Ja to wiem. Tylko już tak bym chciała ją wypuścić z klatki, wyjść na spacer. Zacząć uczyć czegoś. Ponad 2 miesiące jej więzienia i mojego też.
Odczułam jakąś niewytłumaczalną ulgę że ona nie ma tego druta.
Teraz? Jest gips to i tak nic się nie da zrobić. Nasz wet robił praktykę ortopedyczną u Fabisza. Pojedziemy jak tylko zdejmą gips. Gwózdz nie będzie już zakładany.
Ja też nie wiem, wet też wielkie oczy zrobił. Gips nienaruszony, nie wiem którędy wyszedł. Witaminy i suplementy bierze. Nic ją nie boli. Zrasta sie ale zdjęcia będą wysłane do Wrocławia na konsultacje.
Głowa- głową ale brodę TZ ma potężną. I czasem obcina. Fakt że kędziory Dropsa nie do rozczesania. Okropne ma te włosiska. Jeden i drugi owłosiony i tu i ówdzie.