Codziennie rano, gdy zadzwoni budzik, jak Newton widzi, ze sie zaczynam krecic, to powolutku przychodz do lozka, kladzie sie obok mnie,, swoja glowke kladzie dokladnie na mojej szyi-tak jakby sie przytulal, ja Go glaszcze, przytulam, cichutko mowie "Mooooooj Newtonek...Moooj kochany Nwtonek...",O wtedy oczka zamyka i tak slodko wzdycha..:loveu:
Potrafimy tak lezec 15 min, tylko trzeba wstac, bo czas nagli..:/gdy budzik dzwoni, a ja daje na "uspiony", to Niutek czeka, nie budzi mnie, dopiero slyszy jak sie zaczynam krecic, albo podnosze glowe i na Niego patrze i wtedy przychodzi..