Tak , tak zaraz zadzwonię do Zamościa;), Krecika spróbuję na środę najpóźniej upchnąć do Garncarza na pierwszą wizytę, Mały nie będzie u mnie, bo tak jak pisałam nie ma sensu przenosić go z miejsca na miejsce (moje wyjazdy i rozjazdy) z uwagi na jego chorobę, będzie na płatnym Dt, ale jakoś sobie poradzimy:lol:
Cieszy mnie,że chłopak dobrze sobie radzi:loveu: