[B]Izka1995[/B], ja rozumiem. Sama mieszkam na takiej ulicy gdzie biega parę 'kochanych' piesków (kochane do pierwszej choroby), które same muszą się troszczyć o to by coś zjeść. Najgorsze jest to, że ich właściciele to 'biedni' ludzie (czyt. gdyby nie pili to by ich było stać i na utrzymanie siebie i psa) i policja nie może ich ukarać...co najwyżej zabrać psa, ale to i tak nic nie da bo zaraz będzie następny :(
Pociesza mnie to, że jest tu jednak więcej osób, którzy traktują swoje zwierzaki tak jak na to zasługują. :)