[quote name='Kar0la']Jak się miewa ślicznotka?[/QUOTE]
No nareszcie... Mam w pełni aktywne konto i mogę pisać posty!
Frida jest w domku tymczasowym u mojej mamy. W tej chwili, gdy jest tylko z moją mamą zachowuje się, jak normalny psiaczek. Leżakuje na kanapie, na kolanach, na fotelach. Wchodzi i schodzi po schodach, na spacerkach sobie wącha, ładnie się załatwia. Jednak, gdy tylko do mieszkania wchodzi ktoś obcy, szczeka i po chwili się chowa. Nie da się pogłaskać :-( Mój tata od tygodnia jest w domu, ale sunia, jak dotąd omijała go szerokim łukiem. Ostatnio zaczęła się trochę przełamywać, podchodzi do niego, ale pogłaskać nadal się nie da.
Za to moja mama jest dla niej całym światem...
Największy problem ma z jedzeniem. Moja mama wpycha jej jedzenie niemalże na siłę. W końcu przecież musi coś jeść, prawda? Suchej karmy nie ruszy. Najlepsze dla niej jest mięsko i... chałka z masłem! Niezłe wymagania ;-)
Była wykąpana, jej sierść lśni teraz. Okazało się, że to coś na nosku, to nie zwykłe obtarcie, lecz grzybica. Byłyśmy z Fridą u weterynarza, dostała maść i ma teraz to miejsce smarowane. Sierść na nosku zaczyna już odrastać :-)
Jutro Madzia z Kasią przyjeżdżają po Fridę i zawożą ją do nowego domku tymczasowego... Mam nadzieję, że zaufa kolejnej osobie tak mocno, jak mojej mamie...