Jump to content
Dogomania

missy87

Members
  • Posts

    419
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by missy87

  1. cudownie! bardzo sie ciesze! w schronisku nikt pusi nie dotykal z odwiedzajacych bo caly czas na jej kojcu wisiala tabliczka "nie dotykac" wiec nie miala szans na zapoznanie sie z ludzmi, moze troche na zmiane swoich wg mnie lekowych zachowan, teraz pusia taka szanse ma, trzymam mocno kciuki i czekam na kolejne wiesci!
  2. to może o jakieś zdjęcia z nowego domku byśmy poprosiły...:)
  3. Heh Paulina, parwo byla tam owszem ale w szpitaliku i to jakies 3 tyg temu, juz dawno jest po dezynfekcji, a ona jest w ambulatorium, ale sciemniaja :) Ja moglam wchodzic i tu i tu. Za chwile udaje sie w gory, swieze informacje bede otrzymywala od pracownikow, jak bede cos wiedziala odnosnie sterylki czy jakis chetnych na nia to dam znac smsem. Mam nadzieje ze ci chetni z tego forum szybko sie odezwa
  4. no i brak odpowiedzi...jak dla mnie to nusiaczek nie jest wiarygodna osoba
  5. czy zainteresowana osoba kontaktowala sie juz ze schroniskiem? bo bez sensu jes obiecywac komus psa bez wiedzy schroniska, ktore moze zapisac jakiegos innego chetnego i wtedy niestety ktos zostanie z rozczarowaniem bez psa
  6. Nusiaczek: juz dawno temu mialas pojechac, ale to cos tam wypadlo, potem znow cos innego, a potem juz calkowicie przestalas sie w tym watku odzywac, dopiero teraz kiedy ktos znow tu cos napisal....hmm...
  7. Niestety ja o jej zachowaniu nie moge nic powiedziec. Jedyny kontakt jaki z nią miałam to robienie jej zdjęcia. Sunia przyglądała mi się z ciekawością, nie skakała na mnie, nie rzucała się, nie szczekała, tylko sobie pod nosem coś tam poburkiwała. I tyle, więcej nic nie wiem.
  8. Zacznijmy jej szukac domu. Wpierw zostanie wysterylizowana, potem bedzie musiala troche polezec az ranki sie zagoja, a potem zobaczymy. Ale i tak jestem przekonana, ze jeszcze przed cieciem ktos ja zaklepie
  9. Co z suczka? Nic...Nadal jest w schronisku. Mial podobno ktos przyjechac i dokladnie obejrzec jej zachowanie, ale nikogo nie bylo:/
  10. Wobec tego w razie czego daje znac schronisku aby czasem im jej nie dawali jesli sie zglosza. edit: juz poinformowalam o tym kierowniczke. Ona powiedziala mi ( nie wiem dlaczego dopiero teraz ), ze tez sie dowiadywala co to za hodowlan i dowiedziala sie ze juz jest zlikwidowana. Sprawa druga, jutro byli wlasciciele maja przyjechac do schroniska i dac kase na sterylizacje, tak przynajmniej obiecali.
  11. Hmm...bardzo dziwne...a dane hodowli znalazlas w inetrnecie, na jakiejs ich stronie czy jak? Moze nr kom juz maja inny, a ten numer ktory Ty masz przejal juz ktos inny...
  12. Właśnie dzwoniła do mnie kierowniczka. Podała mi namiary do hodowli - wysłałam malejwaszce na PW. Natomiast schronisko chce jeszcze zmusić poprzednich właścicieli, żeby to oni załatwili sterylizację i za nią zapłacili. Ale nawet jak sie nie uda to i tak schronisko samo dokona sterylizacji. Kierowniczka pwoiedziala, że jestem niepoważna myśląc, że mogliby wydac rodowodowego bez strerylki ( ale to dobrze o nich świadczy ). Wobec tego czekam na informacje co hodowla powiedziała, odnosnie tej sprawy, czy chcą ją z powrotem czy jak...
  13. Wlasnie jestem w trakcie rozmowy z jednym z pracownikow. Wspomnialam mu o tym, ze istnieje szansa ze hodowla z ktorej pochodzi wezmie ja do siebie ( tak mi napisala Paulinka18 ). Powiedzial, ze bylo by bardzo fajnie gdyby sie udalo. Zaproponowalam druga opcje - sterylke. Teraz nie moze isc do ciecia, bo na sterylke poszly 4 sunie i nie bedzie miejsca w szpitaliku. Ale Tina jest nastepna w kolejce. Zostalam zapewniona ze nie zostanie wydana dopoki nie przejdzie zabiegu. Moze byc zaklepana, ale nie wydana tak jak np z mix amstaffa Niki, ktora jest zarezerwowana od tygodnia ( panstwo chciei ja wziasc od razu ale pracownicy nie wyrazili zgody ), a do nowego domu moze pojechac dopiero po zabiegu. Takze mozecie wszyscy odetchnac z ulga. I nie ma sensu szukac dla niej DT bo bo u nas warunki sa bardzo dobre, a po co psa wozic, tu nowy dom, potem znow transport i znow nowy dom. Na pewno szybko znajda sie na nia chetni. DT dajcie jakiemus pieskowi, ktory zyje w tragicznych warunkach, badz ze wzgledu na swoje zdrowie lepiej zeby byl w domu. W czwartek jade w gory. Bede w stalym kontakcie z pracownikami schroniska, jesli ktos ja zaklepie bede wiedziec, jesli pojdzie do ciecie, tez bede od razu o tym wiedziec. Zebyscie sie nie denerwowaly niech ktorasz was poda mi swoj nr kom, to jakby cos wysle smsa z informacja jak tam sie ma sprawa
  14. Jakies 2 tygodnie temu wlasciciele tej suczki zglosili sie do schroniska i powiedzieli ze musza ja oddac bo ich dziecko ma alergie na siersc ( nie wiem ile to dziecko ma lat, czy dopiero sie urodzilo, czy skapneli sie ze ma alergie po jakims czasie przebywania psa w domu, nie wiem, moge zapytac ale chyba jest to niepotrzebne ). Kierowniczka schroniska poprosila mnie zebym oglosila na necie, ze jest taka suczka do wydania. O pomoc poprosilam Paulinkie18. Niestety widocznie nikt sie nie zglosil, co mnie dziwi, ale moze nikt nie zauwazyl po prostu takiego ogloszenia. Sunia zostala przywieziona do schroniska w poniedzialek. Ale nie ma sie co martwic wg mnie, recze za to ze raz dwa trzy i zostanie zaadoptowana. U nas psy podobne do jakiejs rasy bardzo szybko ida, a psy z rodowodem rzadko mamy,wiec tym bardziej. Naprawde nie ma sie co martwic. Akurat konferencje klimatyczna mamyw Poznaniu i mam wolne od zajec wiec jestem w Ostrowie. Bylam akurat w schronisku kiedy facet ja przywiozl. Siedzi sobie w ambulatorium ( na poczatku zawsze kilka dni trzymaja tam psy ). Warunki w tym schronisku w porownaniu do innych naprawde sa bardzo dobre! Naprawde ta psinka bardzo szybko znajdzie dom. Lepiej zajac sie biedotami, ktore sa w schronach dlugo, albo maja male szanse na adopcje
  15. podnoszę bo bardzo ładniutki z niego psiaczek
  16. hmm czy calkowicie gluchy piesek szczeka? dzisiaj Pusia byla bardzo glosno, szczekala sobie razem ze swoim sasiadem z kojca... nusiaczek: jak sie ma sprawa?
  17. Czasem zabieram Pusie na spacery i musze stwierdzic ze ma dziwny charakter, raz lagodna i grzeczna, a nagle cos jej odbija i nie wiem czy chce ugryzc czy co, ale sie odwraca w moja strone i czlapie szczęką, tak jakby chciala mnie chapnac. Musze ja wtedy trzymac na odleglosc. Zazwyczaj zaczyna sie tak zachowywac dopiero po kilku minutach od wziecia na spacer, bo na pocztaku jest ok. Nie wiem co sie z nia dzieje...Pamietam w wakacje jak do nas trafila to od razu weszlam do jej kojca zeby ja poznac, usiadlam. Ona wlazla mi na kolana, tulila sie do mnie i sie ze mna bawila - pies ideal. A teraz...? Nie wiem...
  18. teraz tylko czekamy na wiadomość od Weroni aby już wszystko było w 100% potwierdzone :)
  19. czy ilość kotów się zmniejszyła?? biedne...:( a na dworze tak zimno :/
  20. Pysio w Śremie będzie odebrany przez p. Izę, która zabierze go do Niemiec. Pysio będzie w fundacji pomagającej psom z małymi szansami na adopcje, niepełnosprawnymi, upośledzonymi itp
  21. [URL]http://www.speedyshare.com/492535578.html[/URL] jutro rano jedzie do Śremu
  22. czy można wstawiac linki? bo wstawilam jeden z filmikiem ale po chwili patrze a moj post jest usuniety...
  23. [URL]http://www.speedyshare.com/492535578.html[/URL] tutaj Pysio przed dworcem PKP w Ostrowie czeka na przyjazd Pauliny
  24. Pysio już z Paulina. Teraz muszą jeszcze poczekać na pociąg 20 minutek i jadą do Poznania. Mru: Jasne ze 100 zł sie przyda. To bardzo dużo :) Dziękujemy :) Nie wiem ile Paulina już zebrała, ale chyba wszystkie koszta są już pokryte. Paulina jeszcze musi potwierdzic moje domysły w razie czego.
×
×
  • Create New...