-
Posts
8826 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Avaloth
-
[quote name='wtatara'][url]http://allegro.pl/donia-rozdaje-caluski-tak-bardzo-kocha-krakow-i2045540898.html[/url] [url]http://allegro.pl/ventus-ulozony-pan-czeka-na-dom-krakow-i2045540656.html[/url] [url]http://allegro.pl/roczna-sliczna-kika-szuka-milosci-krakow-i2045540442.html[/url] [url]http://allegro.pl/borowik-sliczny-kudlaczek-do-przytulania-krakow-i2038359346.html[/url] [url]http://allegro.pl/malenka-punia-wciaz-czeka-na-tego-jedynego-krakow-i2038359325.html[/url][/QUOTE] Dziękujemy bardzo! Mam jedno ale- zrobiłaś allegro ze zdjęciami brązowej Kiki, a tekst wkleiłaś od Kiki-Liska. Jeśli możesz to zmień to proszę
-
Krk- Czarnuchy już nie czekają w schronisku!! MAJĄ DOMY!!
Avaloth replied to Avaloth's topic in Już w nowym domu
Saba wyszła ze szpitalika, ranki praktycznie nie widać, to na prawdę niewielkie draśnięcie było. Ale przerzucili ją do innego boksu.. Na szczęście ten boks wychodzi regularnie także Saba na tym nie straci ;) Beza i Plaza schudły, teraz sama skóra i kości, szczególnie Plaza która lata jak nienormalna i wszystko spala.. A pewnie jak tylko jest okazja Liwia im podjada.. Liwia nadal czeka w schronisku, w razie czego, proszę, podaj dziewczynom kontakt do mnie: [email][email protected][/email] albo 698665562, powiem wszystko co będę wiedzieć :) -
Co prawda pierwsze zdjęcie słabe jakościowo, ale to jedyne jakie mamy, a i tak widać różnicę. W takim stanie Borowiś trafił do schroniska: [IMG]https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/318300_287630834589366_100000273548738_1221646_1117476988_n.jpg[/IMG] W takim był po 3 miesiącach leczenia: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-RGqQb-Yb-KQ/TrEgr76R1YI/AAAAAAAACaE/peGTInb-nsk/s512/IMG_2182.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Qqez8NOFnz8/Tq_MxJrDntI/AAAAAAAACNY/RU0_f90FYKI/s720/IMG_2164.JPG[/IMG] Miesiąc temu: [IMG]http://wd1.photoblog.pl/np1/201112/51/109489050.jpg[/IMG] [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/2618/zdjcie0008esv.jpg[/IMG] i aktualnie: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/685/img1790j.jpg/"][IMG]http://img685.imageshack.us/img685/1368/img1790j.jpg[/IMG][/URL] Borowiś wypiękniał, rozkochał w sobie całe schronisko, a mimo to na dom czeka nadal.. A czasu pozostało niewiele :-( [URL]http://www.dogomania.pl/threads/217114[/URL]
-
[quote name='AMIGA']Serce pęka na kawałki jak sie to czyta :shake::-([/QUOTE] Jak się to widzi, a do tego nie można nic zrobić to jeszcze bardziej :-( Przysięgam, że gdybym mogła bym go wzięła. Ale nie mam możliwości izolować 24h na dobę dwóch psów w jednym domu od siebie, a Chester jest duży, niedelikatny, i nie zawsze dobrze nastawiony do psów, zanim by się przyzwyczaił pewnie by go gonił, przygniatał do ziemi, natarczywie wąchał etc. więc bez sensu, obydwoje by się niepotrzebnie stresowali. Zresztą nietrudno takiego psa jak Borowiś uszkodzić, wystarczy że by moja Krowa go popchnęła.. Cholera, bezsilność jest najgorsza :(
-
Borowik nadal na szpitalu, dzisiaj go kąpałyśmy.. Z chłopakiem gorzej:-( Łapy go bolą, podobno to sztywnienie stawów, dostaje przeciwbólowe ale i tak większość spaceru mocno kulał, chociaż czasem miał 'napływ energii' podczas którego przebiegał kawałek energicznie, ale krótko. I ogólnie jest bardziej zgaszony, a do tego wydrapał sobie trochę sierści na boku.. Jemu jest potrzebny dom, na wczoraj!
-
Dzięki Oli164 mamy śliczny banerek, zachęcam do wklejania w podpis ;) [URL="http://www.dogomania.pl/threads/219762"][IMG]http://img94.imageshack.us/img94/3926/d6a.png[/IMG][/URL] A co do psiaków z D6, z nowości. Puni odwala na starość i smycz gryzie podczas spacerów, ale nadal jest kochana i urocza:eviltong:. Z Celią coraz lepiej, co prawda nadal zdejmowanie i zakładanie smyczy spotyka się z pokazem pełnego uzębienia i warczeniem, a przy ściąganiu muszę sobie pomagać patykiem żeby nie oberwać, ale podczas spaceru jest kochana, sama podchodzi na głaskanie, coraz częściej merda ogonem i podnosi uszka. Dowiedziałyśmy się, że niestety Celia czeka na adopcję, jej pani nie ma zamiaru jej odbierać..:shake: Ventus, Kika, Donia dobrze, raczej bez zmian. W boksie mamy nową lokatorkę, sukę po zmarłej właścicielce która siedzi w kącie trzęsąc się i patrząc na przemian w sufit i podłogę, a przy próbie kontaktu atakuje na oślep.. Niestety póki co nie ma najmniejszych możliwości żeby z nią pracować, czy robić cokolwiek, już schroniskowa weterynarz miała przez nią przymusowe L4, mimo że sunia jest niewielka. Borowik nadal na szpitalu, dzisiaj go kąpałyśmy.. Z chłopakiem gorzej:-( Łapy go bolą, podobno to sztywnienie stawów, dostaje przeciwbólowe ale i tak większość spaceru mocno kulał, chociaż czasem miał 'napływ energii' podczas którego przebiegał kawałek energicznie, ale krótko. I ogólnie jest bardziej zgaszony, a do tego wydrapał sobie trochę sierści na boku.. Jemu jest potrzebny dom, na wczoraj!
-
Mi mój Canon (eos 450d) numeruje zdjęcia (od 1 do 10tys), a jak zgrywam je na komputer to mam foldery po któych widzę które 10tys aktualnie leci. Vectra biały maluch genialny:loveu: Kurde, mi też brakuje pośrednich ISO.. może i ja coś o wgraniu oprogramowania poszukam :diabloti:
-
Moje niestety nie szły w górę, tylko bok (dwa leżały poziomo, dwa szły pod skosem), więc nie miały szans wyjść i trzeba było rozcinać.. Bo normalne wyrywanie, tak jak mówisz, aż takie złe nie jest. Wygląda wtedy podobnie jak mokry Snoopy :D
-
[quote name='Justa']Człowiek u dentysty jest taki bezbronny.. :diabloti: Nie przechodziłaś koszmaru ósemek? :mdleje: Ja zaczęłam właśnie z nimi walczyć niedawno..[/QUOTE] Współczuję. Pół moich najdłuższych wakacji życia zmarnowałam na pieprzone ósemki. 4* 45 min na fotelu, dookoła strzykawki, nożyczki, jakieś dziwne podważacze, wiertła i Bóg wie co jeszcze. A potem 3 dni chodzisz z opuchniętą twarzą i za każdym razem jak gryziesz coś twardego to czujesz dziąsła. Ja nigdy się dentysty nie bałam- od tych wakacji zaczęłam, ostatnio prawie zemdlałam przy znieczuleniu do najzwyklejszej plomby.. Co do tatuaży, mi się zawsze podobały, ale nigdy nie chciałam mieć. A Moli- piękna jak zawsze:loveu: chyba ze jest morka :diabloti:
-
Ale świetnie!:multi: Powodzenia Dakoci w domku:loveu: ale w mojej obroży wyglądała lepiej :diabloti:
-
Krakowska Pchełka z Olkusza, tak mała a serce wzrusza! Ma dom
Avaloth replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
[quote name='MTD']hihi z azą... :roflt:[/QUOTE] Nie śmiej się, trzeba się jakoś wytłumaczyć :D :D Gratuluję w takim razie ;) Dzisiaj widziałam odświeżone ogłoszenia Pchełki na tablicy, chyba można już pozdejmować w takim razie :) -
[quote name='MTD']ustawa ustawą a na portalach roi się od takich ogłoszeń: [URL]http://tablica.pl/oferta/husky-slodkie-szczeniaki-IDBWGr.html[/URL] [URL]http://tablica.pl/oferta/sprzedam-szczeniaka-chow-chow-suczka-IDBrBl.html[/URL] [URL]http://tablica.pl/oferta/cudne-yoreczki-mini-IDC0jL.html[/URL][/QUOTE] Trzeba raportować, serwis jest nastawiony na eliminację pseudo wiec trzeba im pomóc. Swoją drogą, ludzie już zaczynają kombinować- wyprawka za 1,5tys, york gratis.. [url]http://tablica.pl/oferta/yorkyorkiwyprawka-dla-yorka-i-gratis-sliczne-mini-pluszaczkiikrakow-myslenice-malopolska-IDAM6p.html#[/url] [url]http://tablica.pl/oferta/yorkyorki-wyprawka-i-gratis-sliczne-mini-cudenkakrakow-malopolska-ID5BPw.html[/url] Jakie cudo maleńkie :( Trzeba porobić mu ogłoszenia i szukać domu!
-
Mamy nadzieję, że ten nowy rok jak najszybciej naszej Donci domek przyniesie. Musi.
-
[quote name='paoiii']No i dobra wiadomość na wieczór, mała Iga zostaje u kkanarekk tak więc DT zmienia się w DS :) Z radością przenosze ją do "Już w domu" :loveu:[/QUOTE] Haha można się było tego spodziewać :D Super że mała zostaje. I trzymam kciuki żeby dla Krecika to był w końcu ten dom ;)
-
Cudowny Max - od 2003r. za kratami NARESZCIE MA DOM!!! :)
Avaloth replied to Noelle's topic in Już w nowym domu
[quote name='wellington']Czy te babsztyle wywalily psa czy im zginal czy jak ? Nie szukaly go ? Nie zglosily w schronisku ze uciekl ? Chyba sie kwalifikuja na ciemnoczarna liste jakby nie bylo :angryy:[/QUOTE] Podobno uciekł, jak było na prawdę się nie dowiemy raczej. One już wcześniej pisały, że pies niszczy w domu i nie wiedzą czy go nie oddać- pani Beata (Foksia i Dżekuś) mówiła im aby zbudować kojec, bo lepszy kojec dla psa na czas kiedy ich nie ma w domu, od schroniska. Ale jak widać za dużo fatygi.. Z tego co wiem, to schronisko dzwoniło do nich, mają dane właścicieli w bazie, zawsze dzwonią. One do schroniska dzwoniły tylko po to, żeby się 'poskarżyć' że wolontariuszka wysłała im smsa ;) -
Dzięki wszystkim :loveu: [CENTER]Szczęśliwego Nowego Roku Wam, żeby psiaki były grzeczne, coraz mniej psich nieszczęść nas otaczało, i osobiste marzenia się pospełniały ;) [/CENTER] [quote name='dogomanka_']no to jakbyś wiedziała, że coś się szykuje to daj mi wcześniej znać. :) albo same się umówmy. :D [URL]http://wd3.photoblog.pl/np2/201112/C1/110555102.jpg[/URL] jaki uśmiech. :loveu:[/QUOTE] Będę dawać, postaram się coś ogarnąć na wątku, może ktoś sie zbierze :) A właśnie, jak nie to same pójdziemy, najwyżej się Chester z Duluxem zjedzą :loveu::evil_lol: [IMG]http://wd6.photoblog.pl/np3/201112/2E/111033745.jpg[/IMG] [IMG]http://wd8.photoblog.pl/np4/201112/EE/110924897.jpg[/IMG]
-
Cudowny Max - od 2003r. za kratami NARESZCIE MA DOM!!! :)
Avaloth replied to Noelle's topic in Już w nowym domu
[quote name='dorota1']A czy znacie okoliczności w jakich Max trafił teraz do schroniska?[/QUOTE] Został znaleziony (nie wiem, czy Natalia orientuje sie gdzie?) przywieziony do schroniska. Mimo powiadomienia właścicielek, nie chciały go już odebrać.. -
Cudowny Max - od 2003r. za kratami NARESZCIE MA DOM!!! :)
Avaloth replied to Noelle's topic in Już w nowym domu
Na tych ostatnich zdjęciach? To jest parciana obroża w kwiatki ;) -
[quote name='olly']Kochani, Marlon już w DT w Warszawie :) Straszny z niego przytulak, miziak, jest wspaniały, wyleczymy go i zabieramy się za szukanie domku najlepszego z najlepszych :)[/QUOTE] Super! Zgadzam sie z Paoii, Marlonek nam też od razu pokazał swoją wspaniałą stronę, na pewno będziemy o nim pamiętać ;)
-
[quote name='olly']Kochani, wszystko załatwione, zabieramy Marlona pod opiekę Fundacji. Potrzebujemy transport z Krakowa do Kielc na jutro, czy ktoś może pomóc?[/QUOTE] Ale świetnie! :multi: Będę trzymać kciuki żeby się wszystko udało, teraz my będziemy oczekiwać relacji od Marlonka :D Niestety w transporcie nie mam jak pomóc.