Huuuraaaa tak sie ciesze ze wszystko dobrze ....
Najbardziej martwiłam sie o koteczka;)
Biegunki miewał ale szybko przechodziły on tak niestety reaguje na stres....
Probowałam sie dodzwonic bo tez mi to chodziło po głowie ale nikt nie odbiera (raz pan od remontu i miał przekazac ze bede dzowniła ale potem juz nikt nie odebrał)
Neczka P. Janusz mowił ze Viki nie raz narobiła głupot i ze jest agresywna ze ugryzła własciciela mysle ze oddał ja z powodu presji rodziny....
PozatymMy w tym przypadku nie mamy nic do gadania... jezeli po nia przyjedzie to ja zabierze wsumie to chyba juz powinien jezeli miało byc to za 2 tygodnie...
Ha teraz wujek Rafal sie tłumaczy :D wszyscy chca tu dobrze a wiec nie ma gadac... no a szpice to szpice panienka sie meczy i złosci w boksie no i wsumie ma racje ale i charakterek jak rasowa kobieta ;)
Tez o tym myslałam, ale wiadomo jak jest z odbieraniem psow ze schroniska... szkolenie by sie przydało napewno, siedzenie w boksie tylko powoduje w niej złosc.