Alina nie warto sie denerwować Jasnetem. Tam pisze dawny dzierżawca schroniska, który występuje pod różnistymi nazwami. Czasem popisuje sie jego pracownica. Bywałam, widziałam dużo, mam zdjęcia. Ale to daremne, ta dyskusja.
A co do boksia - domek w Warszawie, pani z dzieckiem i psiaczkiem, zawsze miała boksery. To co Kapsel, dowiadywać sie o adres? A co z transportem i za co? Najlepsze że na FB ja kompletnie nie wiem kto jest kto i z kim gadam.