[quote name='zmierzchnica'][URL]http://a.imageshack.us/img411/9300/p8085746.jpg[/URL]
:loveu::loveu: Cudna z niej psica :p
Dawac wiecej zdjec :mad::cool3:[/QUOTE]
Dziękujemy :calus:
[quote name='*Monia*']Następnym razem pakuj najpierw aparat, później parówki a na końcu psa :lol:.
To je umyj czymś pachnącym :eviltong:[/QUOTE] Ok ok... wytatuuje sobie plan na ramieniu.
[quote name='limonka97']trza się przyzwyczaić! u mnie to norma ;) parówki, pasztet (pasztet jest jeszcze w miarę)albo jakieś inne śmierdzące smakolce :D a kto ci kazał mieć psa :P[/QUOTE]
Spokojnie, ja już się dawno przyzwyczaiłam. W końcu mam psa od ponad 4 lat. Przechodziłam nawet przez noszenie pokrojonych żwaczy w saszetce ;)
Ale te parówki mi powchodziły pod paznokcie i nie chcą wyjść ;) A ja mięsa nie jadam, więc mi śmierdzą.