Chart został przywieziony z lecznicy z Przemysla prawdopodobnie ktos go podrzucił, nie jest w najlepszym stanie, zaniedbany, powycierana siersc, odparzenia, pazury w tragicznym stanie, a w schronisku lezał na budzie, kora ma dach z papy i dalej sie ocierał, jak byłam wczoraj to podłozyłam mu koc dopiero, do budy zadnej sie nie miescił dlatego na dachu lezał... jest młody ma ze 3 lata i bardzo przymilasny, nie podobały mi sie charty raczej ale ten mnie zauroczył i w sobie rozkochał no i wyladaował dzisiaj rano u TZta.
Ciesze sie ze ciuszki doszły, kolejne bazarku juz nie długo tylko aparat naprawie ;)