Na razie jest u Aliny. Jutro chyba ma operacje. Shanti napisze dokładnie co i jak. Mówiła mi że popękana miednica i coś z nogą. Nie chce pokręcić. Sunia chodzi, ale ja boli, zle chodzi. I kasy nie mamy na leczenie. Wydobędę choćby spod ziemi. Nie wiem skąd ale ona czekać nie może.