorego nie moglibysmy calej akcji zakonczyc z powodzeniem. oraz [U]wszystki osobą[/U] za podbijanie watku, za pamiec i umieszczenie banerka suni w podpise [B][COLOR=red]DZIEKUJE![/COLOR][/B][/SIZE]
-
na konto modliszki bo to ona podjela sie trudu przewozu suni nie pisalam dlugo bo malam niezla jazde z sunia sunia zostala porwana pare dni temu albo bo jest tez taka opcja wywieziona by juz tu nie lazila.... na szczescie wrocila po 4 dniach (tzn w czwartek) bardzo wystraszona i z goraczka -na szczescie juz doszla do siebie, uspokoila sie i nawet dzis dala mi sie wyglaskac i nawet si etego domagala podrzucaja mi reke snupa :) ale po tej przygodzie pani stwierdzila ze ona nie zgada si ena zadna adopcje i wywiezienie psa tak daleko bo ona-aga- bardzo za nia tesknila i nie pozwala jej wywies i rozlaczyla mnie, a poznej przez pol dnia nie podejmowala zadnego mojego telefonu. Polowalam na nia caly dzien....az upolowalam... wypatrzylam ja z okna i powiem wam ze z 2go pietra jeszcze nigdy tak szybko na dole nie bylam! A ze troszke bylam juz zdenerwowana tym wszystkim to ostro zaczelam roazmowe, no bo co sobi eona mysli -jes tpracownikiem sezonowym od pazdziernika do kwietnia nie bedzie jej tu ani nikogo innego i co sunia ma glodem przymierac? zreszta ten zakald jest juz na zamknieciu -wyprzedaja to co maja i koniec -a sunia przeciez ma jeszcze cale zycie przed soba. Oj nagadalam jej nagadalam. Przyznala mi racje i zgodzila sie pomoc -bo bez jej pomocy ja sama nic nie jestem w stanie zrobic. Modliszka chciala wziac sunie wieczorkiem a ze pani pracuje tylko do 15 to sunia zostala zamknieta w budynku w holu O piatej rano ma przyjsc jeden pan i otworzyc modliszcze budynek i wsadzic sunie do samochodu -poniewaz sunia ma uraz i nie pozwoli sobie nic w okol szyi uwiazac to zakupilam szelki ze szmycza by na wszelki wypadek (awaryjnego siusiania) muc z nia wyjsc. Takze sunia wyjezdza jutro raniutko i mysle ze ko 11 bedzie juz w nowym domku -nowa pani agi wziela urlop bo akurat przypadala jej sobota pracujaca i czeka na nia z otywartym sercem. trzymajcie kciuki by wszystko si eudalo i by sunia szybko sie zaklimatyzowala[SIZE=1] i nie probowala zadnych ucieczek bo tego sie boje...[/SIZE]