Jestem nareszcie. Sprawa finansow wyglada nastepujaco : z wplat na Rokitka zostalo 40zl. Mialo isc na asty, ale Rokitek w wiekszej potrzebie na dzis. Asty dostana pozniej. Ihabe ofiaruje 50 zl, my tu z Jastrzebia tez dolozymy. Jak sie dodzwonie, powiem ile. Rzeczy na bazarek gotowe, prosba zeby ktos wystawil bo my nie umiemy.
To dzialania dorazne - chodzi o bezpieczenstwo psa. A hotelik na razie by mu zapewnil. Kto pomoze zaplacic w schronisku?
Ja rozmawialam wielokrotnie z tymi ludzmi, wlasciwie konczylo sie prosba o nowe pieniadze. Proby radzenia w sprawie wychowania Rokitka pani kwitowala stwierdzeniem, ze ona sie zna.:angryy: Ja mysle, ze Rokitek sie bronil przed dziecmi, mial pogryziona noge i moze go bolala. Wiec dom bez dzieci chyba by sie sprawdzil.
Dogo, obrazanie sie na psa nie ma sensu.