Swietny temat
u mnie
Sara:
[B]idziemy/spacerek[/B]- szlenstwo i juz czeka przy bramie
[B]gdzie jest piłeczka[/B]- poszukiwania ukochanej piłki ze skóry, moze lezec 5 zabawek ale piłeczka jest na 1 miejscu
[B]pomóz Pani[/B]- kopie jak dzik, kiedys moja mama wykopała nia poł grządki marchewki, a Sara miała radoche
[B]kotek- [/B]słowo magiczne nawet jak nie ma koteczka to i tak jakis napewno sie znajdzie chociażby w odległości poł kilometra
[B]wolna[/B]- goni na oslep, zadowolona z siebie, słowo przewaznie zwalniajace jakakolwiek komende
[B]stój[/B]- sucz zatrzymuje (prawie zawsze ;))natychmiast i staje w pozie "foc stane jak na wystawie"[B] pełna duma
na miejsce[/B]- nie lubiane uważane za kare, z usmiechnietego psa robi sie najsmutniejszy najbardziej pokrzywdzony pies na swiecie
Raaja (tymczasowiczka)
[B]dawaj psa[/B]- ukochana zabawa, mała dostaje swira gania jak oszalała robiac kołka w około czego sie tylko da przybiegajac co jakis czas i prowokujac mnie zebym znowu powiedziała "dawaj psa"
[B]chodz do Pańci[/B]- znienawidzone w jednym tylko przypadku. kiedy dorwie cos do jedzenia na dworze i staram sie ja przywołac, wie ze przyjsc musi ale zawsze robi ogromy łuk i stara sie w tym czasie zjesc jaknajeiwcej swojego łupu
Moj poprzedni pies za juz TM ['] :( nienawidził słowa kompiel, odrazu wbijał sie w jakis ciemny kąt i warczał