Pracowalam jako luzaczka a miedzy zawodami normalnie w stajni jako stajenny od rana karmienie czyszczenie boksów, pastwiska, golenie koni, przygotowanie na zawody, tez musiałam sie zajmować psami tyle ze dzieci nie mam ;) koni byo 13 + 5 stacjonujących tylko na pastwiskach i tymi tez trzeba bylo sie zajac to wszystko na 2 osoby a byl czas ze zostałam sama i musiałam sie wszystkim zajac a wiec cos o pracy w stajni wiem i gdyby nie stan zdrowia to pewnie nadal bym sie tym zajmowaa tyle ze w Polsce, moze na wiosne sie zalapaie :) ciezka praca ale u siebie sie tez inaczej pracuje bo wiesz ze to Twoje