Mama do tej pory mowi ze kotka by chciała jeszcze jednego (bo jeden jeszcze zyje i mam nadzieje ze tak zostanie) ale boi sie ze Sara znowu sie z nim "pobawi" ... zawsze było tak ze jak Sara na wolności to kotki w domu i wtedy tez tak miało byc niestety kocia musiała sie za kims z domu wysmykrnac i tragedia:(.... Nie ma co suni oskarżac zawsze wiedzielismy jakie ma nastawienie do kotow... Mama miała żal do Sary dobry miesiac ale juz wszystko wrociło do normy i jest jej kochana sunia:) (na szczęście dla niej i dlamnie;))